| Białowieska się puszcza! |
28.12.2011 10:14:51, Konto usunięte |
| Przychodzi baba do lekarza. - a lekarz też baba. |
28.12.2011 10:11:31, Konto usunięte |
| Przychodzi baba do baby - a baba to chłop. |
28.12.2011 10:09:45, Konto usunięte |
| Teściowa chciała sprawdzić zięciów czy ją w ogóle lubią. Postanowiła że wskoczy do studni
i będzie udawała że się topi. Przygotowała sobie wszystko w studni (jak wskakiwała trzymała
się liny). Przyjechał pierwszy zięć no to teściowa buch do studni. Zięciu podbiega, patrzy,
teściowa. Wyciąga ją ze studni i odnosi do domu. Rano budzi się, widzi przed domem maluch z
napisem "od teściowej dla zięcia". Przyjechał drugi zięć, teściowa ten sam numer. Zięć ją ratuje. Rano wstaje a tam polonez!? z napisem "od teściowej dla zięcia". Przyjechał trzeci zięć. Teściowa stary numer. Zięć podbiega do studni odcina linę na której wisiała teściowa. Teściowa się topi. Zięć rano wstaje a tam mercedes z napisem "dla kochanego zięcia TEŚĆ". |
27.12.2011 13:20:33, Tomasz |
| Dwóch więźniów rozmawia: - Ile dostałeś? - 15 lat... - Za co? - Za pomoc medyczną. - Jak to? - Teściowa miała krwotok z nosa, no to jej założyłem opaskę uciskową na szyje... |
27.12.2011 13:10:08, Tomasz |
| Teściowa zaprasza zięcia na obiad, podczas którego mieli się pogodzić. Zięć przychodzi,
usiedli do stołu, a w koło stołu krążył kot. Teściowa zapomniała przynieść kawior. Zięć
w tym czasie daje kotu kotleta, aby dowiedzieć się, czy nie otruje się. Kot ugryzł, pogryzł,
połknął i zdechł. Zięć bierze krzesło i teściową uderza, tak, aż ginie. Gdy leży martwa
kot wstaje i mówi: - yes! |
27.12.2011 13:08:30, Tomasz |
| Takiej niewdzięczności świat nie widział - mówi Kowalski do kolegi. - Co się stało? - Wyobraź sobie, przed świętami zapłaciłem teściowej za nowe zęby, a w święta ona mnie tymi zębami pogryzła. |
27.12.2011 13:07:07, Tomasz |
| Jasiu z tatą idą ulicą. Nagle syn prosi tatę: - Tato kup mi lody, no kup mi lody, no kup. Ojciec w końcu nie wytrzymuje: - Jasiu ja też bym zjadł lody, ale niestety pieniądze mamy tylko na wódkę. |
25.12.2011 10:46:28, Ewelka |
| Jasiu chwali się kolegom: - Jestem silny jak byk, bo jem dużo mięsa. Na to jeden ze słuchaczy: - Wątpię. Ja na przykład jem dużo ryb, a nie umiem pływać. |
25.12.2011 10:46:01, Ewelka |
| - Tato, kup mi rowerek! - Rowerek... Syneczku, olej rowerek. Poczekaj, niedługo będziesz mógł jeździć na motorowerku, nie wolisz motorowerka? - Jasne, tato! ...Minęło trochę czasu... - Tato, kup mi motorowerek! - Synu, motorowerki są da wieśniaków, poczekaj roczek, kupimy skuterek, nie wolałbyś skuterka? - Super, tato, jasne, że wolę! ...Minęło trochę czasu... - Tato, kup mi skuterek - Ech, synu, skuterki są dla ciot, poczekaj dwa latka dostaniesz motor! Motor! Nie chcesz motoru? - Tak! Tak! Chcę! ...Minęło trochę czasu... - Tato, co z moim motorem? - Synu, powiem szczerze, jest sens kupować motor skoro za rok będziesz już mógł prowadzić samochód? Prawdziwą brykę! Hę? HĘ? - Jasne, tato... ...Minęło trochę czasu... - Tato, kup mi auto... - Auto? Po ch*j ci auto, jak ty nawet na rowerku jeździć nie umiesz... |
25.12.2011 10:45:37, Ewelka |
| Przychodzi Jasio w odwiedziny do dziadka. Nagle pod kominkiem spostrzegł skórę tygrysa. Mówi do dziadka: - Dziadku, dziadku, opowiedz mi jak to było z tym tygrysem! - Wybrałem się kiedyś do lasu. Wziąłem ze sobą strzelbę, tak na wszelki wypadek. Idę sobie, idę, wtem słyszę, a w krzakach czai się tygrys. No to ja PACH, PACH, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu PACH, PACH, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu... - Kurczę, dziadku - przerywa Jasio - ale Ty odważny... Ja to bym się od razu zesrał ze strachu! - A jak myślisz bałwanie, na czym ten tygrys się ślizgał? |
25.12.2011 10:44:48, Ewelka |
| Pani od języka polskiego pyta Jasia: - Jeżeli powiem jestem piękna, to jaki to będzie czas? - Z całą pewnością przeszły. |
25.12.2011 10:44:24, Ewelka |
| Jasiu wraca do domu z przedszkola cały podrapany na twarzy. Mama wystraszona się pyta: - Jasiu! Co się stało? - Dzisiaj było mało dzieci w przedszkolu. - Dobrze, ale co to ma wspólnego z tym co ci się stało? - Pani kazała nam ustawić się w kółko, złapać za rączki i tańczyć dookoła choinki. |
25.12.2011 10:43:41, Ewelka |
| Pani na lekcji pyta dzieci co widziały po drodze idąc do szkoły? Karolcia: - Ludzi. Bardzo dobrze - mówi pani. Adaś: - Samochody. Bardzo dobrze - mówi pani. - Jasiu, a ty co widziałeś? Jasiu wstaje i mówi: - Krzyż, drzewa, płoty... - A co zrobiłeś przed krzyżem? - zapytała nauczycielka. - Przeżegnałem się. - A dlaczego przeżegnałeś się przed krzyżem, a nie przed drzewem? To drzewo i to drzewo. Jaś chwile pomyślał i pyta nauczycielkę: - Ma pani męża? - Mam. - To dlaczego całuje pani męża w usta, a nie w dupę. To ciało i to ciało |
25.12.2011 10:43:13, Ewelka |
| Są 90-te urodziny dziadka. Jasiu przychodzi do niego i mówi: - Dziadziuś, mam dwie wiadomości - dobrą i złą, którą wolisz najpierw? - Dobrą. - Na twoich urodzinach będą striptizerki! - Oooo, bardzo fajnie. A ta zła? - Będą w twoim wieku! |
25.12.2011 10:42:47, Ewelka |
