| Rolnik wezwał weterynarza do swojego konia, który zachorzał. Weterynarz zbadał konia i
rzecze: - Pański koń zaraził się paskudnym wirusem! Masz tu pan lekarstwo. Trzeba mu je dawać przez trzy najbliższe dni. Za trzy dni przyjadę. Jeśli mu się nie poprawi trzeba będzie go uśpić. Tę rozmowę usłyszała świnia. Pierwszego dnia koń dostał lekarstwo, ale nic mu się nie poprawiło. Świnia podeszła do niego i mówi; - Dawaj, dawaj! Wstawaj! Drugiego dnia to samo - lekarstwo nie poprawiło samopoczucia konia. - Wstawaj! - nakrzyczała na konia świnia. - Jak nie wstaniesz to Cię uśpią! Trzeciego dnia koniowi znowu dali lekarstwo. Znowu bez żadnego rezultatu. Przyszedł weterynarz i mówi: - Niestety nie mamy wyboru!. Koń jest zarażony wirusem, który może się przenieść na pozostałe konie! Usłyszawszy to świnia pobiegła do konia i mówi: - Wstawaj! Weterynarz ju przyszedł! Ostatnia Twoja szansa! Teraz albo nigdy! Wstawaj! A koń ostatnim wysiłkiem woli podniósł się na nogi i truchtem oddalił się na koniec pastwiska. - Moszsz.... To cud! - krzyknął farmer zobaczywszy oddalającego się konika. - Musimy to oblać! Z tej okazji zarżniemy świnię! |
24.09.2012 19:45:08, Konto usunięte |
| Przychodzi facet do lekarza. - Panie doktorze, ostatnio dzieje się ze mną coś niedobrego. Mam czerwone genitalia i bardzo mnie one swędzą. - Czy ma pan żonę? - Tak. - Czy pan z nią współżyje? - Tak. - Jak często? - Po każdym posiłku, w soboty i niedziele częściej. - A kontakty z innymi kobietami? - Też. Po kilka razy dziennie z sąsiadką i koleżanką z pracy. - Pana kłopoty wynikają ze zbyt intensywnego życia seksualnego oraz częstych zmian partnerek... - Dzięki Bogu, bo już myślałem, ze to od onanizowania się... |
24.09.2012 19:45:01, Konto usunięte |
| Pracownik często spóźniał się do pracy, bo zasypiał. Kierownik zagrozili chłopu zwolnieniem i
biedak kupił sobie kilka budzików. Któregoś dnia budzi się rano 8:15 (do pracy na 8). Budziki
nawet nie gdaknęły. Przerażony leci do sąsiada - dentysty i mówi: - Rwij pan 4 zęby z przodu i pomaż pan mi twarz krwią, powiem, że miałem wypadek. Po zabiegu, pyta dentysty ile się należy, ten mówi 400zł. Gość zdziwiony mówi, że normalnie jest 40zł od sztuki, dentysta na to: - Tak, ale dzisiaj jest niedziela... |
24.09.2012 19:44:52, Konto usunięte |
| Wchodzi facet do gabinetu lekarskiego z rybką i mówi: - Kicha. - Jaka kicha? - pyta lekarz - Rybka kicha - odpowiada facet. - Ale ja nie zajmuję się zwierzętami. Na to facet: - Jak to nie? Kolega mówił, że mu pan raka wyleczył! |
24.09.2012 19:44:43, Konto usunięte |
| Stary doświadczony lekarz pyta się swojego młodego, dopiero rozpoczynającego karierę kolegi,
jak mu idzie praktyka. - Jakoś nieszczególnie. Wczoraj odbierałem pierwszy poród. Matka i dziecko umarli, a w dodatku z ręki wyśliznęły mi się szczypce, uderzyły w głowę i zabiły ojca... - To rzeczywiście nieszczególny przypadek. Proszę to jest adres, proszę iść odebrać tam poród i wieczorem poinformować mnie o wyniku. Wieczorem młody medyk dzwoni do profesora: - No i jak panu poszło? - pyta się profesor. - Zdecydowanie lepiej. Ojciec żyje. |
24.09.2012 19:44:34, Konto usunięte |
| Znany psychiatra został zaproszony na konferencję organizowaną przez Narodową Ligę Kobiet. Po
prelekcji jedna z organizatorek podeszła i zapytała: - Proszę mi powiedzieć doktorze, w jaki sposób rozpoznaje pan chorobę psychiczną u osoby zachowującej się normalnie? - Nic prostszego. Zadaje się łatwe pytanie na które każdy powinien odpowiedzieć. Jeśli nie odpowie, należy taką osobę natychmiast odizolować. - Jakie to pytanie? - Kapitan Cook odbył trzy wyprawy wokół ziemi i umarł w trakcie jednej z nich. Która to była? Kobieta zamarła i zaczęła się śmiać zażenowana: - Wie pan co doktorze? Nie mógłby pan zadać mi innego pytania? Musze się przyznać, iż nigdy nie byłam zbyt dobra z historii. |
24.09.2012 19:44:18, Konto usunięte |
| Panie doktorze, do niedawna nie mogłem nic jeść, a teraz zjadam wszystko! - Świetnie. A co ze stolcem? - Też! |
24.09.2012 19:43:58, Konto usunięte |
| Czy Adam miał teściową? Nie. I na tym polegał Raj |
18.09.2012 15:36:42, ... |
| Lekarz do pacjenta: -Ma pan kamienie w woreczku żółciowym, piasek w nerkach i zwapnienia w płucach... -Jak mi pan doktor powie, gdzie mam tapety, to zaczynam remont w domu! |
16.09.2012 12:41:33, Konto usunięte |
| Przychodzi Baba do lekarza Lekarz pyta się baby -Oooo długo pani u nas nie było -Aaaa chora byłam. |
16.09.2012 12:39:42, Konto usunięte |
| Dwóch facetów gra w golfa, chcą szybko rozegrać partię, ale przed nimi grają dwie
początkujące kobiety, którym bardzo wolno idzie gra. Jeden mówi do drugiego: - Idź do nich i zapytaj się, czy możemy je wyprzedzić? Drugi idzie, dochodzi do połowy, zatrzymuje się i szybko wraca. Pierwszy pyta: - Co się stało? - Słuchaj, ty musisz iść, bo jedna z nich to moja żona, a druga to moja kochanka! Nie mogę się z nimi równocześnie zobaczyć! - Ok, rozumiem, jasne. Pierwszy podszedł do połowy, zatrzymał się i też wraca. Drugi pyta go: - No, co jest? - Jaki ten świat mały! |
16.09.2012 12:36:06, Konto usunięte |
| Nauczycielka pyta dzieci: -Jakie znacie kolory jaj? Zgłasza się Ania: -Ja widziałam białe. Zgłasza się Jasio: -Ja widziałem brązowe. Pani mówi: -A gdzie takie widziałeś? -Na plaży u murzyna. -Jasiu, dwója! -No wiem, były dwa. -Jasiu, pała! -No pała też była. |
16.09.2012 12:34:28, Konto usunięte |
| Przychodzi blondynka do sklepu: - Poproszę telewizor. - Blondynek nie obsługujemy, proszę wyjść. Za kilka godzin blondynka przychodzi ufarbowana na brunetkę: - Poproszę telewizor. - Nie rozumie pani blondynek nie obsługujemy, proszę wyjść. Nazajutrz przychodzi łysa: - Poproszę telewizor. - Już pani mówiłem, blondynek nie obsługujemy, proszę natychmiast stąd wyjść! - No dobra ale jak poznał pan, że jestem blondynką? - Bo to jest sklep z pieczywem. |
16.09.2012 10:15:33, Konto usunięte |
| Dlaczego blondynka przykleja plastry Niquitin na samochód? - Żeby mniej palił. |
13.09.2012 16:50:09, asiunia2212 |
| - Czym się zajmujesz? - Finalizacją transakcji w okienku transferowym. - Wow, jesteś agentem piłkarskim? - Nie, wydaję posiłki w McDrive. |
12.09.2012 13:06:48, Przemo1982 |
