Żona pyta męża:
-Kiedy wrócisz z polowania!
-Kiedy wrócę, to wrócę!
-To dobrze, ale nie później!

Myśliwy opowiada koledze o swoim polowaniu na niedźwiedzia:
-Biegnę za nim przez krzaki, nagle zatrzymał się i ruszył
w moja stronę! To ja fuzję z pleców i w nogi! Niestety,
poślizgnąłem się i upadłem na ziemię.
-O rety, ja to bym ze strachu w spodnie narobił!
-A ty myślisz, że ja na czym się poślizgnąłem?

Fąfara wybrał się na polowanie i upolował krowę.
Zirytowany właściciel krowy mówi:
-Czy pan pierwszy raz w życiu miał strzelbę w ręku?
-Skądże! Ale pierwszy raz trafiłem!

Fąfarowa do męża:
-Ile zajęcy zastrzeliłeś na ostatnim polowaniu?
-Dwa.
-To czemu handlarz dziczyzna przysłał rachunek za zakup
trzech?

Blondynka dzwoni do brunetki
-Czesc , co robisz
- gadam z toba
- aha to nie przeszkadzam czesc

- Dlaczego blondynka zabiła się grabiąc liście?
- Bo spadła z drzewa.

- Czy są rajstopki na cztery lata - pyta mama, a córka szepce:
- Mamo, spytaj jeszcze czy są parasolki na pięćdziesiąt lat bo babcia prosiła żeby jej
kupić.

Wchodzi zajączek do baru i mówi mało poddenerwowany kto ukradł mój rowerek cisza. Mówi trochę więcej poddenerwowany kto ukradł mój rowerek cisza. W końcu mówi zdenerwowany na amen kto ukradł mój rowerek. Powiedzcie bo zrobię to co mój dziadek po pierwszej wojnie światowej. Wstaje niedźwiedź i pyta się a co zrobisz? Pójdę na piechotę

Dwóch chłopców spędza wigilię u dziadków.Przed pójściem spać klękają przed łóżkami , modlą się, a jeden z nich ile sił w płucach krzyczy:
-Modlę się o nowy rowerek,o nowe żołnierzyki, modlę się o nowe DVD...
Starszy brat się go pyta:
-dlaczego tak krzyczysz ,Bóg nie jest głuchy! ! !
Na to chłopiec:
-Bóg nie ...ale babcia tak. ;););)

Mąż mówi do żony:
- Mania albo ty się odkryła, albo obory nie zamknęła.

Po zakończeniu zimnej wojny jednostki specjalne USA i Rosji przeprowadzają
wspólne manewry. Do sali, w której zgromadzili się żołnierze obu nacji wchodzi
amerykański sierżant i mówi:
- Dzisiaj ćwiczymy skoki z małych wysokości - pułap 200 metrów.
Na to Rosjanie wpadają w panikę. Po naradzie jeden z nich występuje i pyta
czy nie mogliby skakać ze 100 metrów. Zdziwiony sierżant odpowiada:
- Ale na 100 metrach lotu nie rozwiną się nam spadochrony!
Na to wszyscy Rosjanie zgodnie:
- Ooo!? To dzisiaj skaczemy ze spadochronami?

Poniedziałek. Nasza kompania idzie na ćwiczenia. Spotkaliśmy dziewczynę, to ją w krzaki! To był dobry dzień...
Wtorek. Nasza kompania idzie na ćwiczenia. Spotkaliśmy chłopaka, to go w krzaki! To był dobry dzień...
Środa. Dostałem przepustkę, idę na piwo. Spotkałem naszą kompanię idącą na ćwiczenia. To był zły dzień...

Czemu ten pluton tak krzywo stoi?!? - pieni się kapral.
- Bo ziemia jest okrągła - mówi jeden z żołnierzy.
- Kto to powiedział?!
- Kopernik.
- Kopernik wystąp!
- Przecież umarł.
- Czemu nikt mi o tym nie zameldował?

Kapral szkoli szeregowców:
-Woda wrze w temperaturze 90 stopni.
-A nas uczono w szkole, ze woda wrze w temperaturze 100 stopni!
-Niemożliwe! - mówi kapral sprawdzając cos w swoim notesie.
-Tak, macie rację. Woda wrze w temperaturze 100 stopni, a 90 stopni to kąt prosty!

Na komisji wojskowej pytaja poborowego:
- Do you speak English?
- Hee???
Pytaja nastepnego:
- Do you speak English?
- Hee???
I nastepnego:
- Do you speak Eglish?
- Yes, I do.
- Hee???