| Szef pyta blondynki: - Czy wysłała pani faks do Kowalskiego? - Tak wysłałam. - To niech wyśle pani jeszcze do Nowackiego. - Ale szefie, my nie mamy więcej faksów. |
19.10.2010 22:15:59, zizi91 |
| Blondynka leci do Paryża. Podchodzi stewardesa i mówi: - Poproszę bilet. Blondynka daje a stewardesa: - Pani siedzi w 2 rzędzie a ma pani bilet na 8. - Ale ja tu zostaję. Po kilku minutach rozmowy stewardesa idzie do pilota i mówi: - Idź do tej pani i powiedz jej, żeby usiadła w 8 rzędzie. Pilot podchodzi do blondynki i szepcze jej coś. Ta szybko pakuje się i przechodzi do 8 rzędu. Zdziwiona stewardesa pyta pilota: - Co jej powiedziałeś? - Że pierwsze siedem rzędów leci do Londynu, a od ósmego - do Paryża. |
19.10.2010 22:13:54, zizi91 |
| Jedzie blondyna samochodem pod prąd. Policjant ją zatrzymuje i pyta: - Czy Pani wie gdzie jedzie? - No tak, jadę na zebranie ale chyba się już skończyło bo widzę, że wszyscy wracają. |
19.10.2010 22:12:18, zizi91 |
| Przychodzi blondynka do sklepu i mówi: - Poproszę ogórka. - W całości czy w plasterkach? - A co ja mam ci**e na żetony? |
19.10.2010 22:09:52, zizi91 |
| Młody mąż wraca do domu z pracy, patrzy, a jego żona, blondynka płacze. - Czuję się okropnie - mówi do niego. Prasowałam Twój garnitur i wypaliłam wielką dziurę na tyle spodni. - Nie przejmuj się tym - pociesza ją mąż. Pamiętasz, mam drugie spodnie do tego garnituru. - Tak, na szczęście! - mówi żona wycierając łzy. Dzięki temu mogłam naszyć łatę. |
19.10.2010 22:08:18, zizi91 |
| Do sklepu mięsnego wchodzi blondynka, staje przed ladą i wyraźnie, chcąc sobie coś
przypomnieć, pyta sprzedawcę: - Jak się nazywa taki ptak z czerwonym dziobem? - Bociek - mówi sprzedawca. - No, właśnie! - wykrzykuje blondynka. Pół kilograma boćku, |
19.10.2010 22:07:01, zizi91 |
| Blondynka dzwoni do warsztatu samochodowego: - Coś mi spod auta kapie, takie ciemne, gęste... - To olej. - OK, no to oleję. |
19.10.2010 22:04:38, zizi91 |
| Blondynka do blondynki: - Dostałam smsa. - Ojej, czy to zaraźliwe? |
19.10.2010 22:03:03, zizi91 |
| Późnym wieczorem policjant zatrzymuje rowerzystkę - blondynkę. - Jeśli nie świeci pani lampka przy rowerze - poucza, powinna pani zejść i poprowadzić rower. - Już próbowałam, wtedy też nie świeci. |
19.10.2010 22:02:23, zizi91 |
| Blondynka pyta brunetkę: - Gdzie leży Krym? - Na ciostku. |
19.10.2010 22:01:05, zizi91 |
| Dwie blondynki przeglądają kalendarz: - Zobacz. Jutro jest Maksymiliana. Znamy jakiegoś Maxa? - Tak, Ibuproma. |
19.10.2010 22:00:32, zizi91 |
| Przychodzi 18-letnia blondynka do apteki i mówi: - Poproszę dowcipne środki antykoncepcyjne. - Jakie? - pyta sprzedawczyni. - No dowcipne. Koleżanka mi mówiła, że środki antykoncepcyjne dzieli się na doustne i dowcipne.. |
19.10.2010 21:58:15, zizi91 |
| Jedzie kobieta samochodem. Nagle usłyszała głośny hałas na zewnątrz, zatrzymała się,
wychodzi z samochodu i patrzy wkoło. Zobaczyła na ziemi jakąś część, dźwiga ją z trudem
próbując dopasować ją gdzie się da. Nie mogąc znaleźć miejsca, z którego odpadła,
zataszczyła część na tylne siedzenie i jedzie do mechanika. Po przeglądzie mechanik mówi: - Samochód w zupełnym porządku, ale ten właz kanalizacyjny trzeba odwieźć na miejsce... |
19.10.2010 21:57:38, zizi91 |
| Zdenerwowana blondynka krzyczy do boya hotelowego: - Pan sobie myśli że jak jestem ze wsi, to może mnie Pan wsadzić do tak małego pokoju?! - Ależ proszę Pani, jedziemy na razie windą... |
19.10.2010 21:54:02, zizi91 |
| Dwie blondynki dostały konie: - Ty, jak je odróżnimy? - Ja obetnę swojemu ogon. Rano oba konie nie mają ogona. - A co teraz? - Obetnę swojemu grzywę. Rano oba konie nie mają grzywy. - A co teraz? - Ja biorę czarnego, Ty białego. |
19.10.2010 21:52:33, zizi91 |
