| Jest pora obiadu w zakonie. Siostrzyczki pytają przełożoną co na obiad? Przełożona mówi że ogórki! Siostrzyczki zachwycone uśmiechają się. A przełożona dodaje: ale pokrajane! |
10.11.2012 14:40:52, Gosia |
| Jadą zakonnice rowerami na wycieczkę. Ostatnie trzy ciągle chichoczą. Przełożona raz, potem drugi je upomina. W końcu zdenerwowana mówi: jak nie przestaniecie chichotać to założę wam siodełka! |
10.11.2012 14:36:24, Gosia |
| przychodzi mąż do domu po pracy i pyta żonę: kochanie, co jest dziś na obiad? na to żona odpowiada :nic. jak to nic? przecież wczoraj też nic nie było... tak, wiem ugotowałam na dwa dni:-) |
09.11.2012 20:02:58, Monnnika1 |
| Przychodzi do KGB stary Izaak Mojsiejewicz i powiada że chce paszport, bo ma zamiar wyemigrować. Oficer pyta się go: - Co się stało? - Wytrzymaliście Stalina, Chruszczowa, Breżniewa, pierestrojkę i kryzys, a teraz, gdy nareszcie można odetchnąć, chcecie emigrować na stare lata? - To z powodu homoseksualizmu. - Przecież u was z tym wszystko w porządku! - U mnie w porządku, ale widzę co się dzieje. - Za Stalina homoseksualistów rozstrzeliwali. - Za Chruszczowa wsadzali do paki. - Za Breżniewa - przymusowo leczyli. - Za Gorbaczowa przestali się nimi zajmować, a potem homoseksualizm zrobił się modny. - To ja chcę wyjechać, póki jeszce nie jest obowiązkowy. |
08.11.2012 19:33:55, NIEMARIA |
| Pewien młody student miał egzamin pisemny. Siedział sobie w ostatnim rzędzie, więc mógł spokojnie pisać. - Pss...! Masz pierwsze? - usłyszał w pewnej chwili za plecami. - Mam. - To daj. - student przepisał zadanie i podał do tyłu. Po kilku minutach. - Pss...! Masz drugie? - Mam. - To daj. - student przepisał i podał. Po kolejnych kilku minutach. - Pss...! Masz trzecie? - Mam. - To daj. Po chwili, student słyszy zza pleców cichy, stłumiony głos: - Pss...! Zdał pan, proszę indeks... |
08.11.2012 19:21:16, NIEMARIA |
| II Wojna Światowa. Hitlerowcy zagnali wszystkich mieszkańców wsi w jedno miejsce i oznajmiają: - Mężczyźni pójdą do obozu, młode kobiety wywieziemy na roboty, a stare zgwałcimy i wypuścimy. Jakiś młody chłopak prosi: - Moja babka ma 80 lat. Nie gwałćcie jej. Babka: - Trzym mordę szczeniaku. Wojna ma swoje prawa. |
08.11.2012 19:14:59, NIEMARIA |
| Jedzie samochodem mąż z żoną blondynką. Samochód typu kabriolet. Stoją na czerwonym świetle.
Podjeżdża na drugi pas również kabriolet, z extra panienką, która woła - O, cześć Karolku - a następnie odjeżdża Blondynka wściekła pyta się - Kto to był? - Wiesz kochanie lepiej żebyś to ode mnie usłyszała niż od kogoś innego. Ta pani to moja kochanka. Cisza zapanowała w samochodzie. Następne skrzyżowanie, znowu stoją i znowu podjeżdża inny samochód, a z samochodu jakaś laseczka woła - Cześć Karol Blondynka pyta - Czy to też twoja kochanka? - Nie, to kochanka Zbyszka - odpowiada Po chwili blondynka dodaje - Ale nasza jest ładniejsza, prawda? |
08.11.2012 02:08:49, Jarek1962 |
| Właściciel sex-shopu musiał wyjść na chwilę, więc za ladą zostawił młodego sprzedawcę. Po
chwili wchodzi dziewczyna i pyta: - Ile kosztuje ten biały gumowy fi,utek? Sprzedawca mówi: - 35$ za białego, 35$ za czarnego. - Hmm... poproszę czarnego, jeszcze nigdy nie miałam czarnego - mówi dziewczyna, płaci i wychodzi. Po pewnym czasie wchodzi Murzynka i pyta: - Ile kosztuje ten czarny fi,utek? - 35$ za czarnego, 35$ za białego - mówi sprzedawca. - Hmm... poproszę białego, jeszcze nigdy nie miałam białego - mówi Murzynka, płaci i wychodzi. Po chwili wchodzi blondynka i mówi: - Po ile są u pana gumowe fi,utki? - 35$ za białego lub czarnego - mówi sprzedawca. - Hmm... a ten w paski stojący za ladą? - pyta blondynka. - Ten?... no... to jest bardzo specjalny model, kosztujący 180$ - odpowiada sprzedawca. - Poproszę! - mówi zdecydowanym głosem blondynka, płaci i wychodzi. Po chwili do sklepu powraca właściciel i pyta: - No i jak panu poszło? - Wyśmienicie! - odpowiada sprzedawca - sprzedałem jednego czarnego, jednego białego i sprzedałem pański termos za 180$!!! |
08.11.2012 02:06:37, Jarek1962 |
| Koleżanka blondynki dostała od niej fax. Za chwilę otrzymuje go po raz drugi, potem trzeci... Po
20 kopiach zdenerwowana dzwoni do niej na komórkę: - Po kiego wysyłasz mi wciąż ten sam fax? - Bo mi ku**a ciągle dołem wraca... |
08.11.2012 02:03:07, Jarek1962 |
| Po kilkumiesięcznej znajomości blondynka pyta swego wybranka: - Znamy się już tak długo. Czy nie powinieneś przedstawić mnie swojej rodzinie? - Jak sobie życzysz. Ale w tym tygodniu to jest niemożliwe. Żona z dziećmi wyjechała do teściów. |
08.11.2012 02:02:31, Jarek1962 |
| Do doświadczonej ekipy pokładowej pewnego samolotu dołączyła nowa, początkująca stewardessa
(blondynka, oczywiście!). Po zakończeniu lotu, kapitan samolotu, szef załogi, jak zawsze w takich
wypadkach, poinformował żółtodzioba, w którym hotelu załoga ma nocleg i że o 10.00 rano jest
zbiórka w hallu, skąd wszyscy wspólnie odjeżdżają na lotnisko na kolejny rejs. Rano, na zbiórce stawił się komplet - oprócz nowej. Kapitan połączył się z recepcji z jej pokojem i prosi, by natychmiast schodziła, bo wszyscy czekają. Na to stewardessa : - Ale ja nie mogę wyjść z pokoju! - Jak to - nie może pani wyjść?! - Zwyczajnie - prawie z płaczem odpowiada blondynka - W pokoju jest tylko troje drzwi : jedne do łazienki, drugie od szafy, a na trzecich na klamce wisi zawieszka - NIE PRZESZKADZAĆ! |
08.11.2012 02:01:22, Jarek1962 |
| Kochanie, co sądzisz o seksie analnym? - Jak dla mnie ok. - Już się bałem, że będziesz miała coś przeciwko... - A co ja się będę wtrącać, jak spędzasz czas z kolegami? |
08.11.2012 01:14:38, Jarek1962 |
| Scena w sypialni. Dwóch peda..łów uprawia sex. Jeden mówi - Dzisiaj musiałem zrobić test na AIDS - Co? Co ty dopiero teraz mi to mówisz - Tylko żartowałem, lubię jak Ci się du..pa kurczy!! |
08.11.2012 01:10:04, Jarek1962 |
| Synek mówi do tatusia: - Całowałem się z dziewczyną ! - I co mówiła ? - Nie słyszałem bo uszy mi zatkała udami. |
08.11.2012 01:08:43, Jarek1962 |
| Wraca żona z delegacji. W mieszkaniu bajzel, brud, walają się puste butelki. W zlewie stos
naczyń, na stole syf, popielniczka pełna petów. Mąż w pokoju siedzi w gaciach, ogląda mecz.
Żona na to: - Nie chcę tego robić, nigdy tego nie lubiłam, ale będę musiała to zrobić! Mąż na to: - Masz na myśli lodzika? |
08.11.2012 01:07:59, Jarek1962 |
