| Wędkarz poszedł na ryby. Jak zwykle złapał złotą rybkę. Rzekła mu: - Zapomnij o trzech życzeniach... ale mogę dać Ci jedną radę... - Wal śmiało!!!! - Rzadziej tu przychodź.... rogaczu... |
10.12.2013 08:05:06, Konto usunięte |
| To był zimny listopadowy poranek. Wacek z chęcią by poszedł już do domu. Ręce mu zgrabiały i ogólnie było mu już zimno. Nieduża renta skończyła się już jakieś cztery dni temu o czym przypominało mu doskwierające ssanie w żołądku. Zimny wiatr zmarszczył wodę niedaleko nieruchomego spławika wędki.. - Chyba dzisiaj już raczej nic nie złapię - pomyślał Wacek i już miał zwijać tak zwany mandźur, gdy spławik zniknął pod wodą. Wacek zaciął i już po chwili miał na haczyku sporych rozmiarów złotą rybkę... - Ozdobna jakaś... - pomyślał Wacek gdy rybka odezwała się ludzkim głosem: - Wacku... Wacku!! Wypuść mnie, a spełnię twoje trzy życzenia... Wieczorem po pewnej kawalerce rozszedł się apetyczny zapach... Wacek z lubością wciągnął go w płuca... Zadziwiające jak mu się ten węch wyostrzył odkąd ogłuchł 10 lat temu... |
10.12.2013 08:03:55, Konto usunięte |
| Kowalska pisze w swoim testamencie, ze jej zwłoki mają być spalone, a popiół rozsiany z
samolotu ponad największym burdelem w mieście. Na to sąsiadka: - Co ty Kowalska, a dlaczego to tak? - W ten sposób będę miała pewność, że mój stary po mojej śmierci przynajmniej 2 razy w tygodniu mnie będzie odwiedzał. |
10.12.2013 08:01:53, Konto usunięte |
| Mąż wpada do domu po delegacji. Jak to miał w zwyczaju, zagląda do szafy, pod łóżko, wychodzi
na balkon - nikogo nie ma. Wraca do żony, głaszcze ją po włosach i mówi: - Starzejesz sie maleńka. |
09.12.2013 20:51:03, Konto usunięte |
| Umiałabyś powiedzieć coś, co byłoby dla mnie jednocześnie radosne i smutne ? - pyta mąż
żonę. - Masz większego niż twój brat. |
09.12.2013 20:47:49, Konto usunięte |
| Siedzi koleś przy barze- i zwraca sie do obok siedzącej kobiety -opowiedziec pani kawal o blondynce? na to kobieta. -moze pan ale ostrzegam ze jestem blądynka mam 170cm i cwicze na silowni,obok siedzi druga bladynka ma 180cm i ćwiczy box a dalej jest trzecia i ma czarny pas w karate.Dalej chcesz opowiedzieć ten kawal? Facet zirytowany -nie pie**le trzy razy nie bede powtarzać. |
28.11.2013 22:05:42, Ewcia-Jowitka |
| Przychodzi garbaty do sklepu a ekspedientka do niego: "Na ch*j się tak skradasz..." |
28.11.2013 07:12:01, kotung |
| *Poproszę fioletowe mohito *Co proszę ? *Denaturat |
27.11.2013 10:07:46, kotung |
| przychodzi baba do lekarza i mówi : chcę mieć szczupły tyłek, a lekarz : musi pani dużo żałować, podobno żal dupę ściska ;) |
18.11.2013 11:35:46, REALMAN |
| Policjant spotyka bardzo pijanego mężczyznę: - oj kiepsko wyglądacie -mówi - no litra w 8 - oooo to kiepska głowę macie - nie, 7 nie przyszło |
12.11.2013 13:45:18, Konto usunięte |
| Faceta przygotowują w szpitalu do operacji. Już leży na stole operacyjnym, podchodzi do niego
anestezjolog który za chwilę ma go uśpić i pyta: - A pan to u nas jest prywatnie, za swoje pieniążki czy z kasy chorych? - Z kasy chorych. - To w takim razie " A, a, a, kotki dwa..." |
12.11.2013 12:43:09, Konto usunięte |
| Do baru wchodzi małżeństwo staruszków ( ok. 90 lat). Babcia siada przy stoliku, a dziadek idzie
zamówić zestaw (napój, hamburger i frytki). Dziadek siada przy stoliku, bierze dwa kubeczki i
nalewa do nich równiutko po połowie napoju, następnie bierze frytki i robi dwie równiutkie
porcje, następnie wyjmuje nożyk i kroi równiutko hamburgera na pół. Całą tą sytuację
obserwuje ze współczuciem pewien młody człowiek. Wreszcie żal mu się ich zrobiło, więc
podchodzi i mówi: - Przepraszam, że przeszkadzam, ale może kupić państwu drugi taki zestaw? Babcia z uśmiechem: -Bardzo Pan uprzejmy, ale dziękujemy. jesteśmy małżeństwem od 70 lat i my się tak wszystkim po równo dzielimy. Młodzieniec odchodzi. ale zauważa, że babcia siedzi cichuteńko i nie je, a dziadek się zajada. Podchodzi, więc znowu i pyta: -Przepraszam, ale dlaczego pani nie je? -Bo czekam na zęby... |
12.11.2013 12:39:29, Konto usunięte |
| - Palisz? - Tak. - Ile paczek dziennie? - Trzy. - Ile kosztuje jedna? - 12 zł - Od dawna palisz? - Od 20 lat. - Uśredniając wydajesz 36 zł dziennie na papierosy, co daje 13140 zł rocznie. W ciągu ostatnich 20 lat wypaliłeś 262 800 zł. Nawet biorąc pod uwagę fakt, że kiedyś papierosy były tańsze, nie uwzględniamy przecież kosztów inflacji, itp. Możemy więc założyć, że to faktycznie przybliżone wydatki? - Zgadza się. - Czy wiesz, że gdybyś odkładał te pieniądze w banku na oprocentowanym rachunku oszczędnościowym mógłbyś kupić sobie za to nowiutkie Porsche? - Palisz? - Nie. - Gdzie twoje Porsche? |
12.11.2013 12:33:32, Konto usunięte |
| Żona do męża: -Czy naprawdę musiałeś znowu wypić całą butelkę wódki? -Kochanie, tym razem zostałem zmuszony. -Przez kogo? -Przez przypadek. Zgubiłem nakrętkę od butelki. |
12.11.2013 12:31:55, Konto usunięte |
| Przychodzi facet do lekarza i mówi. - Panie doktorze mam straszny problem z pamięcią. - A czy to się objawia? - odpowiada lekarz - A no kurcze położę rano książkę potem szukam jej cały dzień ni chol*ry nie pamiętam gdzie ją położyłem - Panie toż to żaden problem chodź pan na korytarz ja panu pokaże prawdziwy problem. - Wychodzą razem przed gabinet na ławce siedzi gość macający się jak nie po głowie to pod pachami i tak cały czas. Lekarz krzyczy - Kowalski co ty się tak macasz? - Aj ku**a panie doktorze sikać mi się chce, wiem, że gdzieś we włosach ale gdzie??? |
12.11.2013 12:27:04, Konto usunięte |
