Jasio wchodzi do łazienki, gdy mama się kąpie i pyta:
-Mamo, co ty masz pomiędzy nogami?
-Szczoteczkę...
Jasio na to:
-A tata ma lepszą, bo na patyku...
-A skąd wiesz?
-Bo widziałem jak wczoraj sąsiadce czyścił zęby.

Przybiega Jasio na stacje benzynowa i krzyczy:
- Poproszę 10 litrów benzyny,
ale szybko!
- A co pali się?
- Tak, moja szkoła, ale tak,
jakby przygasa.

Pani pyta się dzieci;
Jakie dźwięki wydaje, KOT?
Dzieci odpowiadają: miał miał
jakie dźwięki wydaje, KROWA?
Dzieci odpowiadają, MU!
Pani pyta Jasia!
Jasiu jakie dźwięki wydaje pies! JAŚ odpowiada! **cenzura** ręce na głowę i nogi rozszerzone

-Tato, czy Ty się boisz tygrysa? pyta Zosia
-Nie! odpowiada tata
-A lwa?
-Nie!
-A lwa i tygrysa razem?
-Też nie!
-AAA to Ty się boisz tylko mamy!

Jaś i Małgosia kochają się.
Jasiu leży na Małgosi i w podnieceniu targa ją za włosy.
Na to Małgosia: 'Jasiu, warkocz!'
Jasiu z dumą: 'wrrrrrr'.

Facet w średnim wieku do lekarza: Panie Doktorze, kiedy kocham się z żoną, w uszach słyszę coś takiego jakby gwizdy...
Na to lekarz: a w pańskim wieku czego pan się spodziewał, oklasków?

Zalany w trupa mąż wraca do domu późno w nowy. W drzwiach wita go żona z patelnią w ręku. Mąż:
- Idz spac, kohanie, njee jessem głodny...

Przychodzi baba do lekarza z córką i mówi do niej:
- Stań, Zosiu, prosto, żeby pan doktor zobaczył jaka jesteś krzywa.

Przychodzi baba do lekarza w rajstopach na głowie. Lekarz pyta:
- Co się pani stało?
- Nic, to napad!

Przychodzi baba do lekarza.
- Proszę się rozebrać.
- A gdzie mam położyć ubranie?
- A tu, obok mojego...

Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, po nocach śnią mi się postacie z "Gwiezdnych Wojen".
- Kiedy to się zaczęło?
- Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce...

idzie facet po lesie patrzy a tu koniec lasu

Przychodzi blondynka do fryzjera i mówi:
- Proszę mnie ostrzyc, ale nie może mi pan ściągnąć walkmana, bo umrę.
Fryzjer strzyże, ale w pewnym momencie trąca słuchawki, które spadają.
Blondynka umiera. Fryzjer podnosi strącone słuchawki i słyszy:
- Wdech, wydech, wdech, wydech...

Maż wraca od lekarza i mówi, że zostało mu tylko 24 godz. życia
Maż wraca od lekarza i mówi, że zostało mu tylko 24 godz. życia. Kocha się więc z żoną, wspaniale namiętnie. Po kilku godzinkach mąż ponowienie przytula się do żonki i mówi:
- Może jeszcze raz kochanie... pozostało mi tylko 16 godzin...
Żonka coć tam odburknęła, ale nic z tego. Ponownie za kilka godzin ta sama sytuacja, ale żonka nie daje za wygraną, tłumacząc mu, że dopiero co się kochali. Po następnych kilku godzinach, on znów usiłuje przytulić się i prosi:
- No... może tym razem kochanie... pozostało mi tylko 4 godziny...
Na co żonka już zirytowana tym jego marudzeniem, odwraca się i mówi:
- Słuchaj... ja muszę rano wstać do pracy, a ty nie...

Dwóch wieśniaków jedzie starym autem po jakiejś bocznej drodze
Dwóch wieśniaków jedzie starym autem po jakiejś bocznej drodze. Pierwszy mówi:
- Zobacz, stary. Widzisz to drzewo w dolince? Pod nim po raz pierwszy upawiałem seks.
- Super - mówi drugi. - Jak było?
- No, cóż. Pospacerowaliśmy trochę, potem padliśmy na trawę i kochaliśmy się przez kilka godzin.
- No to super.
- Gdzie tam super. Nagle podniosłem głowę i zobaczyłem, że patrzy na nas jej matka.
- O, w mordę. I co powiedziała?
- No co miała powiedzieć? "Meee!’’