| •Słoń i mrówka przechodzą przez most, który się zerwał pod ciężarem słonia. Wkurzona mrówka mówi do słonia: - A mówiłam żebyśmy przechodzili osobno |
30.11.2010 18:13:11, Konto usunięte |
| •Jedzie słoń na rowerze za nim mrówka na motorku. Nagle mrówka wpada na słonia i powoduje
wypadek: - Mrówko, czemu mnie nie ominęłaś? - Bałam się, że zabraknie mi benzyny. |
30.11.2010 18:12:36, Konto usunięte |
| •Mrówka gotuje słoniowi obiad . Słoń wchodzi do kuchni i zniecierpliwiony pyta: - Mrówko, kiedy będzie ten obiad? - Idź stąd i nie plącz mi się pod nogami |
30.11.2010 18:11:58, Konto usunięte |
| •Słoń mówi do mrówki: - Muszę się gdzieś szybko schować! A na to mrówka: - Stań za mną. Nie rzucam się w oczy! |
30.11.2010 18:11:08, Konto usunięte |
| Żona do męża: - Kochanie chyba jestem w ciąży, tak wynika z testu! Ale żeby się upewnić poszli do lekarza. Następnego dnia mąż pojechał po wyniki, gdy wrócił do domu, rzuca się szczęśliwy w ramiona żony: - Kochanie, jednak nie jesteś! |
30.11.2010 18:10:01, Konto usunięte |
| Żona do męża namiętnym głosem: - Weź mnie! Weź mnie! A mąż na to: - Dokąd przecież nigdzie nie idę... |
30.11.2010 18:09:11, Konto usunięte |
| Studencka: Jest z kim, nie ma gdzie |
30.11.2010 18:08:03, Konto usunięte |
| Na balu policjantów: - Czemu Pan się tak szybko kręci? Przecież to wolny taniec! - Oj, nie. Na płycie jest wyraźnie napisane „33 obroty na minutę”... |
30.11.2010 18:07:05, Konto usunięte |
| O północy dzwoni blondynka do blondynki - Czy to numer 555 555? - Nie, to numer 55 55 55. - Przepraszam, że panią obudziłam. - Nie szkodzi i tak musiałam wstać, bo ktoś dzwonił |
30.11.2010 18:06:23, Konto usunięte |
| Pamiętnik studenta: Poniedziałek: jestem głodny. Wtorek: jestem głodny. Środa: Dostałem stypendium. Czwartek: Nic nie pamiętam. Piątek: Nic nie pamiętam. Sobota: Jestem głodny. |
30.11.2010 18:05:36, Konto usunięte |
| Kowalski pojechał do Japonii. Pewnego wieczoru wybrał się do restauracji i zamówił sake. Po
pierwszym kieliszku zauważył, że wszystkie stoliki i krzesła zaczynają wirować, mówi, więc do kelnera: - Ale mocne to wasze sake... - To nie sake, to trzęsienie ziemi... |
30.11.2010 18:04:18, Konto usunięte |
| Mąż przychodzi do domu i siada na kibelku. Tymczasem żona krząta się po mieszkaniu i słyszy,
że z toalety dochodzą jakieś postękiwania. Myśli sobie: - "Zrobię mężowi kawał i zgaszę światło". Jak pomyślała, tak zrobiła... Nagle z toalety słychać przeraźliwy krzyk: - O Boże! Ratunku! Wystraszona żona otwiera drzwi i zapala światło. Mąż z ulgą: - Uffff! A juz myślałem, że mi oczy pękły! |
30.11.2010 14:42:08, Konto usunięte |
| Trzy fazy otyłości męskiej: a) nie widać, jak wisi; b) nie widać, jak stoi; c) nie widać kto ciągnie. |
30.11.2010 14:41:21, Konto usunięte |
| U seksuologa: - Panie doktorze, jak uprawiać seks, żeby nie było dzieci? - Wysłać je do dziadków..... |
30.11.2010 14:40:14, Konto usunięte |
| Kochanie, co wolisz - banany czy truskawki? - Na bazarze jesteś, skarbie? - Nie, w aptece. |
30.11.2010 14:39:41, Konto usunięte |
