| Żona widzi męża, który kroi Viagrę na 4 części. - Czemu ją kroisz na 4 części? - pyta - Chciałem cię tylko pocałować. |
25.10.2010 17:00:33, krzysztof |
| Spotykają się dwaj kumple: - Cześć, co słychać? - No wiesz, różnie bywa. - Słyszałem, że się ożeniłeś? - Zgadza się... - Ładne ta twoja żona? - Wszyscy mówią, że podobna do Matki Boskiej. - Pokaż zdjęcie...O Matko Boska! |
25.10.2010 16:44:32, Konto usunięte |
| - Policja?! Chciałem zgłosić zaginięcie teściowej! - Tak, oczywiście. Czy może pan podać rysopis zaginionej? To przyspieszyłoby poszukiwania... - Jakoś nie mam pamięci do twarzy... |
25.10.2010 15:56:56, Konto usunięte |
| Mąż z żoną jedzą obiad w wykwintnej restauracji, kiedy nagle do ich stolika podchodzi oszałamiająco piękna, młoda dziewczyna, całuje faceta w usta, mówi, że zobaczą się później i wychodzi. Żona patrzy na męża z wściekłością: - Kto to był?! - Moja kochanka - odpowiada mąż. - Wystarczy! Chcę rozwodu! - Dobrze - odpowiada mąż - ale zauważ, że po rozwodzie nie będzie już wycieczek do Paryża na zakupy, nie będzie wakacji na Karaibach, nie będzie mercedesa w garażu i nie będzie weekendów na jachcie. Ale oczywiście możesz zrobić jak zechcesz. W tym momencie żona zauważa ich wspólnego znajomego wchodzącego do restauracji z młodą, ładną dziewczyną: - Kim jest ta dziewczyna obok Karola? - To jego kochanka - informuje ją mąż. - Nasza jest sympatyczniejsza. |
25.10.2010 15:55:29, Konto usunięte |
| Mąż do żony: - Taka piękna pogoda, a ty męczysz się myciem podłogi. Wyszłabyś lepiej na dwór i umyła samochód... |
25.10.2010 15:54:25, Konto usunięte |
| Facet grzebie coś przy kontakcie czy innych tam kabelkach, wola żonę: - Jadźka, potrzymaj mi ty ten kabelek. Żona bierze kabelek i pyta: - No i co? - Nic.. Widać faza jest w drugim... |
25.10.2010 15:53:27, Konto usunięte |
| Małżeństwo leży w łóżku. Nagle żona mówi: -Kochanie zróbmy to, od dwóch miesięcy tego nie robiliśmy -Chyba ty... |
25.10.2010 15:52:23, Konto usunięte |
| Pewien 10-latek miał problem z matematyką. Jego rodzice próbowali wszystkiego: od korepetycji do
hipnozy, niestety bez skutku. W końcu, zrezygnowani postanowili wysłać go do szkoły
przyklasztornej. Po pierwszym dniu chłopak wrócił do domu z bardzo skupiony na twarzy, minął swoich rodziców, zamknął się w pokoju i przez dwie godziny zakuwał matematykę. Potem wyszedł na obiad, szybko go zjadł i zaraz wrócił do pokoju, a potem robił zadania do późnej nocy. Od tego czasu każdy dzień wyglądał podobnie. Po miesiącu matka wróciła uradowana z wywiadówki. - Synku, dostałeś szóstkę! Powiedz jak to się stało? Czy to dlatego, że uczyły cię zakonnice? - Nie. - To może dlatego, że uczycie się w małych grupach? - Nie. - Podręczniki? Nauczyciele? Klimat szkoły? - Nie. - To co? - Kiedy przyszedłem tam pierwszego dnia i zobaczyłem tego kolesia przybitego do plusa, wiedziałem, że mam tu przechlapane... |
25.10.2010 15:42:19, krzysztof |
| Pani każe Jasiowi napisać wypracowanie na temat katastrofy. Jasio przychodzi do domu pyta się taty: - Tato, pomożesz mi napisać wypracowanie na temat katastrofy? - Tak, pisz. W domu nie ma ani grama wódki. |
25.10.2010 14:59:00, Konto usunięte |
| Nauczycielka pyta się klasy: Dzieci kto w waszej rodzinie jest najstarszy? - U mnie dziadek. - W mojej rodzinie babcia. - Pra-pra-pra-pra babcia - mówi uczeń. - To niemożliwe. - Dla-dla-dla-czego? |
25.10.2010 14:57:56, Konto usunięte |
| Na dyskotece Jasiu podchodzi do siedzącej dziewczynki i pyta: - Zatańczysz? - Tak. - To dobrze bo nie mam gdzie usiąść. |
25.10.2010 14:56:45, Konto usunięte |
| Blondynce dzwoni telefon w torebce. Grzebie, grzebie i po chwili niepowodzeń mówi: - No tak, pewnie zgubiłam |
25.10.2010 14:55:46, Konto usunięte |
| Mały, biały niedźwiadek dryfował na krze lodowej. I pewnie umarł by biedaczek z pragnienia i głodu gdyby przepływający statek nie wkręcił go w śrubę... |
25.10.2010 14:54:39, Konto usunięte |
| Kontrola Legalności Pracy wypytuje w Holandii Polaka: - Mówi pan po holendersku? - Tak, trochę. - A ma pan pozwolenie na pracę? - Oczywiście mam. - A pana kolega tam w pomidorach też ma ? - Naturalnie też ma. - Mógłby pan go zawołać? - Oczywiście. JÓZEEEEK! SPI**DALAJ! |
25.10.2010 14:53:43, Konto usunięte |
| W warsztacie samochodowym klient siedzi w fotelu i czyta gazetę, a na kanale stoi samochód. Przychodzi mechanik i zabiera się za auto. Po chwili mówi do klienta: - Przydałoby się wymienić świece. - To wymieniaj pan, tylko szybko. Mechanik czuje, że złapał frajera i nawija dalej: - Pasek rozrządu też do wymiany. Klocki i tarcze też. I płyn hamulcowy w chłodnicy, i wycieraczki ... - Wymieniaj pan, tylko szybciej, bo nie mam czasu. Mechanik skończył, odstawił samochód i mówi: - No, gotowe. - No to teraz - mówi klient pokazując palcem samochód przed warsztatem - bierz się pan za mój! |
25.10.2010 14:52:14, Konto usunięte |
