Blondynka idzie ulicą ze świnią pod pachą. Przechodzień pyta:
- Skąd to masz ? Świnia odpowiada:
- Wygrałam na loterii.

Wpada blondynka do Pizzerii z gównem w ręku i mówi:
- Patrzcie, prawie bym wdepnęła.

Tonącą w morzu piękną blondynkę uratował przechodzący brzegiem mężczyzna.
- Dziękuję, uratował mi pan życie ! Z wdzięcznoci spełnię pana trzy życzenia.
- Mam tylko jedno, ale trzy razy..

Blondynka pyta się na ulicy:
- Przepraszam, która jest godzina ?
- Za piętnacie siódma
- odpowiada zagadnięty mężczyzna. Na to blondynka:
- Ja się nie pytam, która będzie za piętnacie minut tylko która jest teraz, baranie !!

Blondynka dzwoni do informacji na dworcu kolejowym.
- Przepraszam, jak długo jedzie pociąg z Krakowa do Warszawy ?
- Chwileczkę...
- Dziękuję.

Co się stanie kiedy dwie blondynki się spotkają? Będą mądrzejsze od mrówki..

Przychodzi blondynka do sklepu RTV i mówi:
- Poproszę ten telewizor.
- Przepraszam nie rozmawiam z blondynkami. Na to blondynka wychodzi i następnego dnia wraca do tego samego sklepu z ciemną peruką na głowie i zwraca się do sprzedawcy:
- Poproszę ten telewizor.
- Przepraszam panią, ale nie rozmawiam z blondynkami.
- Ale skąd pan wiedział, że ja jestem blondynką.
- Ponieważ to, o co pani prosiła to nie telewizor, tylko mikrofalówka

Dlaczego blondynki nie lubią tartej bułki?
- Bo się kiepsko masłem smaruje.

Co jest pierwszą rzeczą, jaką blondynki uczą się w czasie lekcji jazdy ?
- W samochodzie można także siedzieć prosto.

Wchodzi blondynka do sklepu.
- Poproszę pastę do butów.
- A do jakich ?
- numer 46.

Czym rożni się blondynka od żarówki ?
- Żarówka ciągnie na pięcie a blondynka na kolanach.

- Dlaczego mężczyźni całują blondynki ?
- Żeby im choć na chwilę zamknąć usta

Leci stara baba na Wileńskim i z dala krzyczy do konduktora
- Panie, panie, ten pociąg to na Tłuszcz ?
- Nie, na prąd.

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Mam dziwny problem i potrzebuję pańskiej rady.
- Może pani opisać, co pani dolega?
- Hm, będzie łatwiej, jeśli panu pokażę ? powiedziała i zaczęła się rozbierać. Kiedy została tylko w bieliźnie, usiadła na brzegu łóżka i rozchyliła nogi, by osłonić dwa małe, zielone kółeczka na wewnętrznej stronie ud ? To nie boli, ale trochę się nimi martwię.
Lekarz przyjrzał się dokładnie kółeczkom i spytał:
- Czy przypadkiem nie jest pani lesbijką?
Zakłopotana i całkiem zaskoczona tym pytaniem, szczególnie, że padło z ust mężczyzny trzymającego głowę między jej udami, odpowiedziała:
- Hm, no tak. A dlaczego pan pyta?
- Obawiam się, że będzie pani musiała powiedzieć swojej dziewczynie, że jej kolczyki nie są z prawdziwego złota

Przychodzi baba do lekarza - Przychodzi baba do lekarza... kawały babie
Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, wszyscy mówią, że jestem strasznie tępa.
- Proszę o więcej szczegółów.
- Znaczy co?!

Wyślij dowcip | Ocena: 2.8 | Oceń! 5 4 3 2 1
Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, wydaje mi się, że jestem niewidzialna!
- Kto to powiedział?!

Wyślij dowcip | Ocena: 1.8 | Oceń! 5 4 3 2 1
Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, dziękuję za wspaniałe leczenie.
- Ależ ja leczyłem pani mężą, nie panią!
- Tak, tak, ale ja po nim wszystko dziedziczę...