| Pewnego razu w pociągu Czapajew zdjął skarpety i powiesił na wieszaku. - Czy pan, panie dowódco - spytał go Pietka - wymienia czasami skarpety? - Tylko na wódkę! |
06.01.2013 00:31:21, jezdzetrabantem |
| Jedzie Czapajew w przedziale pociągu z dwiema damami. - Niech pani nie kładzie jaj na srebro - radzi jedna z pań drugiej. - Od tego srebro matowieje. - Trzeba się uczyć przez całe życie - powiedział Czapajew i przełożył papierośnicę z kieszeni spodni do marynarki. |
06.01.2013 00:30:52, jezdzetrabantem |
| Rankiem Czapajew wychodzi z burdelu. - A pieniądze - krzyczy za nim dziewczyna. - Rewolucjoniści pieniędzy nie biorą! - dumnie odparł Czapajew. |
06.01.2013 00:30:27, jezdzetrabantem |
| Poniedziałek Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako zakładnicy. Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku. Wtorek. Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie wyciągnęli zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z pasażerami. Środa Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem, pilotami i pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę pasażerów. Wypuściliśmy, a co tam. Czwartek Pasażerowie wrócili z zapasami wódki. Balanga do rana. Wypuściliśmy drugą połowę pasażerów i pilotów. Piątek Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili masę znajomych. Impreza do rana. Sobota Do samolotu wpadł SPECNAZ. Z wódką. Balanga do poniedziałku. Poniedziałek Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest milicja, są desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze. Wtorek Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. SPECNAZ się nie zgadza. Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z wódką. Środa Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli załatwimy wódkę. |
03.01.2013 08:38:30, Konto usunięte |
| Wraca Jasio ze szkoły i mówi: - Tato, oszczędziłem ci trochę pieniędzy. - To świetnie! A w jaki sposób? - Wczoraj powiedziałeś, że jeśli dobrze napiszę wypracowanie to dasz mi na bilet do kina. |
25.12.2012 22:14:15, Konto usunięte |
| Facet mówi do żony: - Kochanie, przynieś mi piwo. Na to żona: - Może jakieś magiczne słowo? Facet: - Hokus pokus czary mary, zapi*dalaj po browary! A na to żona: - Hokus pokus, ence pence, zamiast ci*ki masz dziś ręce!! Na to Facet: - Skoro jesteś tak pyskata, dziś ominie Cię wypłata! Żona: - Bardzo mocne masz dziś czary, zaraz biegnę po browary! |
23.12.2012 22:34:55, Konto usunięte |
| - Co tak późno wracasz?! Gdzieś ty był?! - Kochana, musiałem zostać w pracy. - Nie kłam! - OK, nie będę kłamał... Ty wredna **cenzura** , musiałem zostać w pracy! |
23.12.2012 22:15:48, Konto usunięte |
| Wchodzi babcia do autobusu i pyta kierowcę: - Synku chcesz orzeszka? - Poproszę. Na drugi dzień to samo, kierowca dostał orzeszka, ale mówi do babci: - To niech pani też zje. - Chłopcze, ja już nie mam zębów. Trzeci dzień znowu: - Synku chcesz orzeszka? Kierowca zaciekawiony pyta: - Babciu, a skąd masz takie dobre orzeszki? - Z Toffifee... |
12.12.2012 18:54:10, cygan1215 |
| Żydowi, Murzynowi i Niemcowi urodzili się synowie (wszyscy tacy sami). Pielęgniarka zapomniała ich oznaczyć i nie wiedziała, który jest czyj. - Przepraszam panów ale nie wiem, który to czyj bo zapomniałam oznaczyć. Proszę wejść może panowie poznają. Wchodzi i wychodzi Żyd: - Wszystkie takie same nie mam pojęcia. Wchodzi i wychodzi Murzyn: - Myślałem, że mój będzie czarny ale jednak i to nie. Nie mam pojęcia. Wchodzi Niemiec, wychodzi z dzieckiem na ręce i mówi: - Ten jest mój, tamten żyda a Tamten Murzyna. - Skąd wiesz? - Wszedłem i powiedziałem \"hi Hitler\". Mój się wyprostował, Żyda się zesrał a Mu |
12.12.2012 18:53:38, cygan1215 |
| Przychodzi facet do domu i widzi żonę z cyganem w łóżku: Facet: - Nnnnoooo... CO TY TU ROBISZ? Żona: - Ten pan mnie prosił żebym mu dala coś używanego po mężu. |
12.12.2012 18:52:44, cygan1215 |
| Jasiu pyta mamy: - Kim jestem, Cyganem czy Żydem? - Żydem, tak jak ja. Później Jasiu idzie do taty i pyta się: - Kim ja jestem, Cyganem czy Żydem? - Cyganem, tak jak ja. A dlaczego pytasz? - Bo kolega chce mi sprzedać rower i nie wiem czy mu przywalić czy się targować. |
12.12.2012 18:51:19, cygan1215 |
| Główny dres wybrał się na ryby i jak to drecho miał, ze dwa złote łańcuchy (po pół kilo
każdy) na szyi, na każdym palcu złoty sygnet, a w kieszeni gruby rulon dolarów * oczywiście
same setki. Wziął ze sobą trzy flaszki. Zimno było więc obrócił je po kolei. Oczywiście
upił się i usnął. Budzi się, a tu nie ma łańcuchów, sygnetów, ani dolarów. Zadzwonił z
komórki po swoich ludzi i nie minęło pół godziny, a podjechały cztery czarne mercedesy, w
każdym po pięciu byków 2 na 2, wszyscy z glockami. Stwierdzili, że to najprawdopodobniej ktoś z
okolicznej wsi obrobił szefa. Wpadają do wsi i zaczynają wypytywać. Ktoś z miejscowych wskazał
dom pośrodku wsi* dom sołtysa. Wpadają do sołtysa, a tam na ganek wychodzi facio w kufajce, na
szyi ma dwa złote łańcuchy, na każdym palcu sygnet, a z kieszeni kufajki wystaje mu rulon 100
dolarówek. Przeładowali broń i pytają skąd to wszystko ma. Sołtys ma to: * No nie uwierzycie chłopaki. Idę sobie przez las z psem na spacerze, a tu nad brzegiem jeziora leży jakiś facet, w trupa pijany i ma to wszystko przy sobie. No to go obrobiłem. Na koniec ściągnąłem mu gacie zerżnąłem w dupę i poszedłem do domu. Chłopaki patrzą pytającym wzrokiem na szefa. Szef podchodzi do sołtysa, przygląda się chwilę błyskotkom i mówi: * Chłopaki jedziemy to nie moje złoto... |
11.12.2012 23:20:51, Konto usunięte |
| -Piwem możesz się rozkoszować każdego dnia w miesiącu. -Piwa nie trzeba zapraszać na kolację. -Piwo zawsze będzie cierpliwie czekać w samochodzie, aż skończysz grać w piłkę. -Piwo nigdy się nie spóźnia. -Piwo nigdy nie jest zazdrosne, gdy weźmiesz inne. -Po piwie kac zawsze przechodzi. -Naklejki z piwa zdejmie się bez walki. -Gdy idziesz do baru, masz zawsze gwarancje dostania piwa. -Piwo nigdy nie ma bólu głowy. -Gdy już wypijesz piwo, masz zawsze butelkę wartą co najmniej 20 gr. -Piwo się nie zmartwi, gdy przyjdziesz do domu z innym piwem. -Piwo zawsze wchodzi gładko. -Możesz wypić więcej niż jedno piwo w ciągu nocy i nie czuć się winnym. -Piwem możesz się podzielić z przyjaciółmi. -Zawsze wiesz czy jesteś pierwszym, który otwiera butelkę. -Piwo jest zawsze wilgotne. -Piwo nie żąda równości. -Piwo możesz pić przy ludziach. -Piwa nie obchodzi pora, o której wracasz. -Za zmianę piwa nie trzeba płacić alimentów. -Chłodne piwo to dobre piwo. -Piwa nie trzeba myć, żeby dobrze smakowało. -Od piwa nie można się niczym zarazić. -Piwo zawsze cię zadowoli. -Piwo nie mówi dla żartów, że jest w ciąży. -Piwo nie ma krewnych. -Niezależnie od opakowania, piwo zawsze dobrze wygląda. -Piwo nie narzeka na chrapanie. -Jedyna rzecz o jakiej mówi Ci piwo jest pora, kiedy musisz iść do WC. -Nie musisz wstydzić się piwa, z którym przyszedłeś na imprezę. -Z imprezy można wyjść z innym piwem niż to, z którym się przyszło. -Piwo nie ma włosów tam, gdzie nie trzeba. -Nie trzeba mieć zezwolenia, żeby mieszkać z piwem. -Piwa nie obchodzi, ile zarabiasz. -Piwo nie narzeka na wakacje, które wybrałeś. -Piwo nie będzie ci miało za złe, jeśli zaśniesz zaraz po jego wypiciu. -Piwo lubi jeździć w bagażniku. -Piwo nie narzeka na plamy od potu. -Możesz trzymać wszystkie swoje piwa w jednym pokoju i nie będą się bić. - Tylko jeden kłopot- z piwem nie da się z nim uprawiać sexu |
11.12.2012 23:19:16, Konto usunięte |
| W knajpie spotyka się dwóch kumpli: - Słyszałeś, ponoć Staszek nie żyje! - Tak, wiem o tym doskonale... Wyobraź sobie, że Staszek jechał samochodem obok mojego domu i nagle wyskoczył mu pod koła kot. Staszek nie chciał przejechać zwierzaka wiec szarpnął kierownica w bok, wjechał na krawężnik, auto wyleciało w powietrze, przeturlało się po moim ogrodzie, Staszek wyleciał z samochodu i przez szybę w padł do mojej sypialni... - Daj spokój, przecież to straszne tak zginąć! - Ależ nie, on wciąż jeszcze żył. Leżał tak cały we krwi w tym rozbitym szkle i chciał wstać. Wyciągnął rękę i chwycił się tej starej zabytkowej szafy. Niestety szafa z całym impetem przewróciła się na niego i pogruchotała mu kości... - Rany, jaka okropna śmierć! - Nie, nie, utrzymał się przy życiu. Jakoś wypełznął spod szafy i doczołgał się do schodów. Tam chwycił się poręczy i próbował podnieść, ale poręcz nie wytrzymała ciężaru jego ciała i urwała się pod nim. Staszek spadł z pierwszego piętra na stół w korytarzu, a połamane kawałki poręczy powbijały mu się w ciało... - Psiakrew, strasznie zginał! - No co ty, to go nie zabiło. Spadł tuż obok drzwi do kuchni, doczołgał się do środka i próbował podciągnąć się na kuchence, ale zahaczył o duży garnek z gotującą się woda i chlust! Człowieku, cały wrzątek wyładował na nim i poparzył mu ciało... - Cho.era, przerażająca taka śmierć! - Ależ nie, wciąż jeszcze oddychał. Mało tego, w pewnym momencie kątem spuchniętego oka zauważył telefon. Próbował dosięgnąć słuchawki, żeby wezwać pomoc, ale zamiast tego wetknął palce do gniazdka elektrycznego. Żebyś ty to widział, woda w połączeniu z prądem wywołała istny żywioł i Staszkiem szarpnęło napięcie rzucając jego ciałem o ścianę... - O rany, okropnie tak umrzeć! - Daj spokój, on wtedy jeszcze nie umarł... - To właściwie jak on zginał? - Zastrzeliłem go! - Zastrzeliłeś go? - Ku.......wa, człowieku, przecież on by mi roz **cenzura** ił cała chałupę |
06.12.2012 03:47:28, marek |
| Trzej przestępcy jada do wiezienia. Każdy z nich ma przy sobie jedna rzecz, dzięki której będzie mieć zajęcie w wiezieniu. Nagle jeden więzień pyta kolegę: - Ty, co wziąłeś ze sobą? Ten wyciąga farbki i mówi: - Będę malować, czas mi szybko zleci. A ty co wziąłeś? - Karty, mogę grac dla zabicia czasu. Trzeci przestępca siedzi cicho w kącie i uśmiecha się,wyciąga pudełko tamponów i mówi: - Ja mam to! - A co ty będziesz z tym robił? - pytają koledzy. On uśmiecha się i zaczyna czytać z pudełka: - Mogę jeździć konno, pływać i jeździć na rolkach |
06.12.2012 03:47:00, marek |
