| Pewien stary Indianin zwołał swoich 10 synów, kazał im się ustawić w szeregu i spytał: - Kto zepchnął nasz "domek z serduszkiem" ze skały? Nikt nie odpowiedział...więc zapytał ponownie: - Kto zepchnął nasz "domek z serduszkiem" ze skały? I znowu odpowiedzią była cisza... Stary Indianin rzekł więc: - Opowiem wam historię małego Georga i jego ojca - dużego Georga. Mały George ściął wiśniowe drzewo. Przyznał się ojcu i nie został ukarany. Czy teraz odpowiecie mi na pytanie - kto zepchnął nasz "domek z serduszkiem" ze skały? Najmłodszy z synów odpowiedział: - Ja zepchnąłem... Stary Indianin chwycił syna i spuścił mu ogromne lanie... Płacząc mały Indianin pyta ojca: - Mały Goerge powiedział prawdę i nie został ukarany, ja powiedziałem prawdę i zostałem ukarany, dlaczego tato ?? Stary Indianin odrzekł: - Duży George nie siedział na drzewie gdy mały George je ściął... |
11.03.2012 12:02:21, Konto usunięte |
| Wiejski lekarz miał przygodę miłosną i pewnego wieczoru panienka podrzuciła mu pod dom owoc owej przygody. Gościu zastanawiał się co zrobić z tym fantem i traf chciał że zadzwonił do niego proboszcz uskarżający się na bule brzucha. Medyk wpadł na pomysł, pojechał do księdza z dzieciakiem, tam duchownemu zaaplikował narkozę i tak go zbajerował po przebudzeniu: - Proszę księdza, zdarzył się cud, urodził ksiądz dziecko. Pokazał mu noworodka, a że dobrodziej był jeszcze oszołomiony narkozą, więc uwierzył lekarzowi. Proboszcz przejął się rolą i wychowywał cierpliwie dziewczynkę. Panna ukończyła już 18 lat i nasz dobrodziej wziął ją na poważną rozmowę: - Wiesz dziecko, jesteś już pełnoletnia więc czas wyjawić ci prawdę... - Wiem, ksiądz chce mi powiedzieć że jest moim ojcem. - Nie kochanie, ja jestem twoją matką, ojcem jest wikary... |
11.03.2012 12:00:58, Konto usunięte |
| Jaka jest różnica między automatem telefonicznym a wyborami? - W automacie najpierw płacisz, a potem wybierasz, a przy wyborach najpierw wybierasz, a płacisz później! |
11.03.2012 11:59:30, Konto usunięte |
| Wchodzi facet do baru z aligatorem pod pachą. Podchodzi do barmana. - Ma pan coś do prawników - Oczywiście, że nie mam - odpowiada wystraszony barman - Dobrze, w takim razie dla mnie hamburger z podwójnym serem, a dla Maciusia - mówi, wskazując aligatora - prawnik bez dodatków |
11.03.2012 11:54:54, Konto usunięte |
| Przychodzi facet z mówiącym kotem do łowcy talentów. Gość musi zademonstrować zdolności kota, więc zadaje mu pytanie: - Jak się nazywa drobny węgiel? Kot odpowiada: - Miał!!! Potem facet pyta: - Jaka jest forma czasu przeszłego czasownika ,,mieć'' w trzeciej osobie rodzaju męskiego? Na co kot odpowiada: - Miał!!! Łowca talentów wyrzuca obu na ulice. Na ulicy kot wstaje, otrzepuje się i mówi: - O co mu chodzi, czy ja mówiłem niewyraźnie? |
11.03.2012 11:46:53, Konto usunięte |
| Po skończonej awanturze w więzieniu, trwało przesłuchanie osobników odpowiedzialnych za jej rozpoczęcie. Naczelnik pyta się ich: - Dlaczego rozpoczęliście awanturę? Jeden odpowiada: - Z powodu złej jakości jedzenia. Znowu naczelnik: - A czym uszkodziliście kraty żeby wydostać się z cel? Odpowiedź z tyłu: - Tostami... |
11.03.2012 11:45:44, Konto usunięte |
| Siedzi facet u kochanki. Późno trzeba wracać. Mówi do kochanki: - Daj trochę wódki, ochlapię się, to nie będzie czuła twoich perfum. Wchodzi do domu, a żona go po mordzie... - Za co? - Myślałeś, ze jak się poperfumujesz to nie poczuję, że wódkę piłeś? |
11.03.2012 11:40:54, Konto usunięte |
| Jedzie pani windą, otwierają się drzwi i wpada zamaskowany koleś z bronią i do niej: -Na ostatnie piętro naciskaj! Kobieta nacisnęła, na co on dalej: -Na kolana i rób mi "loda"! Przerażona kobieta robi, co karze. Drzwi się otwierają na ostatnim piętrze, on zdejmuje maskę i mówi: -No i co kochanie, dało się?! |
11.03.2012 11:40:00, Konto usunięte |
| Stoi policjant przy automacie z wodą sodową, wrzuca monetę, wypija szklankę wody, po czym znów
wrzuca monetę i tak przez dłuższy czas. Za nim stoi zniecierpliwiony tłum. - Panie, pospiesz się pan! - Po co, przecież na razie cały czas wygrywam! |
10.03.2012 16:56:59, Konto usunięte |
| Idzie dwóch policjantów, patrzą, a tu flegma leży na chodniku. Jeden podchodzi i mówi do
drugiego : - Ty, patrz broszka ! Drugi bierze flegmę do ręki i pokazuje tamtemu : - Zdawało ci się. To jest wisiorek ! |
10.03.2012 16:55:22, Konto usunięte |
| Dwóch policjantów znajduje na chodniku ludzką głowę. - Stary, to chyba głowa Kowalskiego? - Coś ty, Kowalski jest wyższy. |
10.03.2012 16:54:46, Konto usunięte |
| Syn milicjanta dostał dwóję z geografii, bo nie wiedział, gdzie leży Afryka. Po powrocie do
domu spytał ojca. Ten zbił syna za zła ocenę i powiedział, że odpowie jutro. Na drugi dzień
pyta o to swojego przełożonego. Ten drapie się po głowie i mówi: - Musi być gdzieś niedaleko, bo u nas na warsztatach pracuje Murzyn i dojeżdża do roboty rowerem. |
10.03.2012 16:54:08, Konto usunięte |
| Policjant A kupił puzzle, spotkał drugiego (B). A: Wiesz, kupiłem sobie puzzle. B: No i co? A: Wiesz ułożyłem w trzy dni- tak, tak, w trzy dni!!! B: No i co z tego, niektóre układa się krócej A: Ale nie o to chodzi, na pudełku pisało "od trzech do pięciu lat", a mi tak szybko poszło! |
10.03.2012 16:50:53, Konto usunięte |
| -Dlaczego wozy policyjne jeżdżą tak szybko? -Żeby policjanci nie zapomnieli dokąd i po co jadą! |
10.03.2012 16:50:19, Konto usunięte |
| Policjant zatrzymuje kobietę: - Proszę pani, na tej ulicy obowiązuje ruch jednokierunkowy. - A czy ja jadę w dwóch kierunkach? |
10.03.2012 16:49:26, Konto usunięte |
