| Do sklepu optycznego wchodzi facet i zauważa na jednej z półek okulary za 2000 zł. - Czyście pogłupieli? Co to za okulary, skoro aż tyle kosztują? - To najnowszy wynalazek. Każdy kto je nosi widzi innych jakby nie mieli na sobie ubrania. - Niemożliwe! Chciałbym je przymierzyć. Ekspedientka podaje okulary, facet zakłada je na nos i rzeczywiście, ekspedientka stojąca przed nim jest naga! Zdejmuje okulary - ubrana, zakłada - naga! - Biorę je! Wchodzi facet w swoich okularach do domu, patrzy: żona goła, sąsiad goły. Zdejmuje okulary - żona goła, sąsiad goły. - No nie! Jeszcze nie zdążyłem dojść do domu a już się zepsuły... |
07.12.2010 23:17:02, Konto usunięte |
| - Kochanie, czy to prawda że płazy nie mają mózgu? - Tak żabciu. |
07.12.2010 23:16:02, Konto usunięte |
| Żona nieśmiało acz stanowczo prosi męża, aby uświadomił ich syna w sprawach intymnych. - Proszę cię powiedz mu "co i jak", w końcu za parę dni kończy już siedemnaście lat. Może posłuż się przykładem z przyrody np. na podstawie pszczółek. Mąż rad nierad idzie do syna i zwraca się do niego: - Pamiętasz jak w te wakacje byliśmy w Paryżu i pod nieobecność twojej mamy poszliśmy do burdelu ? - No pewnie ! - I co, podobało ci się ? - Pewnie, było ekstra ! - No to wyobraź sobie, że pszczółki tak samo się bzykają! |
07.12.2010 23:14:32, Konto usunięte |
| Mąż wrócił do domu z pracy zmęczony i maksymalnie wkurzony. I do tego nie było jak wyładować
złości na żonie, bo mieszkanie lśniło, a kolacyjka cieplutka i szybciutko podana. Facet
rozejrzał się chwilę po pokoju i woła - Stara, chodź tu, natychmiast! Gdy przyszła, wskazał ręką na lampkę nocną: - Widzisz tą lampkę? - Tak. - Zapal ją. Zapaliła. - Teraz zgaś. Zgasiła. - Zapal. Zgaś. Zapal. Zgaś. Zapal. Zgaś... Komu ty dajesz sygnały, no komu ??! |
07.12.2010 23:12:16, Konto usunięte |
| Sprzedam encyklopedię Britanica.40 to mów. Stan bardzo dobry. Nie będzie mi już potrzebna. Ożeniłem się tydzień temu. Żona wie, kur.., wszystko najlepiej. |
07.12.2010 23:11:30, Konto usunięte |
| Mężowi zaginęła żona. Kamień w wodę! On szaleje, wydzwania na policję, pogotowie, szuka po szpitalach, dręczy rodzinę i znajomych - NIC! Po dwóch dniach usilnych poszukiwań wpada do domu i... słyszy jakiś hałas w kuchni. Zagląda i widzi, że żona krząta się przygotowując mnóstwo kanapek... - Kochanie, ja od zmysłów odchodzę, co się stało, gdzie byłaś, pół miasta Cię szuka! - Ach, skarbie, nie uwierzysz, co mi się przytrafiło: porwało mnie paru facetów, zawiozło "na chatę", a tam przymusili do seksu: orgie, seks w pojedynkę, dwójkami, trójkami, grupowy, pozycje takie, siakie, z przodu, z tyłu, afrodyzjaki, gadżety, no mówię ci - koszmar! I tak przez cały tydzień! - Zaraz, zaraz, skarbie, jaki tydzień? Przecież nie było cię dwa dni? - No tak, ale ja tylko wpadłam na chwilę po kanapki! |
07.12.2010 23:10:46, Konto usunięte |
| Wchodzi staruszek do konfesjonału i nawija: - Mam 92 lata. Mam wspaniałą żonę, która ma 70 lat. Mam dzieci, wnuki i prawnuki. Wczoraj podwoziłem samochodem trzy nastolatki, zatrzymaliśmy się w motelu i uprawiałem seks z wszystkimi trzema... - Czy żałujesz, synu, tego grzechu? - Jakiego grzechu? - Co z Ciebie za katolik? - Jestem żydem... - To czemu mi to wszystko opowiadasz? - Wszystkim opowiadam!! |
07.12.2010 23:10:05, Konto usunięte |
| Wścieka żona wita w drzwiach męża, uwalanego szminką , cuchnącego alkoholem: - Mam nadzieję, że masz jakiś dobry powód by zjawiać się w takim stanie o szóstej nad ranem ?!! - No śniadanie, ma się rozumieć... |
07.12.2010 23:09:31, Konto usunięte |
| Stoją prostytutki w kolejce do komisji emerytalnej. Wchodzi pierwsza. - Jak pani pracowała? - Od przodu. - 600 zł emerytury. Wchodzi druga. - Jak pani pracowała? - Od przodu i od tyłu. - 1.000 zł emerytury. Wchodzi trzecia. - Jak pani pracowała? - Od przodu, od tyłu i do buzi. - 400 zł emerytury. - A to czemu?! - Bo pani była dokarmiana! |
07.12.2010 23:09:05, Konto usunięte |
| Jedna z nich uderzyła piłeczkę - chciała prosto, poszło w lewo. Niedaleko stojący obserwator żeńskich zmagań zgiął się w pół, wsadził dłonie pomiędzy uda i wrzasnął. Pani podbiegła do niego przerażona: - Ja bardzo pana przepraszam, ale to było doprawdy niechcący! Pan dalej jęczy: - Jestem fizykoterapeutką, może będę w stanie panu pomóc... Pan nadal jęczy... Pani rozpięła mu rozporek i rozpoczęła masowanie. Po 5 minutach pyta: - No i jak? - Bardzo przyjemnie,ale kciuk nadal boli... |
07.12.2010 23:08:05, Konto usunięte |
| Przychodzi facet do sklepu myśliwskiego i prosi o lunetkę do karabinu. Sprzedawca sięga po
najdroższy model i mówi: - Ten celownik jest tak dobry, że stąd zobaczy pan mój dom na wzgórzu. Po chwili obserwacji klient zaczyna się śmiać. - Z czego pan się śmieje? - pyta sprzedawca. - Widzę gołego mężczyznę i gołą kobietę, którzy biegają dookoła domu. Sprzedawca bierze celownik, montuje go do strzelby, sięga po dwa naboje i składa propozycję: - Dostanie pan ode mnie ten celownik wraz ze strzelbą za darmo, jeżeli strzeli pan mojej żonie w głowę, a jej kochankowi w przyrodzenie. Facet jeszcze raz patrzy na dom sprzedawcy przez celownik i mówi: - Wie pan co? Myślę, że teraz załatwię sprawę jednym nabojem... |
07.12.2010 23:07:25, Konto usunięte |
| -Czy istnieje życie seksualne 70-latków? -Oczywiście, że istnieje - odpowiada emerytowany chirurg. -A jak się to odbywa? -No cóż... Każdego ranka odkrywam kołdrę, wówczas żona bierze moje przyrodzenie w dwa palce, a potem ostrożnie puszcza. -I co dalej? -Jak spadnie na lewą stronę to ja idę po mleko, a jak na prawą - żona idzie po mleko. |
07.12.2010 23:04:34, Konto usunięte |
| Żona jak co dzień zaczęła narzekać mężowi: - Zobacz kochanie jaki mam mały biust... co robić...? - Bierz codziennie kawałek papieru toaletowego i pocieraj miedzy piersiami... - Myślisz, że to pomoże i urosną? - Nie wiem ale w przypadku Twojej du*y pomogło... |
07.12.2010 23:02:26, Konto usunięte |
| Mąż i żona jadą przez wieś samochodem. Nie odzywają się do siebie, bo są świeżo po kłótni. Nagle żona spostrzega stadko świń i pyta pogardliwie męża: - Twoja rodzina? - Tak, teściowie! |
07.12.2010 23:01:53, Konto usunięte |
| Chłopak odprowadza swoją dziewczynę do domu po imprezie. kiedy dochodzą do klatki, facet czuje
się na wygranej pozycji, podpiera się dłonią o ścianę i mówi do dziewczyny: - Kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczkę... - Tutaj?! Ty jesteś nienormalny. - No tak szybciutko, nic się nie stanie - Nie, a jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci, albo jakiś sąsiad mnie rozpozna. - Ale to tylko laska, nic więcej kobieto... - Nie, a jak ktoś będzie wychodził? - Powiedziałam ci, że nie i koniec! - No weź, tu się schylisz i nikt cię nie zobaczy głupia. - Nie! W tym momencie wychodzi siostra dziewczyny w koszuli nocnej, rozczochrana i mówi: -Tata mówi, że już wyrzuciliśmy śmieci i masz zrobić mu tą laskę do cholery, a jak nie, to ja to zrobię, a jak nie to tata mówi, że zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie tę rękę z domofonu, bo jest trzecia rano. |
07.12.2010 23:00:51, Konto usunięte |
