| Lekcja na temat własnej przyszłości. Nauczycielka pyta Jasia: - Jasiu, a ty kim byś chciał zostać jak dorośniesz? - Chcę zostać księdzem jak mój dziatek i tata. |
25.12.2011 10:42:02, Ewelka |
| Rodzice Jasia mieli poważny problem z synem. Podczas, gdy cała rodzina z przekonaniem chodziła na
niedzielne msze, Jasio twierdził zawzięcie, że Boga nie ma! Zdesperowani rodzice zabrali go do
księdza, aby ten przemówił mu do rozumu. No to ksiądz się go pyta: - Jasiu, dlaczego nie wierzysz w Boga? - Bo go nie ma. - Ależ Jasiu, Bóg jest wszędzie... - Gdzie bym nie spojrzał? - Dokładnie! - krzyczy uradowany ksiądz. - A u Kowalskich w piwnicy? - Też jest! - A takiego ch**a! Kowalscy nie mają piwnicy! |
25.12.2011 10:41:37, Ewelka |
| - Jasiu - mówi pani nauczycielka - czy wierzysz w życie pozagrobowe? - Nie. Dlaczego?! - Bo przed szkołą stoi twój dziadek, na którego pogrzeb zwolniłeś się wczoraj z lekcji. |
25.12.2011 10:40:51, Ewelka |
| Facet ogląda mecz, nagle obraz mu się rozjechał. Pewnie znowu ptaki na antenie usiadły –
myśli i wychodzi na dach. A tam syn jego jedyny, Jasio, fajkę pali. - Co ty robisz smarkaczu, co ty sobie myślisz? - Tato patrz – odpowiada spokojnym głosem syn i wskazuje głową przed siebie. Ojciec patrzy i widzi piękny zachód słońca, całe miasto spowite czerwienią... - Kontemplujesz sobie piękno przyrody, a fajka pomaga ci wpaść w stan melancholii, tak? - Nie tato, nie o to chodzi - odpowiada Jasio, a ponieważ złapał ostatniego macha wraca do domu. Więcej o tym nie rozmawiali… aż do następnego dnia. Ojciec wychodzi na dach o tej samej porze i bez zdziwienia znów widzi jak jego syn ćmi. - Słuchaj nie podoba mi się, że... - Ale tato, patrz! Facet patrzy i widzi tłum ludzi wracających z pracy, każdy się gdzieś śpieszy, każdy gdzieś biegnie. - Palisz, bo czujesz się wolny i niezależny, a to podkreśla ten nastrój, tak? - Nie tato, nie o to chodzi. - To o co chodzi?! - Patrz, jakie zajebiste kółka puszczam! |
25.12.2011 10:40:29, Ewelka |
| Mama gotuje zupę,przychodzi Jaś i się pyta: - Co na obiad? - Zupa Za 5 minut przybiega znowu synek i pyta : - Co na obiad? |
25.12.2011 10:39:36, Ewelka |
| Blondynka pracuje w hotelu jako sprzątaczka. Jej prezes mówi: - Posprzątaj windę. - Na wszystkich piętrach? |
25.12.2011 10:38:21, Ewelka |
| Dwie blondynki rozmawiają ze sobą i jedna się chwali - pomalowałam sobie paznokcie korektorem a druga na to: - fajnie a na jaki kolor ? |
25.12.2011 10:37:51, Ewelka |
| Policjant zatrzymuje samochód na autostradzie. Okno uchyla roztrzęsiona blondynka. - Co pani wyprawia? Jeździ pani od prawej do lewej krawędzi jezdni jak pijana! - Panie władzo - coś strasznego, tak się przeraziłam! Jadę sobie spokojnie, aż tu nagle przede mną drzewo! No bałam się potwornie, że w nie uderzę, więc skręciłam gwałtownie w prawo. A tam kolejne drzewo na wprost, a ja na nie jadę! Więc skręciłam jeszcze mocniej w lewo, a tam kolejne drzewo, więc znowu skręciłam, żeby nie uderzyć... Policjant zagląda do samochodu i mówi: - Spokojnie, proszę pani. To tylko odświeżacz powietrza! |
25.12.2011 10:37:29, Ewelka |
| Blondynka przychodzi do kiosku i mówi: - Poproszę jeden bilet za złotówkę. - Proszę bardzo. - Ile płacę. |
25.12.2011 10:36:32, Ewelka |
| Przychodzi blondyna do sklepu i mówi: - Chciałabym złożyć reklamację! - Tak..? - Dlaczego moje Lays"y "prosto z pieca" są zimne..... |
25.12.2011 10:36:07, Ewelka |
| Przychodzi blondynka do punktu xero, zrobić kopię pisma i mówi do właściciela: - Panie, zrób mi pan z przodu i z tyłu cztery razy |
25.12.2011 10:35:42, Ewelka |
| Przychodzi blondynka do pizzerii. - Poproszę pizzę z salami . - Pokroić pizzę na 6 czy 12 kawałków? - Poproszę 6, bo dwunastu nie... |
25.12.2011 10:35:18, Ewelka |
| Dlaczego blondynka je ziemię? Bo grunt to zdrowie. |
25.12.2011 10:34:43, Ewelka |
| brunetka: Grasz mi na nerwach! blondynka: Taaaak? A jakim instrumentem ?! |
25.12.2011 10:34:22, Ewelka |
| Rozmawiają dwie koleżanki. Brunetka: - Zrobiłam sobie test ciążowy Blondynka: - I co trudne były pytania ??? |
25.12.2011 10:33:56, Ewelka |
