Stoi baca na przystanku z krową. Jedzie jakiś facet więc go zatrzymuje i pyta go: - Podwiezie mnie pan? - A gdzie dasz krowę? - Aaa przywiążę się ją do zderzaka to pobiegnie. Facet jedzie 20km/h krowa się cieszy, jedzie 80km/h krowa się dalej cieszy, jedzie 120 km/h krowa mruga okiem. - Baco czemu ta krowa mruga tym okiem? - A bo będzie wyprzedzać.

Reporter telewizji polskiej przeprowadza wywiad z 80-letnim góralem Baco powiedzcie co wy robicie ,że dożyliście tego wieku? -Nie mogę powiedzieć! -Dlaczego?? -Bo ojciec mi nie pozwala - To wy macie ojca? -No pewnie! Poszedł z dziadkiem na ryby!:D

Jedzie baca bryczką przez granicę. Zatrzymuje go żołnierz i pyta: - co wieziecie w tej beczce baco? - sok z banana. - ale banan nie ma soku. - to masz pan spróbuj. Żołnierz próbuje. Krzywi się i mówi: - fuj a jedz se baco dalej. Na to baca do konia: - wio Banan!!!!!!!!!

Walczy murzyn z bacą 1 runda - Baca dostał ,padł , pyta się sędzia baco wytrzymasz? wytrzymam! 2 runda -Baca dostał ,padł , pyta się sędzia baco wytrzymasz? wytrzymam! 3 runda - Baca dostał ,padł , pyta się sędzia baco wytrzymasz?NIe wytrzymam zaraz mu przywalę

Siedzi baca na kamieniu i wali się kamieniem w głowę. Podchodzi do niego turysta i się pyta - Baco co robicie? - Narkotyzuje się. Turysta idzie dalej i widzi kolejnego bace siedzącego na kamieniu i walącego się kamieniem w głowe. - Baco co robicie? - Narkotyzuje się. Turysta idzie dalej i widzi bace siedzącego na stercie kamieni - Baco co robicie? - Narkotyki sprzedaje.:)

PRZYCHODZI DO BACY CEPER I MÓWI: - BACO MAM TAKĄ CHOROBĘ, SMAKU NIE MAM I PRAWDY NIE GADAM!! -PRZYJDŹ ZA 2 DNI TO CI COŚ PORADZĘ. PRZYCHODZI CEPER ZA 2 DNI. BACA DAJE MU KULKĘ BRĄZOWĄ I MÓWI ZJEDZ TO. JE, JE WYPLUWA I MÓWI - FUU PRZECIEŻ TO GÓWNO!! - SMAK MACIE I PRAWDĘ GADACIE

Nad Morskim Okiem siedzi stary gazda. Przechodzący turyści pozdrawiają go i pytają: - Co tu robicie? - Łowię pstrągi. - Przecież nie macie wędki. - Pstrągi łowi się na lusterko. - W jaki sposób? - To moja tajemnica. Ale jeśli dostanę flaszkę, to ją wam zdradzę. Turyści wrócili do schroniska, kupili butelkę wódki i zanieśli ją gaździe. On tłumaczy... - Wkładam lusterko do wody, a kiedy pstrąg podpływa i zaczyna się przeglądać to ja go kamieniem i już jest mój... - Ciekawe... A ile już tych pstrągów złowiliście? - Jeszcze ani jednego, ale mam z pięć flaszek dziennie...

Baca siedzi na drzewie, przechodzący pytają sie go - baco co robisz na drzewie? Odpowiada - pilnuje o późnej godz. przechodzący pytają go - baca co robisz na drzewie - pilnuję przechodzący - a czego? Baca - żebym nie spadł.

Turyści pytają się Bacy? Baca gdzie jest giewont? Widzicie tom pirsom górkę? Tak,to nie jest giewont. A widzicie drugom? Tak,to tyż nie jest giewont. A widzicie trzecią? Nie,to jest właśnie giewont.

Zmarznięty w czasie śnieżycy turysta puka do bacówki - otwiera baca. - Macie baco coś do jedzenia? - Niii! - To może chociaż wrzątek macie?? - Mom... ino zimny.

Baca rozmawia z turystą:
- Zabiłem 10 cmów - mówi baca.
- Ciem - poprawia turysta.
- A kapciem.

Tatry. Mgła jak mleko. Przy szlaku siedzi baca z turystą. Ćmią
fajeczkę i papierosa:
- Oj baco, baco...
- Łoj turysto, turysto...
- Oj lubicie wy owieczki, panie baco, lubicie...
- Łoj, łodwalcie się! Nie trza było leźć w góry w tym kozuchu, panie
turysto...

Spotyka się w knajpie dwóch górali, a ponieważ jeden z nich niedawno się ożenił, to drugi pyta się go jak mu poszło w noc poślubna.
- Ano, Stasiu, normalnie. Jak weszliśmy do sypialni to się rozebrałem, żeby se psiakrew nie pomyślała, że się jej wstydzę. Potem dałem jej w gębę, żeby sobie nie pomyślała, że jej się boję. Na sam koniec sam się zaspokoiłem, żeby se psiakrew nie pomyślała, że jej potrzebuję.

Baca stoi przed sądem za zabicie turysty.
- Baco, a czym żeś ty zabił tego niewinnego człowieka ? - pyta sędzia
- A no taką synecką...
- Wieprzową czy drobiową ?
- Kolejową . .

Góry. Malarz maluje pejzaż. Podchodzi baca, patrzy jak artysta wiernie kopiuje widok i mówi:
- Cholera, ile to się cłek musi namęcyć jak ni mo aparatu!