| Blondynka dostała komórkowy telefon. Zabrała go, idąc na zakupy. Stała akurat w warzywniaku,
gdy zadzwonił. Odebrała: - Och cześć Zosiu! - ucieszyła się. - Skąd wiedziałaś, że jestem w sklepie? |
09.10.2012 11:44:32, Konto usunięte |
| Stoją dwie blondynki na przystanku i czekają na autobus. Autobus podjeżdża, a one podchodzą do
drzwi kierowcy i jedna się pyta: - Dojadę tym autobusem do Centrum ? - Nie - odpowiada kierowca. - A ja ?- pyta drug |
09.10.2012 11:43:42, Konto usunięte |
| Idzie blondynka do sklepu RTV i AGD. Sprzedawca mówi: - Blondynkom nie sprzedajemy. Wychodzi wkurzona. Na drugi dzień przychodzi w peruce: - Poproszę ten telewizor. - Blondynkom nie sprzedajemy. Wychodzi jeszcze bardziej wkurzona. Na trzeci dzień przychodzi w peruce i w kapturze: - Poproszę ten telewizor. - Blondynkom nie sprzedajemy. - Skąd pan wie, że jestem blondynką? - Bo to mikrofalów |
09.10.2012 11:42:04, Konto usunięte |
| Facet złowił złotą rybkę, która powiedziała że spełni jego trzy życzenia, tyle że jego
sąsiad będzie miał tego co sobie zażyczy podwójnie. Facet myśli, myśli w końcu mówi: Chcę mieć pałac. Ma pałac, ale jego sąsiad ma dwa pałace! Myśli dalej. Chcę mieć żonę! Ma żonę, ale sąsiad dostał żonę i kochankę! Myśli, myśli, w końcu mówi: zabierz mi jedno jajko! |
06.10.2012 06:52:02, Gosia |
| Boże narodzenie, ksiądz chodzi po kolędzie. Jasiu narobił w portki a tu ksiądz już puka do drzwi. Nie było czasu więc matka prędko założyła mu koszulinę. Wchodzi ksiądz a Jasiu mówi: ty też narobiłeś w portki? |
06.10.2012 06:41:08, Gosia |
| W piaskownicy maluch coś żuje, drugi go pyta? co mas? mięsko! skąd? samo psypełzło! |
06.10.2012 06:35:40, Gosia |
| Przychodzi babcia do apteki. Poproszę dwie prezerwatywy! Aptekarka zdziwiona pyta na co je babci? Jeżdżę rowerem, a w tv mówili że od pedałów można zarazić się aids! |
06.10.2012 06:15:22, Gosia |
| W szkole Pani wywołuje Jasia do tablicy i odpytuje. Jasio nic nie umie, ale patrzy na swoje buciki
z lusterkami i mówi Pani cichutko jaki kolor mają jej majteczki. Pani wystraszona skąd on wie daje mu piątkę i karze siadać. Na drugi dzień to samo. Na trzeci też. Pani wystraszona w końcu myśli: pójdę bez! Woła Jasia do tablicy i odpytuje. Jasio patrzy na buciki i zdumiony mówi: O cholewka lusterka mi się zbiły! |
06.10.2012 06:10:58, Gosia |
| Po środku morza na tratwie znaleźli się polak, rusek i niemiec. Jedzenie się skończyło a tu
żadnego ratunku a jeść trzeba. Zrobili losowanie i każdy z nich miał coś wymyślić do jedzenia. Pierwszy niemiec obciął sobie rękę, ugotowali i zjedli. Po tygodniu głodni więc teraz rusek obciął sobie nogę, ugotowali i zjedli. Znowu minął tydzień i przyszła kolej polaka. Polak kazał im wodę zagotować i poszedł na bok. Myśli i myśli co robić? Rusek i niemiec wołają że woda się gotuje! Więc polak podszedł wyciągnął małego i trzepie się. Oni na to: co robisz? Polak: dziś będą lane kluski! |
06.10.2012 06:03:55, Gosia |
| Polak, rusek i amerykanin chcieli przejść przez most którego pilnował diabeł. Powiedział że
ich przepuści jak przyniosą pospolity kwiat ze swego kraju. Polak przyszedł ze stokrotką. Diabeł mówi: wsadzisz sobie go do tyłka to przejdziesz. Polak wsadza i się śmieje. Diabeł pyta dlaczego się śmiejesz? Bo rusek niesie różę! Teraz rusek wsadza do tyłka różę. Płacze i się śmieje. Diabeł pyta dlaczego płaczesz? Bo mnie róża kłuje! Dlaczego się śmiejesz? Bo amerykanin niesie kaktusa! |
06.10.2012 05:53:20, Gosia |
| Żona rano się budzi i mówi mężowi że śniło jej się wiadro pełne penisów. Mąż: ten największy był mój? nie ten najmniejszy był twój! Na drugi dzień rano mąż mówi że śniło mu się też wiadro pełne cipek. Żona: ta moja najmniejsza? Nie! to wiadro było w twojej! |
06.10.2012 05:45:45, Gosia |
| Na policję przychodzi kobieta i mówi że została zgwałcona. Policjant spisując protokół pyta: opierała się Pani? ona: tak! o drzwi! |
06.10.2012 05:41:18, Gosia |
| Mrówka miała stosunek ze słoniem i w trakcie stosunku słoń zdechł! A mrówka na to: Jasna cholera! chwila przyjemności a całe życie kopania! |
06.10.2012 05:38:10, Gosia |
| Przychodzi zajączek do lisicy. - Lisico chcesz zarobic 100$? - Chce. - To daj mi calusa. Lisica mysli "lisa nie ma w domu a 100$ piechota nie chodzi". Dala wiec zajacowi calusa. A zajac: - Chcesz zarobic jeszcze 100$? - Chce. - To się rozbierz. Lisica się rozebrala. A zajac: - A jeszcze 100$ to chcesz? - Chce. - No to chodz wykrecimy numerek! No i wykrecili taki numer ze az zajac się spocil. Gdy skonczyli zajac się ubral i poszedl do domu. Po jakims czasie do domu lisicy wpada jej maz i pyta: - Byl zajac? - No bybybybyl - mowi lisica przerazona. - A oddal 300$?? |
03.10.2012 21:20:44, Arek707 |
| Siedzi zajączek i cos pisze. Podchodzi wilk: - Zajączku, co piszesz? - Doktorat o wyzszosci zajaczkow nad wilkami! - Ja ci zaraz! I za zajacem w krzaki. Zakotlowalo się i wychodzi potargany wilk. Za nim niedźwiedź: - Trzeba się bylo zapytac, kto jest promotorem! |
03.10.2012 21:20:31, Arek707 |
