Tato co to jest? - To są czarne jagody synku. - A dlaczego są czerwone? - Bo są jeszcze zielone.

Ojciec krzyczy na synów: - Nigdy nie mówcie tak do matki! Syn odpowiada: - Przecież Ty tak mówisz... - Tak, ale to nie moja matka.

Co to jest: pomarańczowe, potem zielone, niebieskie, czerwone, żółte... - Nie wiem... Co? - Też nie wiem, ale fajnie zmienia kolory.

Przychodzi pijak do konfesjonału i mówi: - Piłem, paliłem, konia waliłem. Ksiądz myśli... wyciąga kalkulator, liczy i gada: - Wiesz co, idź no jeszcze raz zwalić konia bo mi ułamki wychodzą.

Szedł facet koło butelki i mu wlali.

Winnetou i Old Sutherhand zabłądzili na pustyni. Zmęczony Old Sutherhand mówi do swego przyjaciela: - Wystrzel, może nas ktoś usłyszy. Winnetou wystrzelił, jednak nikt się nie zjawił. Po chwili Old Sutherhand mówi znów: - Wystrzel jeszcze raz. Może teraz ktoś usłyszy. Winnetou znów wystrzelił. Czekają dłuższą chwilę i znów nikt się nie pojawia. - Wystrzel jeszcze raz!! - Dobrze, ale to już ostatnia strzała!

Z pamiętnika kamikaze: Dzień pierwszy: lot próbny.

Wchodzi gość do restauracji. Prosi o kartę dań. Kelner podaje klientowi menu i odchodzi. Gość powoli przegląda kartę, następnie wyrywa stronę po stronie i zjada. PYTANIE: Z jakiego kraju pochodzi gość? ODPOWIEDŹ: Z Jemenu

Czy to prawda że 17 to niszczęśliwy dzień ? Mam nadzieje że nie bo mam urodziny 17

Przychodzi dziecko do mamy:
- Mamo, daj mi ciasteczko.
- Weź sobie sam.
- Ale ja nie mam rączek...
- Nie ma rączek, nie ma ciasteczka.

kto jest bardziej zadowolony z życia? Ten co wygrał milion złotych,
czy ten co ma pięcioro dzieci?
-Oczywiście że milioner.
-Właśnie że nie.Ten, co wygrał milion chciałby mieć jeszcze jeden,
natomiast ojciec pięciorga dzieci uważa że to mu w zupełności wystarczy...

Dwóch wariatów siedzi obok siebie w szpitalu psychiatrycznym.Jeden z nich bawi się sznurkiem:
-co robisz szukasz końca??-pyta bawiącego się świra
-tak
-to go nie znajdziesz bo go uciąłem

Czesiu dlaczego nie słuchasz koleżanki bo jej nie lobię dlaczego po ona nie ma wacka czego no sisora a pani ma

Idzie kura i kogut przez miasto i widzą pudełko na jajka:
-O, patrz jaka ładna kołyska dla dzieci !!! - mówi kura.:)

Przychodzi kolega do Kartezjusza, drzwi otwiera jego matka.
-Czy jest Kartezjusz? - pyta.
-Chwileczkę - matka oddala się w głąb mieszkania, po chwili wraca i mówi:
-Jest, bo myśli.