IZABELA JA CIERPIAŁAM PONAD ROK ALE POZNAŁAM FAJNEGO FACETA KTÓRY ZASŁUŻYŁ SOBIE NA MOJĄ UFNOŚĆ I JESZCZE JEJ NIE ZAWIÓDŁ.JEST TERAZ MOIM MĘŻEM 5 LAT I MAMY DWÓJKĘ DZIECI..ALE UWIERZ MI JAK BY MNIE ZDRADZIŁ NIE ZOSTAŁABYM Z NIM ,NAWET NA WZGLĄD NA DZIECI BO TO NIE MA SENSU..
...
19.03.2010 r. 20:44:18
I zaufania
Konto usunięte
19.03.2010 r. 20:54:36
WIEM ŻE TOBIE BYŁO CIĘŻEJ BO MIAŁAŚ MĘŻA I DZIECKO .JA BYŁAM WTEDY JESZCZE W ZWIĄZKU CHŁOPAK DZIEWCZYNA I NIE MIAŁAM DZIECI...DLATEGO TAK MI SIĘ UDAŁO ZAPOMNIEĆ I ZAUFAĆ KOMUŚ..ALE WIEM TERAZ SAMA PO SOBIE ŻE GDYBYM SIĘ ZAWIODŁA NA MOIM MĘŻU TO BYŁO BI MI STRASZNIE CIĘŻKO POZBIERAĆ SIĘ POTEM I ZAUFAĆ NA NOWO...
...
19.03.2010 r. 20:58:21
Dziewczyny, zasługujecie by Wam się udało... szczere życzenia powodzenia
Konto usunięte
19.03.2010 r. 21:03:24
DZIĘKI...
Konto usunięte
19.03.2010 r. 21:31:02
Wracając do tematu...
- myślę, że zaufanie to coś, co się ma lub czego się nie ma. To skłonność, część naszego charakteru, naszej osobowości.
...
19.03.2010 r. 21:52:36
Witaj Słońce moich oczu
...
19.03.2010 r. 21:53:15
Myślę, że bardziej to zależy od innych niż od nas. Od nas zależy czy jesteśmy godni zaufania
Konto usunięte
19.03.2010 r. 22:19:41
Jak mawiał Dzierżyński - ufaj i kontroluj...
...
19.03.2010 r. 23:02:41
Systemy totalitarne nie ukształtowały mojego spojrzenia na życie... wolę wersję \"Kochaj i rób co chcesz\"
Konto usunięte
19.03.2010 r. 23:41:44
Z tą definicją wewnetrzną Skarbka też się zgodzę
...
20.03.2010 r. 14:03:00
Pozwala na o wiele bardziej bezstresowe życie
...
20.03.2010 r. 14:03:31
Zatem poprawia jego jakość i długość... czego więcej chcieć
Konto usunięte
23.03.2010 r. 07:25:33
Bergamotko nie
zgodzę się z tobą
zaufanie to rzecz nabyta
a nie to co się ma bądź nie ma
Konto usunięte
23.03.2010 r. 07:29:51
cześć,jestem jeszcze chwilkę
...
24.03.2010 r. 15:25:17
to cudownie
...
25.03.2010 r. 17:47:03
Paulo, czemu odpuściłaś te nakręcone dysputy?
...
26.03.2010 r. 07:30:28
...
26.03.2010 r. 11:32:38
Paulo, zarzuciłaś wątek ergo zaczęłaś mi ufać
Konto usunięte
26.03.2010 r. 16:23:20
ależ nie
i nie sądzę aby tak się stało
...
26.03.2010 r. 16:32:04
I tak Ci nie wierzę
Konto usunięte
26.03.2010 r. 16:32:51
ja nie wierzę ze Ty nie wierzysz
...
26.03.2010 r. 16:34:43
Cóż, wiara i zaufanie mają wiele wspólnego...
Albo są albo ich nie ma...
Konto usunięte
26.03.2010 r. 16:39:34
jednak jest miłość czyż
to nie dość
...
26.03.2010 r. 16:44:47
bez zaufania? - paradoks logiczny
...
26.03.2010 r. 16:45:12
poza tym mnie nie łatwo zaspokoić - nie idę na łatwiznę
Konto usunięte
26.03.2010 r. 16:46:37
nie ufając również można kochać
jestem tego
najlepszym dowodem Kropeczku
...
26.03.2010 r. 16:55:07
Twoja miłość jest uboga i pozbawiona kręgosłupa... czyste doznanie fizyczne (biedactwo Ty moje)
dziękuję
IZABELA JA CIERPIAŁAM PONAD ROK ALE POZNAŁAM FAJNEGO FACETA KTÓRY ZASŁUŻYŁ SOBIE NA MOJĄ UFNOŚĆ I JESZCZE JEJ NIE ZAWIÓDŁ.JEST TERAZ MOIM MĘŻEM 5 LAT I MAMY DWÓJKĘ DZIECI..ALE UWIERZ MI JAK BY MNIE ZDRADZIŁ NIE ZOSTAŁABYM Z NIM ,NAWET NA WZGLĄD NA DZIECI BO TO NIE MA SENSU..
I zaufania
WIEM ŻE TOBIE BYŁO CIĘŻEJ BO MIAŁAŚ MĘŻA I DZIECKO .JA BYŁAM WTEDY JESZCZE W ZWIĄZKU CHŁOPAK DZIEWCZYNA I NIE MIAŁAM DZIECI...DLATEGO TAK MI SIĘ UDAŁO ZAPOMNIEĆ I ZAUFAĆ KOMUŚ..ALE WIEM TERAZ SAMA PO SOBIE ŻE GDYBYM SIĘ ZAWIODŁA NA MOIM MĘŻU TO BYŁO BI MI STRASZNIE CIĘŻKO POZBIERAĆ SIĘ POTEM I ZAUFAĆ NA NOWO...
Dziewczyny, zasługujecie by Wam się udało... szczere życzenia powodzenia
DZIĘKI...
Wracając do tematu...
- myślę, że zaufanie to coś, co się ma lub czego się nie ma. To skłonność, część naszego charakteru, naszej osobowości.
Witaj Słońce moich oczu
Myślę, że bardziej to zależy od innych niż od nas. Od nas zależy czy jesteśmy godni zaufania
Jak mawiał Dzierżyński - ufaj i kontroluj...
Systemy totalitarne nie ukształtowały mojego spojrzenia na życie... wolę wersję \"Kochaj i rób co chcesz\"
Z tą definicją wewnetrzną Skarbka też się zgodzę
Pozwala na o wiele bardziej bezstresowe życie
Zatem poprawia jego jakość i długość... czego więcej chcieć
Bergamotko nie
zgodzę się z tobą
zaufanie to rzecz nabyta
a nie to co się ma bądź nie ma
cześć,jestem jeszcze chwilkę
to cudownie
Paulo, czemu odpuściłaś te nakręcone dysputy?
Paulo, zarzuciłaś wątek ergo zaczęłaś mi ufać
ależ nie
i nie sądzę aby tak się stało
I tak Ci nie wierzę
ja nie wierzę ze Ty nie wierzysz
Cóż, wiara i zaufanie mają wiele wspólnego...
Albo są albo ich nie ma...
jednak jest miłość czyż
to nie dość
bez zaufania? - paradoks logiczny
poza tym mnie nie łatwo zaspokoić - nie idę na łatwiznę
nie ufając również można kochać
jestem tego
najlepszym dowodem Kropeczku
Twoja miłość jest uboga i pozbawiona kręgosłupa... czyste doznanie fizyczne (biedactwo Ty moje)
nieprawda,mylisz się
jestem w stanie zgodzić
się na wszystko pomijając
oczywiście rękoczyny
czyż to jest ubogie?