Ten Osho to jednak zabawny facet!To fragment rozdziału 'Ich moechte mich verlieben' ('Chciałbym się zakochać') z
książki Beziehungsdrama oder Liebesabenteuer. [nie podane są jednoznacznie tytuły
oryginalnych źródeł rozdziałów tej niemieckojęzycznej kompilacji ale przypuszczam, że ten tekst pochodzi z "I am That"]
Pytanie: Osho,
chciałbym się zakochać, ale boję się pięknych kobiet i panicznie boję się miłości.
[...]
Odp.: Miłość to najtrudniejsza rzecz na świecie, wymagająca
najwyższego wysiłku. Trzeba naprawdę mieć odwagę, żeby się zakochać. [...]
Nie wiem, dlaczego to dla ciebie nie jest jasne - przecież to jest całkiem oczywiste:
mężczyźni zawsze bali się kobiet, dlatego że mężczyzna działa poprzez rozum, a kobieta
poprzez intuicję. Razem nie mogą dojść do porozumienia, w żadnej sprawie nie potrafią
być jednomyślni. Kobieta dochodzi do konkluzji jednym skokiem - i co w tym najgłupsze,
prawie zawsze ma rację! Mężczyzna natomiast by dojść do swej konkluzji wybiera
dłuższą, wymagającą wysiłku drogę - i jeszcze przy tym najczęściej nie ma racji!
Tak więc jeśli już zadajesz się z kobietą, co oznacza, że ją kochasz, to jesteś
przegrany, jesteś skazany na porażkę. Nie możesz wygrać żadnej sprzeczki; jej
sposób argumentacji wprowadza pomieszanie. Chcesz aby usiadła spokojnie przy stole i
podyskutowała, a ona zaczyna szlochać i rzucać przedmiotami. I cóż? To twoje
pieniądze, które ona właśnie tłucze - ty nie możesz niczym rzucać, to już byłaby
czysta głupota. Ty przez cały dzień... przychodzisz wykończony do domu i chcesz mieć parę
chwil spokoju, a ona cały dzień przygotowywała się na to, robiła rozgrzewkę i tylko na
ciebie czeka. Przychodzisz wypruty do domu, a ona jest świeża i gotowa do walki. No i jak tu możesz wygrać? Do tego, ty w ogóle nie masz ochoty się kłócić, chcesz by zostawiono cię w spokoju, chcesz poczytać gazetę, a ona wyrywa ci ją z ręki. Cokolwiek
robisz ona uważa to za nieznośne - za wyjątkiem medytacji dynamicznej. W niej jest coś.
Coś czego kobiety się boją.
Stworzyłem dynamiczną medytację dla biednych
mężczyzn, żeby przynajmniej mieli coś, czym mogą się bronić. Możesz po prostu
pokrzyczeć, wyskoczyć w powietrze i pohukać, a wtedy sprawa będzie dla niej jasna. Wtedy
nabierze rozsądku i zacznie przyznawać ci rację, ale w każdym innym przypadku urządzi ci prawdziwe piekło. Dynamiczna jest jedną z najstarszych kobiecych technik, przy czym
kobiety oczywiście nie nazywają jej medytacją. Ja nazywam ją medytacją, by nadać jej
religijne zabarwienie.
Tak więc mam dwie rady dla ciebie. Jeśli zależy ci na spokojnym
życiu, znajdź sobie brzydką kobietę, a twoje życie będzie toczyć się spokojnie. Bez żadnej radości oczywiście - ale w końcu nie można mieć wszystkiego. Będzie tak
spokojne, jak gdybyś już nie żył. [...]
Druga, to zaryzykuj i zakochaj się w
pięknej kobiecie. To dla ciebie będzie bardzo ekscytujące, będzie ekstatyczne, ale też i
bolesne. Niebo i piekło dostaniesz w jednym pakiecie. Będziesz miał parę niebiańskich
chwil, i są one tego warte - są warte, nawet jeśli po nich przejdzie całe piekło.
Będą dla ciebie lekcją. Dzięki temu wreszcie, w końcu człowiek staje się buddą. Bez kobiet nie byłoby buddów - tego jestem pewien absolutnie. Nie byłoby żadnej
religii, ani jednego Buddy i ani jednego Mahaviry. Zawdzięczamy ich wyłącznie kobietom.
Wiele kobiet zadaje mi pytanie: "Dlaczego nie ma oświeconych kobiet?" A skąd miałyby
się wziąć? Czy ktoś popycha je ku oświeceniu? Oto jest pytanie! To one doprowadzają
mężczyzn do oświecenia. Jeśli mężczyzna nie widzi już w życiu innego wyjścia, staje
się oświecony - to przecież proste. Jeszcze nigdy tak na to pytanie nie odpowiedziałem, ale
dzisiaj pomyślałem sobie, że musimy to sobie w końcu wyjaśnić. Nie pytajcie mnie już
więc nigdy, dlaczego kobiety nie zostają oświecone! One tego nie potrzebują. Ich zadaniem
jest doprowadzać mężczyzn do oświecenia. Aż tak doprowadzać ich do szaleństwa, że wcześniej czy później zaczną medytować. Wcześniej czy później chcą mieć spokój - są już wykończeni. Ich marzenia są zniweczone, są odarci ze złudzeń -
i to jest najważniejsze zadanie kobiet i tylko im trzeba przypisać całą zasługę. Ludzie
tacy jak Budda, Mahavira, Lao Tsu, Chuang Tsu mogli zaistnieć tylko dzięki temu, że ciągle
na karku mieli kobietę: albo się oświeć, albo oszalej! Woleli wybrać oświecenie.
Powiedzieli sobie: "To już lepiej zostać oświeconym."
Poszukaj sobie pięknej
kobiety i całym sercem rzuć się w miłość. Idź na całość. Im głębsza twoja
miłość, tym szybciej będziesz wolny. Z im większą namiętnością się rzucisz, tym
szybciej z tego wyjdziesz.
.......................................................................
|
Komentarze
Dołącz do rozmowy pod wpisem