edzie baca przez miasto i wrzeszczy:
-Siano przywiozlem siano przywiozlem!!!
A kon odwraca leb do bacy i mowi:
Ta ty przywiozles!!

- Oj baco, baco...
- Łoj turysto, turysto...
- Oj lubicie wy owieczki, panie baco, lubicie...
- Łoj, łodwalcie się! Nie trza było leźć w góry w tym kozuchu, panie turysto...

Bo nie mam pióra.
- To idź na pocztę i odrób lekcje.

cichutko jaki kolor mają jej majteczki.
Pani wystraszona skąd on wie daje mu piątkę i karze siadać.
Na drugi dzień to samo.
Na trzeci też.
Pani wystraszona w końcu myśli: pójdę bez!
Woła Jasia do tablicy i odpytuje.
Jasio patrzy na buciki i zdumiony mówi:
O cholewka lusterka mi się zbiły!

-Gdzie idziesz?
-Na wódkę.
-Dobra, namówiłeś mnie.

buty
- dżinsy
- magnetofon

- Skacz!
- Nie skoczę - odpowiada.
- Dżentelmen by skoczył. - Anglik skoczył.
Podchodzi do Francuza:
- Skacz!
- Nie skoczę
- Ale teraz taka moda. - Francuz skoczył.
Idzie do Niemca:
- Skacz!
- Nie skoczę
- To rozkaz! - Niemiec skoczył.
Zbliża się do Polaka i mówi:
- Skacz!
- Nie skoczę
- No to nie skacz.
Polak skoczył.

wyskoczysz do niego i powiesz jakieś słowo to jezioro zamieni się w tą rzecz.
Pierwszy biegnie Rusek, wyskoczył i krzyknął Vodka!! Jezioro zamieniło się w Wódkę. Następny biegnie Niemiec i krzyknął Bier!! Jezioro zamieniło się w Piwo. Jako ostatni biegnie Anglik. Biegnie, biegnie poślizgnął się i wrzasnął: O Shit!!!

- Jadłeś coś dzisiaj?
- Zjadłem Japończyka. Fuj same ryby.
To samo pytanie zadają drugiemu.
- Ja dziś zjadłem Chińczyka. Błee sam ryż.
- Ja zjadłem Francuza - mówi trzeci - łee same żaby.
- A ty? - pytają czwartego.
- Ja zjadłem Polaka.

- No pewnie, ale muszę się zdrzemnąć 10 min, a Ty w tym czasie trzymaj mnie obiema rękami za członka.
Po 10 minutach dziewczyna budzi kolesia - i co? Dasz radę?
Koleś bez problemu ponownie wyprawia cuda, wszystkie pozycje etc.
Ona znowu:
- Możemy powtórzyć?-
Tak, tylko się prześpię 10 min, a Ty trzymaj mnie za członka, tylko obiema rękami.
No i znowu ogień i tak do rana.
Rano panna się pyta:
- Wiesz co, ale powiedz mi, o co chodzi z tymi rękami? W czym Ci pomaga to trzymanie za członka?
On
- W sumie bez tego też dałbym radę, ale wiesz, słabo Cię znam, jeszcze byś mi chatę okradła.

podwójnie.
Facet myśli, myśli w końcu mówi:
Chcę mieć pałac.
Ma pałac, ale jego sąsiad ma dwa pałace!
Myśli dalej.
Chcę mieć żonę!
Ma żonę, ale sąsiad dostał żonę i kochankę!
Myśli, myśli, w końcu mówi:
zabierz mi jedno jajko!

stanie mocno wskazującym. Po jednym z takich wieczorów mąż w stanie kompletnego upojenia wrócił do domu i padł nieprzytomny na łóżko.
Żona jak zawsze rozebrała go do snu, ale tym razem zrobiła coś więcej -
wepchnęła mu palcem do tyłka prezerwatywę w taki sposób aby kawałek wystawał na zewnątrz.
Rano, jak zawsze mąż aby poczuć się lepiej wszedł pod prysznic. Myje się, myje... w pewnej chwili zaczyna myć tyłek i ... Co....co to jest? Wyciąga z tyłka prezerwatywę...... Żona w tym czasie przygotowuje w kuchni śniadanie. Gdy wykąpany mężulek przychodzi do kuchni , żona pyta:
- Jak się wczoraj bawiłeś? Jak żyją Twoi koledzy?
Mąż pełnym rozgoryczenia głosem odpowiada:
- Koledzy? Ja już nie mam kolegów...

chcesz być Kochany Prawdziwą i Szczerą Miłością .To kup sobie psa

- Mam ostatnimi czasy, panie doktorze, problemy z postrzeganiem świata.
Doktor wyciąga z szuflady reprodukcję obrazu "Trzej bohaterowie" i pyta:
- Co Pan tu widzi?
- Widzę trzech pedałów.
- Dlaczego?
- No jak to dlaczego? Stoi trzech mężczyzn, żadnej kobiety, nie może być
inaczej - to pedały.
Z drugiej szuflady doktor wyciąga obraz lecącego klucza żurawi.
- A co teraz Pan widzi? - pyta.
- Klucz lecących pedałów.
- Dlaczego?
- No jak to dlaczego? Lecą a każdy każdemu w d*pę zagląda...
Doktor zafrasowany chowa obrazki i pyta:
- A jak mnie Pan postrzega?
- Według mnie, Pan też pedał!
- Dlaczego?
- No jak to dlaczego? Siedzi sobie Pan tutaj, obrazki pedałów ogląda...

1. Nie przejmuj się drobiazgami.

2. Wszystko to tylko drobiazgi."

Tom Butler-Bowdon