| W Londynie w czasie II wojny światowej na jednym z domów umieszczono napis: "Zapisz się do wojska, do sekcji skoczków spadochronowych. Teraz bardziej niebezpiecznie jest przejść przez ulicę, niż skoczyć ze spadochronem." Pod spodem ktoś dopisał: "Chętnie bym się zapisał, ale biuro jest po drugiej stronie ulicy". |
14.04.2011 11:48:23, Konto usunięte |
| Król Artur szykował się na krucjatę i zawołał jednego ze swoich podwładnych i powiedział: - Tu jest klucz do pasa cnoty mojej żony. Jeśli nie wrócę wciągu 10 lat, możesz go użyć. Jego wysokość minął drewniany most i ruszył przed siebie zakurzona drogą. Zatrzymał się, zawrócił konia i ostatni raz spojrzał na zamek. Nagle zobaczył biegnącego w jego stronę podwładnego, który krzyczał: - Stop, najjaśniejszy panie! Całe szczęście udało mi się jeszcze zdążyć! To zły klucz! |
14.04.2011 11:48:07, Konto usunięte |
| Dwóch Anglików w średnim wieku gra w golfa. w pewnej chwili obok pola golfowego przechodzi
kondukt żałobny. Jeden z grających odkłada kij i zdejmuje czapkę. - Cóż to - dziwi się drugi - przerywa pan grę? - Proszę mi wybaczyć, ale, bądź co bądź, byliśmy 25 lat małżeństwem. |
14.04.2011 11:47:23, Konto usunięte |
| Do klubu golfowego przyjeto nowego członka. Bardzo się przechwalał prezesowi klubu i opowiadał o
swoich nieprawdopodobnych sukcesach. Prezes zabrał go na pole i poprosił o pokaz umiejętności.
Oczywiście facet grał fatalnie, kijem zbierał ziemię zamiast piłki, nigdy nie trafiał do
dołka, nie miał o niczym pojęcia. Na koniec zapytał: - No i co pan sądzi o mojej grze? - Cóż, jest bardzo interesująca, ale nie sądzę żeby wyparła golfa. |
14.04.2011 11:46:55, Konto usunięte |
| Dwaj kumple po miesiącach niewidzenia umawiają się na ryby....i tak łowią na "robaka", w końcu
jeden pyta.... - słyszałem ze się ożeniłeś - nooooooo tak - i to z bardzo paskudna kobieta - noooooo tak - i podobno nie sprząta i pożytku z niej nie masz - noooooo tak - i brudna jest, śmierdząca i się nie myje - noooooo tak - to po co się z nią ożeniłeś ??? - robaki ma..... |
07.04.2011 14:43:49, Konto usunięte |
| Siedzi sobie facet w barze i czyta gazetę a przed nim stoi zupa. Do baru wpada drugi facet,
strasznie głodny. Patrzy i widzi, że tamten pierwszy czyta gazetę i w ogóle nie pilnuje zupy.
Bierze łyżkę i zaczyna mu jeść zupę. Je i je i je, aż na dnie widzi grzebień. Tak mu ten
grzebień obrzydził, że aż zwymiotował. W tym momencie tamten, co czytał gazetę mówi do tego
drugiego: - Co, pan też doszedł do grzebienia? |
07.04.2011 14:41:16, Konto usunięte |
| W knajpie spotyka się dwóch kumpli: - Słyszałeś, ponoć Staszek nie żyje! - Tak, wiem o tym doskonale... Wyobraź sobie, że Staszek jechał samochodem obok mojego domu i nagle wyskoczył mu pod koła kot. Staszek nie chciał przejechać zwierzaka wiec szarpnął kierownicą w bok, wjechał na krawężnik, auto wyleciało w powietrze, przeturlało się po moim ogrodzie, Staszek wyleciał z samochodu i przez szybę wpadł do mojej sypialni... - Daj spokój, przecież to straszne tak zginać! - Ależ nie, on wciąż jeszcze żył. Leżał tak cały we krwi w tym rozbitym szkle. Po chwili zaczął się podnosić, szukając oparcia w starej, zabytkowej szafie. Niestety szafa z całym impetem przewróciła się na niego i pogruchotała mu kości... - Rany, jaka okropna śmierć! - Nie, nie, utrzymał się przy życiu. Jakoś wypełznął spod szafy i doczołgał się do schodów. Tam chwycił się poręczy i ponownie próbował się podnieść, ale poręcz nie wytrzymała ciężaru jego ciała.... Staszek spadł z pierwszego piętra na stół w korytarzu, a drzazgi z połamanego stołu powbijały mu się w ciało... - Psiakrew, strasznie zginął! - No co ty, to go nie zabiło. Spadł tuż obok drzwi do kuchni, czołga się do środka i próbuje podciągnąć na kuchence, ale zahaczył o duży garnek z gotującą się wodą i chlust! Człowieku, cały wrzątek wylądował na nim i poparzył mu ciało... - Cholera, przerażająca taka śmierć! - Ależ nie, wciąż jeszcze oddychał. Mało tego, w pewnym momencie zauważył telefon. Próbował dosięgnąć słuchawki, żeby wezwać pomoc, ale zamiast tego wetknął palce do gniazdka elektrycznego. Żebyś ty to widział, woda w połączeniu z prądem. Staszkiem szarpnęły konwulsje, rzucając jego ciałem o ścianę... - O rany, okropnie tak umrzeć! - Daj spokój, on wtedy jeszcze nie umarł... - To właściwie jak on zginął? - Zastrzeliłem go. - Zastrzeliłeś go?!?!?! - Qrwa, człowieku, przecież on by mi rozwalił całą chałupę!!!!! |
07.04.2011 14:40:22, Konto usunięte |
| Rzecz dzieje się w RPA w czasach aparthaidu. Na przejście dla pieszych wychodzi czarnuch. Zielone
światło zebra i nic nie jedzie. Koleś wychodzi a nagle zza rogu wyjeżdża wielki Grand Cheeroke
z białasem w środku.Uderza w murzyna tak ze ten wpada przez przednia szybę do środka.
Przyjeżdża policja ustala co się stało i w końcu murzyn dostaje 2 lata wiezienia za włamanie
do auta. Po 2 latach murzyn wchodzi na to samo przejście i dzieje się to samo,ale tym razem białas przyspieszył i murzyn wpadł przez przednia szybę i wyleciał tylną. Dochodzenie rozprawa i murzyn dostał 5 lat za włamanie i próbę ucieczki. Po 5 latach ten sam murzyn to samo przejście ten sam białas i ta sama sytuacja. Murzyn wpada przez przednia szybę wylatuje przez tylną, ale białas wkurzył się,że jakiś czarnuch mu już 3 raz kasuje auto, wiec wysiadł i wpakował murzynowi w klatę 15 kul ze swojego pistoletu, ale murzyn cudem przeżył. Dochodzenie rozprawa... I murzyn dostaje 20 lat za włamanie do auta próbę ucieczki i nielegalne posiadanie amunicji.. |
07.04.2011 14:34:57, Konto usunięte |
| Idzie facet lasem, nagle patrzy, a tu leży mężczyzna z wyprutymi flakami, rozszarpanymi ramionami
i udami, obok leży drugi tyle, że ma siekierę wbitą w plecy, na drzewie, pod którym leżą obaj
wisi kobieta zsiniała z wywalonym językiem. Ze zdziwieniem zauważa, że w krzakach siedzi
dziewczynka i płacze, podchodzi więc do niej i pyta: - Dziewczynko co tu się stało? - Tatusia zaatakował niedźwiedź, wujek chciał go uratować, ale źle się zamachnął siekierą i wbił ją sobie w plecy, no i mamusia się powiesiła z rozpaczy... - OOOOOO... to masz dzisiaj pecha dziewczynko - powiedział rozpinając rozporek. |
07.04.2011 14:32:40, Konto usunięte |
| Wróciły dzieci z wakacji na wsi. Jedno z nich opowiada: - Mamusiu, widzieliśmy taaaką grubą **cenzura** , jeszcze grubszą niż ty! Matka posmutniała i zaczęła popłakiwać. Widząc to podeszło młodsze z nich, córeczka, i mówi: - Nie płacz mamusiu, to nie prawda - nie ma grubszej świni od ciebie... |
07.04.2011 14:30:36, Konto usunięte |
| K-klient S-sprzedawca K: - A dobry to odkurzacz? S: - Tak, bardzo bobry. K: - A mocno ciągnie? ...S: - Panie, aż łzy lecą... |
07.04.2011 14:29:58, Konto usunięte |
| Spotyka pająk pająka. - Cze, co robisz? - Gram w motylki - Skąd masz? - A, ściągnąłem sobie z sieci... |
07.04.2011 14:25:29, Konto usunięte |
| Spotyka wilk królika i sie pyta? - Króliczku zrobisz mi loda? Na to króliczek - Ale ja nie umiem! Odpowiada wilk - To zrobisz tak jak umiesz! Wilk wyciąga tego swojego ze spodni a królik: - hrup hrup.. |
07.04.2011 14:24:57, Konto usunięte |
| Jeździ bogaty zając po jeziorze motorówką, wszyscy patrzą się na niego. Nagle przychodzi pijany niedźwiedź i mówi: - A skąd masz?? Zając odpowiada: - A jak się nie pije to się ma! Na następny dzień zając jeździ porshem po ulicy wszyscy się patrzą. Nagle znowu przyłazi pijany niedźwiedź i pyta: - A skąd masz? Zając odpowiada: - A jak się nie pije to się ma! Potem zając lata po niebie helikopterem. Nagle niedźwiedź przelatuje koło niego odrzutowcem. Zając pyta: - A skąd masz? A niedźwiedź: - A jak się zda butelki to się ma! |
07.04.2011 14:24:16, Konto usunięte |
| Na polanie w lesie pasą się krowy. Nagle zza drzewa wychodzi zajączek i mówi: - Witam szanowne króweczki! Czy jest może między paniami jakiś cwaniaczek? - Nieee - odpowiedziały zdziwione krowy. - No to zrzuteczka po 5 złotych! Na drugi dzień sytuacja się powtarza. Zdenerwowane krowy wysłały delegację do lisa. - Ty lis, zajączek wyłudza od nas gotówkę, chodź i zagraj dla nas cwaniaczka. Lis się zgodził. Trzeciego dnia krowy znów pasą się na polanie. Przychodzi zajączek: - Witam szanowne panie. Czy jest pomiędzy paniami jakiś cwaniaczek? Lis wstaje i mówi: - Jestem, a co mały? W tym momencie zza drzew wychodzi niedźwiedź. - A nic, krówki jak zwykle po "piątalu", a cwaniaczek 15! |
07.04.2011 14:23:04, Konto usunięte |
