| Koniec roku szkolnego. Synek przychodzi ze szkoły. - Tato, Ty to masz szczęście do pieniędzy. - Dlaczego? - Nie musisz kupować książek na przyszły rok - zostaję w tej samej klasie. |
03.10.2010 16:42:31, Monika |
| W akademickiej stołówce rozmawia trzech studentów: - Ja Sylwestra spędziłem na Kanarach, mówię wam, super laseczki, kąpiel w morzu, drinki z parasolkami, cudo - zagaja pierwszy. - A ja - przechwala się drugi - byłem w Alpach. Narty, dziewczyny zarumienione od mrozu, grzane wino do łóżka, coś wspaniałego. - A co ty robiłeś? - pytają trzeciego. - A ja siedziałem razem z wami w pokoju, tylko nie paliłem tego świństwa! |
03.10.2010 16:42:20, Monika |
| Zrobiłeś zadanie? - Proszę pani, mamusia zachorowała i musiałem wszystko w domu robić... - Siadaj, pała! A ty Witku, zrobiłeś zadanie? - Ja proszę pani musiałem ojcu pomagać w polu... - Siadaj, jedyna! A ty Jasiu zrobiłeś zadanie? - Jakie zadanie, proszę pani, mój brat wyszedł z więzienia, taka balanga była, że szkoda gadać! - Ty mnie tutaj swoim bratem nie strasz! Siadaj, trója. |
03.10.2010 16:41:44, Monika |
| Pani w szkole pyta o ich zwierzątka, przychodzi do Jasia: - Jasiu masz może pieska? - Mieliśmy kiedyś psa, proszę pani ale go zabiliśmy, bo ja mięsa nie jadłem, ojciec nie jadł i matka też nie, a dla jednego psa mięsa nie będziemy kupować. - Jasiu to straszne, a kotka nie masz? - Mieliśmy też i kotka, ale go zabiliśmy bo ja mleka nie piłem, ojciec i matka też nie, a dla jednego kota nie będziemy mleka kupować. - Jasiu co ty mówisz, przyjdź jutro z mamą! - Miałem kiedyś mamę, ale się jej z tatą pozbyliśmy, no bo ja jeszcze nie bzykam, tata już nie może, a dla sąsiada to nie będziemy trzymać |
03.10.2010 16:25:17, Monika |
| Student udał się do lekarza. Po badaniach dowiedział się, że już długo nie "pociągnie".
Zapytał, ile jeszcze przeżyje. - Miesiąc - odpowiedział lekarz. Student się zastanowił: - Jeszcze miesiąc przeżyć... ale za co? |
03.10.2010 16:25:06, Monika |
| Pokój w akademiku. Student: - Chłopaki, szybko, gadajcie czy homoseksualizm jest w porządku? - No pewnie, że w porządku. Student zdejmuje rękę z mikrofonu słuchawki: - Halo, halo, mama? U mnie wszystko w porządku! |
03.10.2010 16:24:48, Monika |
| W pewnym okresie życia, Einstein regularnie prowadził zajęcia na uczelni, jeden z jego studentów
ze zdziwieniem stwierdził: - Panie profesorze, pytania na tegorocznym egzaminie były takie same jak w latach poprzednich! - To prawda - powiedział Einstein - lecz w tym roku odpowiedzi są inne. |
03.10.2010 16:24:36, Monika |
| Do szkoły zaproszono fotografa i nauczyciel namawia dzieci, by każde kupiło odbitkę zdjęcia
grupowego. - Pomyślcie tylko, gdy już będziecie dorosłe, popatrzycie na fotografię i powiecie: "To Ania, teraz jest prawnikiem" albo "To jest Krzyś. Teraz jest lekarzem." Na to cienki głosik z tyłu sali: - A to jest nauczyciel. Teraz już nie żyje. |
03.10.2010 16:24:27, Monika |
| Zrobiłeś zadanie? - Proszę pani, mamusia zachorowała i musiałem wszystko w domu robić... - Siadaj, dwója! A ty Witku, zrobiłeś zadanie? - Ja proszę pani musiałem ojcu pomagać w polu... - Siadaj, dwója! A ty Jasiu, zrobiłeś zadanie? - Jakie zadanie, proszę pani, mój brat wyszedł z więzienia, taka balanga była, że szkoda gadać! - Ty mnie tutaj swoim bratem nie strasz! Siadaj, trója. |
03.10.2010 16:24:16, Monika |
| W jednym z pokoi akademika studenci wciąż wznoszą toast. - Za Janka, żeby zdał ! W pewnym momencie do pokoju wchodzi Janek. Koledzy krzyczą: - I co Janek zdałeś ? Zdałem, zdałem. Tylko jednej nie przyjęli, bo miała szyjkę obitą. |
03.10.2010 16:24:05, Monika |
| Chłopak podchodzi do dziewczyny. - Tańczysz? - Tańczę, śpiewam, gram na gitarze. - Co ty pleciesz? - Plotę, wyszywam, lepię garnki... |
03.10.2010 16:23:31, Monika |
| Żona robi wyrzuty mężowi: - A po cholerę pakowałeś pilota od telewizora do walizki? - Jedziemy do Wenecji, łatwiej będzie zmienić kanały |
03.10.2010 16:22:59, Monika |
| Czesio liczy muchy i nagle zauważył gościa który unosi się nad ziemią i medytuje Czesio się go pyta: Dlaczego pan się unosi Gościu Odp: Bo mam wzdęcia . |
03.10.2010 16:22:50, Monika |
| Do pracownika budowlanego, zwraca się jego syn, pytając czy może, wraz z kolegami odwiedzić budowę. -Chcecie popatrzeć jak budujemy?-pyta z zadowoleniem ojciec. -nie tato, chcemy pozbierać butelki... |
03.10.2010 16:22:29, Monika |
| Przychodzi mucha do restauracji i woła kelnera: -Poproszę porcje kału z cebulą......aha tylko mało cebuli żeby mi z ust nie śmierdziało. |
03.10.2010 16:22:20, Monika |
