Na lekcji matematyki nauczyciel prosi Jasia o rozwiązanie zadania.
- Nad rzekę poszło 15 chłopców, czterem mamy nie pozwoliły się kąpać. Ilu chłopców się kąpało?
- 15, panie psorze.

Na lekcji biologii pani pyta Jasia:
- Co to jest?
- Szkielet.
- Czego?
- Zwierzęcia.
- Ale jakiego?
- Nieżywego.

Pani pyta Jasia:
- Jasiu, czemu spóźniłeś się do szkoły?
- To przez ten znak.
- Jaki znak?
- Zwolnij, szkoła!

Po sprawdzeniu pracy domowej z matematyki w szkole podstawowej nauczyciel mówi do ucznia:
- Ani jednego działania prawidłowo nie dodałeś!!!
- To nie ja! To mój tata.
- A kim on jest?
- Księgowym.

W poniedziałek na pierwszej lekcji Jasio pyta szeptem kolegę:
- Ty, która godzina?
- Ósma dwadzieścia.
- A niech to, ale ten tydzień się wlecze.

Lekcja biologii. Pani pyta Jasia:
- Jak się nazywa największy zwierz mieszkający w naszych lasach?
- Dzwiedź.
- Chyba niedźwiedź.
- Jeśli nie dowiedź, to ja nie wiem.

Na lekcji fizyki nauczyciel pyta Jasia:
- Jasiu, co to jest półprzewodnik?
- To człowiek, który oprowadza wycieczki na półetatu.

Nauczycielka zwraca się do uczniów:
- Pamiętajcie dzieci, zawsze trzeba słuchać rodziców!
- To ja mam problem - mówi Jasio - mama śpiewa w zespole disco polo!

Na lekcji geografii pani pyta:
- Jasiu, gdzie leży Kuba?
- W łóżku, bo jest chory, proszę pani.

W klasie. Pyta pan od przyrody:
- Jasiu, czy chronisz środowisko?
- Tak. Wczoraj schowałem tacie packę na muchy.

Dzieci miały powiedzieć pani, jakie mają zwierzęta w domu.
- Ja mam psa.
- Ja kota.
- Ja rybki w akwarium.
Wreszcie zgłasza się Jaś:
- A ja mam kurczaka w zamrażalniku.

Lekcja geografii. Pani zadaje pytanie:
- Dzieci, jakie miasto jest stolicą Belgii?
- Bruksela.
- A jakie Francji?
- Paryż.
- A jakie stolicą Hiszpanii?
- Madryt.
- A stolicą Angoli?
Tylko Jasio trzyma rękę w górze.
- Proszę, Jasiu. Jakie miasto jest stolicą Angoli?
- Londyn?

Nauczyciel pyta Jasia:
- Jakie znasz żywioły?
- Ogień, woda i piwo.
- Piwo? Jasiu co ty wygadujesz?!
- No tak. Zawsze, gdy tata wraca do domu pijany to mama mówi: "Ojciec znowu w swoim żywiole".

Jasiu - mówi tata. - Chcę, żebyś wiedział, że dostałeś ode mnie takie solidne lanie, bo bardzo cię kocham! - Tatusiu, ja chyba nie zasługuję na tyle miłości...

Mały Jasio ogląda z ojcem telewizję. Nagle pojawia się plansza "Film tylko dla dorosłych"
- Tatusiu - pyta Jasio - dlaczego tego filmu nie mogą oglądać dzieci?
- Cicho bądź! Zaraz zobaczysz.