|
krótkie przemyślenieOstatnio doszedłem do wniosku jakże okrutnego, nie mam przyjaciół i chociaż nigdy nie
odczuwałem ogromnej potrzeby ich posiadania to teraz jest mi nadzwyczaj przykro. Przecież to takie
smutne że człowiek pomimo tylu lat nie może z nikim pogadać tak od sobie o pierdołach, o tym
jak to ciężko i źle, jak to wszystko by mogło wyglądać gdyby i w ogóle tak się pożalić na
zły i okrutny los. Ale z drugiej strony to ja nie chciałbym słuchać takiego człowieka, który
ma ciągle pod górkę i dlatego lubię sobie oglądnąć miły film z serii wszystko dobrze i
szczęśliwie gdzie miłość i dobroć wylewa się z ekranu na moje zgorzkniałe serce
przepełnione zazdrością, że główny bohater ma piękny dom, cudowną żonę , wyrozumiałą
kochankę i ukochanego psa co mu gazety co rano przynosi a gosposia się pyta czy na śniadanie to
kawa z mleczkiem czy bez mleczka.. ot taka zwykła rzeczywistość? |
|
Komentarze
Dołącz do rozmowy pod wpisem