Blog użytkownika

Jarek1962

Publiczny wpis dostępny również bez logowania

Blog

Najnowsze wpisy użytkownika

Ten Osho to jednak zabawny facet!

To fragment rozdziału 'Ich moechte mich verlieben' ('Chciałbym się
zakochać')
z książki Beziehungsdrama oder Liebesabenteuer. [nie podane są jednoznacznie
tytuły oryginalnych źródeł rozdziałów tej niemieckojęzycznej kompilacji ale
przypuszczam, że ten tekst pochodzi z "I am That"]



Pytanie: Osho, chciałbym się zakochać, ale boję się pięknych kobiet i
panicznie boję się miłości. [...]


Odp.: Miłość to najtrudniejsza rzecz na świecie, wymagająca najwyższego
wysiłku. Trzeba naprawdę mieć odwagę, żeby się zakochać. [...]

Nie wiem, dlaczego to dla ciebie nie jest jasne - przecież to jest całkiem
oczywiste: mężczyźni zawsze bali się kobiet, dlatego że mężczyzna działa
poprzez rozum, a kobieta poprzez intuicję. Razem nie mogą dojść do
porozumienia, w żadnej sprawie nie potrafią być jednomyślni. Kobieta
dochodzi do konkluzji jednym skokiem - i co w tym najgłupsze, prawie zawsze
ma rację! Mężczyzna natomiast by dojść do swej konkluzji wybiera dłuższą,
wymagającą wysiłku drogę - i jeszcze przy tym najczęściej nie ma racji!

Tak więc jeśli już zadajesz się z kobietą, co oznacza, że ją kochasz, to
jesteś przegrany, jesteś skazany na porażkę. Nie możesz wygrać żadnej
sprzeczki; jej sposób argumentacji wprowadza pomieszanie. Chcesz aby usiadła
spokojnie przy stole i podyskutowała, a ona zaczyna szlochać i rzucać
przedmiotami. I cóż? To twoje pieniądze, które ona właśnie tłucze - ty nie
możesz niczym rzucać, to już byłaby czysta głupota. Ty przez cały dzień...
przychodzisz wykończony do domu i chcesz mieć parę chwil spokoju, a ona cały
dzień przygotowywała się na to, robiła rozgrzewkę i tylko na ciebie czeka.
Przychodzisz wypruty do domu, a ona jest świeża i gotowa do walki. No i jak
tu możesz wygrać? Do tego, ty w ogóle nie masz ochoty się kłócić, chcesz by
zostawiono cię w spokoju, chcesz poczytać gazetę, a ona wyrywa ci ją z ręki.
Cokolwiek robisz ona uważa to za nieznośne - za wyjątkiem medytacji
dynamicznej. W niej jest coś. Coś czego kobiety się boją.

Stworzyłem dynamiczną medytację dla biednych mężczyzn, żeby przynajmniej
mieli coś, czym mogą się bronić. Możesz po prostu pokrzyczeć, wyskoczyć w
powietrze i pohukać, a wtedy sprawa będzie dla niej jasna. Wtedy nabierze
rozsądku i zacznie przyznawać ci rację, ale w każdym innym przypadku urządzi
ci prawdziwe piekło. Dynamiczna jest jedną z najstarszych kobiecych technik,
przy czym kobiety oczywiście nie nazywają jej medytacją. Ja nazywam ją
medytacją, by nadać jej religijne zabarwienie.

Tak więc mam dwie rady dla ciebie. Jeśli zależy ci na spokojnym życiu,
znajdź sobie brzydką kobietę, a twoje życie będzie toczyć się spokojnie. Bez
żadnej radości oczywiście - ale w końcu nie można mieć wszystkiego. Będzie
tak spokojne, jak gdybyś już nie żył. [...]

Druga, to zaryzykuj i zakochaj się w pięknej kobiecie. To dla ciebie będzie
bardzo ekscytujące, będzie ekstatyczne, ale też i bolesne. Niebo i piekło
dostaniesz w jednym pakiecie. Będziesz miał parę niebiańskich chwil, i są
one tego warte - są warte, nawet jeśli po nich przejdzie całe piekło. Będą
dla ciebie lekcją. Dzięki temu wreszcie, w końcu człowiek staje się buddą.
Bez kobiet nie byłoby buddów - tego jestem pewien absolutnie. Nie byłoby
żadnej religii, ani jednego Buddy i ani jednego Mahaviry. Zawdzięczamy ich
wyłącznie kobietom.

Wiele kobiet zadaje mi pytanie: "Dlaczego nie ma oświeconych kobiet?" A skąd
miałyby się wziąć? Czy ktoś popycha je ku oświeceniu? Oto jest pytanie! To
one doprowadzają mężczyzn do oświecenia. Jeśli mężczyzna nie widzi już w
życiu innego wyjścia, staje się oświecony - to przecież proste. Jeszcze
nigdy tak na to pytanie nie odpowiedziałem, ale dzisiaj pomyślałem sobie, że
musimy to sobie w końcu wyjaśnić. Nie pytajcie mnie już więc nigdy, dlaczego
kobiety nie zostają oświecone! One tego nie potrzebują. Ich zadaniem jest
doprowadzać mężczyzn do oświecenia. Aż tak doprowadzać ich do szaleństwa, że
wcześniej czy później zaczną medytować. Wcześniej czy później chcą mieć
spokój - są już wykończeni. Ich marzenia są zniweczone, są odarci ze
złudzeń - i to jest najważniejsze zadanie kobiet i tylko im trzeba przypisać
całą zasługę. Ludzie tacy jak Budda, Mahavira, Lao Tsu, Chuang Tsu mogli
zaistnieć tylko dzięki temu, że ciągle na karku mieli kobietę: albo się
oświeć, albo oszalej! Woleli wybrać oświecenie. Powiedzieli sobie: "To już
lepiej zostać oświeconym."

Poszukaj sobie pięknej kobiety i całym sercem rzuć się w miłość. Idź na
całość. Im głębsza twoja miłość, tym szybciej będziesz wolny. Z im większą
namiętnością się rzucisz, tym szybciej z tego wyjdziesz.

.......................................................................




Komentarze

Dołącz do rozmowy pod wpisem