Para wybrała się na zimowe ferie do małego, romantycznego domku gdzieś w górach. On od razu poszedł do drewutni po drwa do kominka. Po powrocie krzyczy:
Kochanie, jak strasznie zmarzły mi ręce!
Włóż je między moje uda i ogrzej - odpowiada ona czule.
Jak powiedziała, tak zrobił i to go rozgrzało. Zjedli obiad i on poszedł narąbać jeszcze trochę drewna. Po powrocie woła:
Kochanie, ależ mi zimno w ręce!
Włóż je między moje uda i ogrzej - odpowiada ponownie dziewczyna.
Nie trzeba mu było dwa razy powtarzać. Po kolacji chłopak udał się po zapas drewna na całą noc. Ledwo wrócił, od razu woła:
Jejku, jejku, kochanie, jak mi zimno w ręce!
Ręce, ręce! - nie wytrzymuje dziewczyna. - A uszy to ci nie marzną?

Był sobie facet, który dbał o swoje ciało. Pewnego razu stanął przed lustrem, rozebrał się i zaczął podziwiać swe ciało. Ze zdziwieniem stwierdził jednak, iż wszystko jest pięknie opalone oprócz jego członka! Nie podobało mu się to, wiec postanowił cos z tym zrobić. Poszedł na plażę, rozebrał się i zasypał cale swe ciało, zostawiając członka sterczącego na zewnątrz.
Przez plażę przechodziły dwie staruszki. Jedna opierała się na lasce. Przechodząc obok zasypanego faceta ujrzała cos wystającego z piasku. Końcem laski zaczęła przesuwać to w jedna, to w druga stronę.
- Życie nie jest sprawiedliwe - powiedziała do drugiej.
- Czemu tak mówisz? - spytała tamta zdziwiona.
- Gdy miałam 20 lat byłam tego ciekawa, gdy miałam 30 lat bardzo to lubiłam, w wieku 40 lat już sama o to prosiłam, gdy miałam lat 50 już za to płaciłam, w wieku 60 lat zaczęłam się o to modlić, a gdy miałam 70 to już o tym zapomniałam. Teraz, kiedy mam 80 lat, te rzeczy rosną na dziko, a ja nawet nie mogę przykucnąć!

Ach, czuję się jak bateryjka - żartuje po stosunku kochanek. Jestem do cna wyczerpany!
- Ech wy, faceci, a potem się dziwicie, że się was wymienia

Jaka jest różnica między cnotliwą a nie cnotliwą dziewczyną?
Różnica kolejowa. Do cnotliwej jest pociąg, a do nie cnotliwej kolejka

Rozmowa telefoniczna:
- Kochanie, co wolisz - banany czy truskawki?
- Na bazarze jesteś, skarbie?
- Nie kochanie w aptece :)

Dziewczyna z chłopakiem siedzą popijając piwo z butelek. Dziewczyna zamyślona głaszcze butelkę posuwistym ruchem w górę i w dół w jej szerszej części.
- O czym myślisz? - spytał chłopak.
- O moim byłym chłopaku.
- Pomyśl trochę o mnie.
- Dobrze - powiedziała dziewczyna gładząc szyjkę od butelki :)

Blondynka i prawnik siedzą obok siebie w samolocie. Prawnik pyta, czy nie zechciałaby zagrać z nim w ciekawą grę. Blondynka mówi, że jest zmęczona, odwraca się do okna i próbuje zasnąć. Ten jednak nalega i wyjaśnia, że "gra" jest bardzo prosta i wesoła. Mianowicie będą zadawać sobie pytania i jeśli któreś nie zna odpowiedzi - płaci 5$. Ona odmawia i znowu próbuje zasnąć, ale prawnik nie daje jej spokoju i proponuje inny układ - jeśli ona nie będzie znała odpowiedzi - płaci 5$, jeśli natomiast on nie będzie znal - płaci 5000$. To przykuwa jej uwagę, poza tym i tak zdaje sobie sprawę, że on nie da jej spokoju, dopóki nie zagra w jego grę, wiec zgadza się. Prawnik zadaje pytanie pierwszy:
- Jaka jest odległość pomiędzy ziemia, a księżycem?
Blondynka bez słowa sięga do portfela i wyjmuje banknot 5$.
- Ok. - mówi prawnik - twoja kolej...
- Co to jest, wchodzi na górę na trzech nogach, a schodzi na dwóch?
Prawnik jest zaskoczony, wytęża umysł i nic, dzwoni do znajomych, wysyła maile, przeszukuje internet i nic. Po godzinie poddaje się i wypisuje czek na 5000$, ona przyjmuje, odwraca się i próbuje zasnąć. Prawnik jest jednak ciekaw odpowiedzi i pyta:
- Co to jest, co wchodzi na górę na trzech nogach, a schodzi na dwóch?
Blondynka odwraca się i wyciąga banknot 5$

Jedzie blondynka nowym Porsche i walnęła w ciężarówkę. Tir cały się rozpadł, a Porsche zostało nietknięte. Z tira wyszedł zdenerwowany kierowca, narysował kółko na jezdni i kazał blondynce tam stać. Sam wyjął nóż i zaczął ciąć tapicerkę Porsche. Odwróciła się, a blondynka się śmieje. No to wziął scyzoryk i zaczął rysować karoserię. Odwrócił się, a blondynka znów w śmiech. No to facet wkurzony na maksa oblał Porsche benzyną i podpalił. Usatysfakcjonowany patrzy na blondynkę, a ta wciąż się śmieje.
- Dlaczego pani się ciągle śmieje?!
Na to blondynka:
- Bo jak pan się odwraca, to ja wychodzę z tego kółka.

Przychodzi blondynka do lekarza ze spalonymi uszami.
Lekarz się pyta:
- co pani dolega?
- no bo prasowałam, a z przed pokoju zadzwonił telefon, a ja odruchowo przyłożyłam żelazko do ucha.
- a dlaczego ma pani spalone drugie?
- a bo chciałam zadzwonić po pogotowie....

Windą jadą: mężczyzna, superman i mądra blondynka. Na podłodze leży 100 zł, kto je podniesie?
Mężczyzna, bo reszta to postacie fikcyjne!

Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej dziewczynie prezent, a że byli ze sobą od niedawna postanowił kupić parę rękawiczek - romantyczne i niezbyt osobiste. W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej poszedł do sklepu i kupił rękawiczki. Siostra natomiast kupiła sobie w tym samym sklepie parę majtek. Podczas pakowania ekspedientka zamieniła zakupy: siostra dostała rękawiczki a facet majtki.Bez sprawdzania wysłał prezent dołączając list:

"Kochanie. Ten prezent wybrałem dla Ciebie właśnie taki, bo zauważyłem, że nie nosisz żadnych kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla Twojej siostry to wybrałbym długie z guziczkami, ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania.
Te są w delikatnym odcieniu, jednak ekspedientka, która mi je sprzedawała pokazała mi swoją parę, którą już nosi 3 tygodnie
i wcale nie były poplamione, czy zniszczone.Przymierzyłem na niej te dla Ciebie i wyglądały całkiem elegancko.Chciałbym jako pierwszy je na Ciebie włożyć, tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym jak się z Tobą zobaczę. Kiedy będziesz je zdejmować nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem, bo całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne.
I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku... Mam nadzieję że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór. z całą moją miłością....
P.S
Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywiniętych tak by było widać trochę futerka"

Wchodzi facet do sklepu zoologicznego i mówi:
-Chciałbym kupić tego stepującego żółwia z wystawy.
-Stepujący żółw?! O rety, zapomniałem wyłączyć grzałki do piasku!!!

Kowalski pojechał na polowanie, bo akurat zaczął się sezon na niedźwiedzie. Zauważył jednego, ukrył się i celuje celuje... Chybiony! Czuje, że ktoś go klepie po ramieniu, patrzy, a tu niedźwiedź.
- Czytałeś regulamin?
- Nie, a tu jest jakiś?
- No właśnie jest. Powiem więcej, w tym regulaminie jest info, że gdy chybisz, jesteś do naszej dyspozycji...dosłownie
Myśliwy nie miał żadnego wyboru.
Postanowił, że będzie przez cały rok trenować, wróci tu i upoluje misia.
Niestety, sytuacja się powtórzyła, tak więc cały następny rok nasz główny bohater poświęcił na trenowaniu, do upadłego.

Zaczął się sezon polowań.
- Co za szczęście - myśli sobie Kowalski - tam jest niedźwiedź, i to jeszcze nieruchomy.
Celował bardzo długo i... Pudło!
Poczuł łapę na ramieniu:
- E, ty na pewno tutaj na polowanie przyjeżdżasz?

Pewnego dnia podczas zebrania zwierząt:
- A więc... zebraliśmy się tu po to - powiedział król lew.
- Zebraliśmy się tu po to - mówi żaba przedrzeźniając
- Ty zielone i obślizgłe zamknij się, bo ci flaki powypruwam - powiedział lew ze złością.
- Słyszysz krokodyl - powiedziała żaba chichocząc

Idzie zając przez las i pali papierosa w pewnym momencie spotyka krowę:
- Taki mały i już pali.
- Taka stara i nie nosi stanika