A MIŁOŚĆ TOTo chcieć czynić drugiego wolnym, a nie uwodzić go, to
uwolnić go z jego więzów, jeśli pozostawał więźniem. Aby on także
mógł powiedzieć: "Kocham Ciebie", nie będąc do tego zmuszonym nieposkromionymi
pragnieniami. Kochać to wejść do drugiego, jeśli otwiera Tobie bramy swego
tajemniczego ogrodu, po drugiej stronie okrężnych dróg, kwiatów
i owoców zrywanych na skarpie. Tam, gdzie zadziwiona potrafisz
powiedzieć: To "Ty", moje kochanie, Ty jesteś moim jedynym. Kochać to chcieć ze
wszystkich sił dobra drugiej osoby, nawet z pominięciem siebie, to czynić wszystko,
by ona wzrastała i rozwijała się stając się z każdym dniem człowiekiem,
jakim być powinien, a nie takim, jakiego chciałabyś, ukształtować według swoich
marzeń. Kochać to ofiarować swoje ciało, a nie zabierać ciała drugiej osoby, lecz przyjąć je, gdy daje siebie. To skoncentrować siebie i wzbogacić, aby
ofiarować ukochanemu całe swoje życie skupione w ramionach Twojego "Ja",
co znaczy więcej niż tysiące pieszczot i szalonych uścisków.
Kochać to ofiarować siebie drugiej osobie, nawet jeśli ona przez moment się wzbrania. To dawać nie licząc tego, co on Ci daje, płacąc bardzo drogo, nie domagając się
zwrotu. Największa miłość wreszcie to przebaczyć. Kochać to zastawić
stół, aby przy nim zasiadł Twój kochany i nie sądzić, że możesz obejść
się bez niego, Ponieważ pozbawiony żywności, jaką on Ci przynosi, na Twoje
świąteczne przyjęcie nie postawisz dań królewskich, lecz tylko suchy chleb
biedaka. Kochać to wierzyć drugiej osobie i ufać jej, wierzyć w jej ukryte
siły, w życie, które posiada, jakiekolwiek byłyby kamienie do usunięcia
dla wyrównania drogi. To zdecydować się rozsądnie i odważnie wyruszyć
na drogi czasu, nie na sto, tysiąc czy dziesięć tysięcy dni, ale
na pielgrzymkę, która się nie skończy, bo jest pielgrzymką, która
trwać będzie ZAWSZE. Mówię to aby oczyścić marzenia. Kochać to zgodzić
się na cierpienie, śmierć sobie samemu, aby żyć i ożywiać, Ponieważ
tylko ten, kto może bez bólu zapomnieć o sobie dla drugiego, może wyrzec się
życia dla siebie, tak żeby nie umarło w nim cokolwiek z niego. Kochać
wreszcie to jest to wszystko, o czym powiedziano i jeszcze więcej. Bo kochać to
otworzyć się, na nieskończoną MIŁOŚĆ, to pozwolić się kochać, być
przejrzystym wobec tej MIŁOŚCI, którą zawsze należy szanować. To jest,
pozwolić Sobie kochać tego, którego w sposób wolny zdecydujemy się
kochać! |
Komentarze
Dołącz do rozmowy pod wpisem