A jednak...miałam rację...szlachetność pobudza do dalszych czynów...dobrych. A jedna pókula jest nadrzędna w stosunku do drugiej...która bardziej rycerska?
Nie wiem, bo ta druga leci se w kulki i nie chce podpowiedzieć
Jak to u faceta, nieposłuszna
A u kobiet są posłuszme? Bo nie zauważyłem
U mnie bardzo... dobrane z najwyższą starannością... Pierwsza jakość, szlachetny gatunek
Już się Ciebie boję...
Masz ci los... Nastepny Gdybym napisała,że mam piekny biust i błysk w oku to byś się nie bał?
Jedyna pociecha,że PCK skorzystało z ofiary... ...mojej
Krysiu, jeszcze bardziej... to już wolę te Twoje uporządkowane półkule
Żeby facet bał się ..biustu? Terrorystów...rozumiem. Dentysty- rozumiem. Ale tego dalibóg pojąć nie umiem
Nie więżę w ideały i taki opis zapala czerwoną lampkę ostrzegawczą
Biustu się nie boję, póki nie ma w nim kuli od kręgli
Jaki znowu opis?
Nie mam zamiaru zmuszać kogokolwiek do wiary we mnie.
Wystraszyła mnie perfekcyjność, choć tulipany dowodzą, że może być piękna
Za późno, czar prysł...
czar tulipanów dopiero rozbłyska...
Ale mi tym razem zapaliła się lampka ostrzegawcza
dziś lany poniedziałek, chętnie ją ugaszę
Z braku Pauli zajmiesz się mną? Nie, dziekuję
Paulą się nie zająłem, jedynie z nią prowadziłem dysputy...
A co do zajmowania...
nigdy wbrew woli...
Widzisz, ja wolę dysputy wieść z mężczyzną, do którego można sie przytulić. Wtedy sa prawdziwe...pod księżycem Pod niebem pogodnym i deszczem A na stoliku obok kruche tulipany...
Osobiście też preferuję tą formę dysputy... przy zachodzie słońca... który nie wiadomo kiedy zamienia się we wschód
To dlaczego zamieniasz je na te nieprawdziwe tutaj? Nie mogę się nadziwić?
\"Między marzeniem a rzeczywistością zwykle istnieje strefa cienia\"
A jednak...miałam rację...szlachetność pobudza do dalszych czynów...dobrych.
A jedna pókula jest nadrzędna w stosunku do drugiej...która bardziej rycerska?
Nie wiem, bo ta druga leci se w kulki i nie chce podpowiedzieć
Jak to u faceta, nieposłuszna
A u kobiet są posłuszme? Bo nie zauważyłem
U mnie bardzo... dobrane z najwyższą starannością...
Pierwsza jakość, szlachetny gatunek
Już się Ciebie boję...
Masz ci los...
Nastepny
Gdybym napisała,że mam piekny biust i błysk w oku to byś się nie bał?
Jedyna pociecha,że PCK skorzystało z ofiary...
...mojej
Krysiu, jeszcze bardziej... to już wolę te Twoje uporządkowane półkule
Żeby facet bał się ..biustu?
Terrorystów...rozumiem. Dentysty- rozumiem.
Ale tego dalibóg pojąć nie umiem
Nie więżę w ideały i taki opis zapala czerwoną lampkę ostrzegawczą
Biustu się nie boję, póki nie ma w nim kuli od kręgli
Jaki znowu opis?
Nie mam zamiaru zmuszać kogokolwiek do wiary we mnie.
Wystraszyła mnie perfekcyjność, choć tulipany dowodzą, że może być piękna
Za późno, czar prysł...
czar tulipanów dopiero rozbłyska...
Ale mi tym razem zapaliła się lampka ostrzegawcza
dziś lany poniedziałek, chętnie ją ugaszę
Z braku Pauli zajmiesz się mną?
Nie, dziekuję
Paulą się nie zająłem, jedynie z nią prowadziłem dysputy...
A co do zajmowania...
nigdy wbrew woli...
Widzisz, ja wolę dysputy wieść z mężczyzną, do którego można sie przytulić.
Wtedy sa prawdziwe...pod księżycem
Pod niebem pogodnym i deszczem
A na stoliku obok kruche tulipany...
Osobiście też preferuję tą formę dysputy... przy zachodzie słońca... który nie wiadomo kiedy zamienia się we wschód
To dlaczego zamieniasz je na te nieprawdziwe tutaj?
Nie mogę się nadziwić?
\"Między marzeniem a rzeczywistością zwykle istnieje strefa cienia\"