| Szczyt masochizmu: Zjechać goła dupa po nieheblowanej desce do wanny pełnej spirytusu. |
01.05.2010 15:56:39, Konto usunięte |
| Szczyt marzeń Polaków lat 70-tych: Wdowa po Jaroszewiczu mówi do żony konającego Jabłońskiego, ze Gierek zginął, jadąc na pogrzeb Breżniewa... |
01.05.2010 15:56:27, Konto usunięte |
| Szczyt ignorancji: Prezerwatywy robione na drutach. |
01.05.2010 15:56:02, Konto usunięte |
| Szczyt hałasu: Dwa kościotrupy pier*.*ące się na blaszanym dachu. |
01.05.2010 15:55:49, Konto usunięte |
| Szczyt grzeczności: Wyskoczyć z okna zamykając je za sobą |
01.05.2010 15:55:31, Konto usunięte |
| Szczyt głupoty: Kupić portfel za ostatnie pieniądze. |
01.05.2010 15:55:20, Konto usunięte |
| Szczyt fantazji: Położyć się w kałuży, wsadzić pióro w tyłek i udawać żaglówkę |
01.05.2010 15:55:07, Konto usunięte |
| Szczyt elegancji: Wyskoczyć z okna na ostatnim piętrze, a widząc w locie sąsiadkę poprawić krawat. |
01.05.2010 15:54:50, Konto usunięte |
| Szczyt dmuchania: Tak dmuchać baranowi w tyłek żeby mu się rogi wyprostowały. |
01.05.2010 15:54:39, Konto usunięte |
| Szczyt cierpliwości: Puścić pawia przez słomkę. |
01.05.2010 15:54:21, Konto usunięte |
| Szczyt ciemności: Zapalić jedną zapałkę, a potem drugą, aby zobaczyć, czy ta pierwsza się pali. |
01.05.2010 15:54:06, Konto usunięte |
| Szczyt bezpłodności: 30 lat stosunków z ZSRR |
01.05.2010 15:53:34, Konto usunięte |
| Szczyt bezczelności: Narobić komuś na wycieraczkę, zapukać i poprosić o papier, a potem powiedzieć, że zbyt szorstki. |
01.05.2010 15:53:23, Konto usunięte |
| Przychodzi Jasio do sklepu i kładzie na blacie wsze i mówi: - Poproszę Coca-Cole. A ekspedientka na to: - Za co? - Za wsze Coca-Cola. |
01.05.2010 15:49:21, Konto usunięte |
| - Jasiu, czy twój ojciec nie pomaga ci już w odrabianiu lekcji? - Nie, ta ostatnia dwója z matematyki zupełnie go załamała |
01.05.2010 15:49:03, Konto usunięte |
