| -Gdzie idziesz? -Na wódkę. -Dobra, namówiłeś mnie. |
26.10.2012 08:00:23, marek |
| buty - dżinsy - magnetofon |
26.10.2012 06:26:19, marek |
| - Skacz! - Nie skoczę - odpowiada. - Dżentelmen by skoczył. - Anglik skoczył. Podchodzi do Francuza: - Skacz! - Nie skoczę - Ale teraz taka moda. - Francuz skoczył. Idzie do Niemca: - Skacz! - Nie skoczę - To rozkaz! - Niemiec skoczył. Zbliża się do Polaka i mówi: - Skacz! - Nie skoczę - No to nie skacz. Polak skoczył. |
26.10.2012 06:25:58, marek |
| wyskoczysz do niego i powiesz jakieś słowo to jezioro zamieni się w tą rzecz. Pierwszy biegnie Rusek, wyskoczył i krzyknął Vodka!! Jezioro zamieniło się w Wódkę. Następny biegnie Niemiec i krzyknął Bier!! Jezioro zamieniło się w Piwo. Jako ostatni biegnie Anglik. Biegnie, biegnie poślizgnął się i wrzasnął: O Shit!!! |
26.10.2012 06:25:40, marek |
| - Jadłeś coś dzisiaj? - Zjadłem Japończyka. Fuj same ryby. To samo pytanie zadają drugiemu. - Ja dziś zjadłem Chińczyka. Błee sam ryż. - Ja zjadłem Francuza - mówi trzeci - łee same żaby. - A ty? - pytają czwartego. - Ja zjadłem Polaka. |
26.10.2012 06:25:20, marek |
| - No pewnie, ale muszę się zdrzemnąć 10 min, a Ty w tym czasie trzymaj mnie obiema rękami za
członka. Po 10 minutach dziewczyna budzi kolesia - i co? Dasz radę? Koleś bez problemu ponownie wyprawia cuda, wszystkie pozycje etc. Ona znowu: - Możemy powtórzyć?- Tak, tylko się prześpię 10 min, a Ty trzymaj mnie za członka, tylko obiema rękami. No i znowu ogień i tak do rana. Rano panna się pyta: - Wiesz co, ale powiedz mi, o co chodzi z tymi rękami? W czym Ci pomaga to trzymanie za członka? On - W sumie bez tego też dałbym radę, ale wiesz, słabo Cię znam, jeszcze byś mi chatę okradła. |
26.10.2012 06:21:37, marek |
| podwójnie. Facet myśli, myśli w końcu mówi: Chcę mieć pałac. Ma pałac, ale jego sąsiad ma dwa pałace! Myśli dalej. Chcę mieć żonę! Ma żonę, ale sąsiad dostał żonę i kochankę! Myśli, myśli, w końcu mówi: zabierz mi jedno jajko! |
26.10.2012 06:21:08, marek |
| stanie mocno wskazującym. Po jednym z takich wieczorów mąż w stanie kompletnego upojenia
wrócił do domu i padł nieprzytomny na łóżko. Żona jak zawsze rozebrała go do snu, ale tym razem zrobiła coś więcej - wepchnęła mu palcem do tyłka prezerwatywę w taki sposób aby kawałek wystawał na zewnątrz. Rano, jak zawsze mąż aby poczuć się lepiej wszedł pod prysznic. Myje się, myje... w pewnej chwili zaczyna myć tyłek i ... Co....co to jest? Wyciąga z tyłka prezerwatywę...... Żona w tym czasie przygotowuje w kuchni śniadanie. Gdy wykąpany mężulek przychodzi do kuchni , żona pyta: - Jak się wczoraj bawiłeś? Jak żyją Twoi koledzy? Mąż pełnym rozgoryczenia głosem odpowiada: - Koledzy? Ja już nie mam kolegów... |
26.10.2012 06:20:53, marek |
| chcesz być Kochany Prawdziwą i Szczerą Miłością .To kup sobie psa |
26.10.2012 06:20:35, marek |
| - Mam ostatnimi czasy, panie doktorze, problemy z postrzeganiem świata. Doktor wyciąga z szuflady reprodukcję obrazu "Trzej bohaterowie" i pyta: - Co Pan tu widzi? - Widzę trzech pedałów. - Dlaczego? - No jak to dlaczego? Stoi trzech mężczyzn, żadnej kobiety, nie może być inaczej - to pedały. Z drugiej szuflady doktor wyciąga obraz lecącego klucza żurawi. - A co teraz Pan widzi? - pyta. - Klucz lecących pedałów. - Dlaczego? - No jak to dlaczego? Lecą a każdy każdemu w d*pę zagląda... Doktor zafrasowany chowa obrazki i pyta: - A jak mnie Pan postrzega? - Według mnie, Pan też pedał! - Dlaczego? - No jak to dlaczego? Siedzi sobie Pan tutaj, obrazki pedałów ogląda... |
26.10.2012 06:18:54, marek |
| 1. Nie przejmuj się drobiazgami. 2. Wszystko to tylko drobiazgi." Tom Butler-Bowdon |
26.10.2012 06:18:31, marek |
| wymyślił, że swojemu kotu utnie ogonek. Bawią się dalej, ale drugiemu spodobał się kotek bez
ogonka. Uciął więc swojemu ogonek i zaczęli myśleć, co zrobić, żeby je znowu móc
rozpoznać. Więc pierwszy uciął swojemu przednią nóżkę. Bawili się jakiś czas, ale drugiemu
spodobał się kotek bez nóżki, więc swojemu także uciął. Cały problem zaczął się więc od
nowa. Po pewnym czasie pierwszy wariat wymyślił, że utnie swojemu kotu drugą z przednich
nóżek. Drugiemu wariatowi spodobało się jednak, jak fajnie czołga się kotek tego pierwszego,
więc swojemu też uciął drugą z przednich nóżek. Po pewnym czasie pierwszy wariat, chcąc
wyróżnić swojego kotka, uciął mu dwie tylne nóżki. Kadłubek jego kotka tak się fajnie
poruszał, że drugiemu wariatowi oczywiście się to spodobało, i ze swojego kotka też zrobił
kadłubka. I teraz zaczął się już poważny problem, jak rozpoznać, który kotek jest czyj. Myślą, myślą, myślą, i w końcu jeden mówi: - Wiesz, to ja wezmę białego, a ty czarnego... |
26.10.2012 06:18:01, marek |
| Robi się kolejka. - Panie, pospiesz się pan! - Nie ma głupich, ja cały czas wygrywam! |
26.10.2012 06:17:33, marek |
| środku czterech łysych, w bagażniku biznesmen. Gość w bagażniku trzęsie się ze strachu, aż
popuścił trochę w spodnie. Nagle samochód zatrzymuje się, otwiera się klapa bagażnika i
facetowi ukazuje się policjant. Biznesmen zbolałym głosem: - O Boże! Jak się cieszę, że pana widzę! - Z czego się, kur*a, cieszysz?! Posuń się! |
26.10.2012 06:17:14, marek |
| - Proszę dmuchać mocno tu w ten otwór... - Ale panie władzo, przysięgam, że kropli alkoholu w ustach nie miałem! - Dmuchać, nie gadać! Frytki mi idioci za gorące sprzedali... |
26.10.2012 06:16:50, marek |
