| W szpitalu psychiatrycznym w trakcie remontu wszystkie ściany pomalowano na brązowo. Ktoś zdarł
całą farbę. Ponownie pomalowano je na brązowo i znów ktoś zdarł całą farbę. Za trzecim
razem pomalowano ściany na zielono. W czasie obchodu lekarz wchodzi do jednej z sal, widzi
wariatów wpatrujących się w ścianę i pyta: - Dlaczego tak patrzycie na tą ścianę? - Czekamy, aż czekolada dojrzeje. |
30.10.2010 22:10:21, Konto usunięte |
| Dziennikarz przeprowadza wywiad ze znanym psychiatrą. - Podobno opracował pan nową metodę sprawdzania, czy ktoś jest normalny czy nie. - Tak. Napełniam wannę, obok stawiam wiadro, kieliszek i naparstek i każę opróżnić wannę. - Czyli jeśli użyję wiadra, to jestem normalny? - Nie. Normalny jest ten, kto wyciąga korek z wanny. |
30.10.2010 22:09:36, Konto usunięte |
| Na fotelu u psychoanalityka: - Spał pan w nocy? - Tak. - Śniło się panu coś? - Możliwe... - To może widział pan we śnie rybę? - Rybę, nie... - To co się panu śniło? - Szedłem po ulicy... - A był tam może wykop z kałużą? - Możliwe. - To w tej wodzie mogła być ryba? - Nie, no ryba nie... - A czy na tej ulicy była restauracja? - Bardzo prawdopodobne, że tam była... - Podawali w niej rybę? - Bardzo możliwe... - Hmm. Ryba we śnie... Ciekawe, co to może oznaczać? |
30.10.2010 22:09:12, Konto usunięte |
| Psychoanalityk wraca nocą przez most. Nagle widzi człowieka stojącego na poręczy i szykującego
się do skoczenia w nurt rzeki celem popełnienia samobójstwa. Krzyczy więc: - Stop! Niech Pan tego nie robi, porozmawiajmy! Mężczyźni siadają więc na przęśle mostu i długo rozmawiają. Po godzinie obaj wstają z miejsca, wchodzą na poręcz i rzucają się w dół... |
30.10.2010 22:08:40, Konto usunięte |
| - Proszę powiedzieć. Jest coś, co pana niepokoi? - zagaja rozmowę lekarz. - Tak. Chciałbym skoczyć do toalety - odpowiada pacjent wiercąc się na krześle. - No dobrze... W takim razie porozmawiajmy o tym... |
30.10.2010 22:07:54, Konto usunięte |
| Pacjentowi zdawało się, że pod jego łóżkiem siedzą potwory. Po wielu seansach niezadowolony z
braku poprawy zrezygnował ze swojego terapeuty. Po pewnym czasie spotykają się na ulicy: - Nawet pan nie wie, jak świetnie się czuję. Poszedłem do innego lekarza i on mnie wyleczył w ciągu jednej sesji. - A jak on to zrobił? - Kazał mi obciąć nogi od łóżka. |
30.10.2010 22:07:24, Konto usunięte |
| Rozmawia dwóch psychologów: -Wiesz to dziwne-mówi pierwszy-wystarczy krzyknąć,,aaaaaa!" w bibliotece,a wszyscy się na ciebie gapiom w milczeniu. -A próbowałeś zrobić to samo w samolocie?-pyta się drugi.-Wtedy wszyscy się przyłączają. |
30.10.2010 22:06:35, Konto usunięte |
| Facet jest oskarżony o kradzież. Nadchodzi dzień wyroku - 10 lat. Po chwili sędzia mówi: - Zaraz, zaraz... Czy ja pana skądś nie znam? - Byłem pana psychoterapeutą, wysoki sądzie. - Naprawdę? Racja, już pamiętam. 20 lat! |
30.10.2010 22:05:58, Konto usunięte |
| Po co żołnierz pije ?.. Na umór |
30.10.2010 22:03:11, Konto usunięte |
| W naszym miasteczku jest rynek, a dookoła niego stoją domy publiczne. Szkielet utrzymuje nas na nogach. Gdyby nie było szkieletu, to mięso ciągle spadałoby na ziemię. |
30.10.2010 21:57:43, Konto usunięte |
| Panienka, pod wpływem "Czterech pancernych i psa", będąc samotną, napisała w ogłoszeniu
matrymonialnym: - Poszukuję mężczyzny tak przystojnego jak Grigori, tak miłego jak Janek, silnego jak Gustlik, odważnego jak Tomek i wiernego jak Szarik. Po miesiącu dostała odpowiedź: - Droga pani, co prawda nie jestem tak przystojny jak Grigori, miły jak Janek, silny jak Gustlik, odważny jak Tomek i wierny jak Szarik, ale za to... lufę mam jak RUDY!!! |
29.10.2010 13:08:16, krzysztof |
| Mówi blondynka do blondynki- -Wiesz że sylwester w tym roku wypada w piątek, druga odpowiada- -żeby tylko nie trzynastego |
26.10.2010 21:23:51, krzysztof |
| Jasiu pyta ojca; "tato jaka jest roznica miedzy kobieta a mezczyzna?" Ojciec po chwili zastanowienia mowi;" no wiesz Jasiu to jest tak, ja mam rozmiar nogi 42 a mama 32 i jak widzisz roznica jest miedzy nogami." |
26.10.2010 16:37:08, Konto usunięte |
| wpada zawiany gosc do knajpy, siada na wysokim stolku i wola; "panie kerlner, panie....kelneeer niech pan laaaleje 100 bo sie zaaaaraz zacznieeee, kelner polal , gosc szybko lyknal i znowu wola to samo po 4 tej setce kelner mowi; panie panie a kto zaplaci? Na co gosc "o qrwa juz sie zaczelo!" |
26.10.2010 16:33:10, Konto usunięte |
| Stary kodeks Hammurabiego mówił; " oko za oko ząb za ząb" Wspólczesny kodeks Hammurabiego mówi " oko za oko zab za zab qrwa za pieniadze." |
26.10.2010 16:24:51, Konto usunięte |
