| Sąsiad mówi do bacy: - Baco, tam za stodołą, na waszych deskach, chłopaki gwałcą waszą córkę! Baca przerażony biegnie natychmiast za stodołę, po chwili wraca uśmiechnięty i mówi: - Aaaaa... wiedziołem, ze żartowołeś, to wcale nie moje deski. |
10.12.2010 01:20:56, wojtek |
| Siedzi baca na drzewie i śpiewa. Przechodzi turysta. - Baco, spadniecie, na drzewie się nie śpiewa. - Nie spadnę. Za godzinę wraca turysta, patrzy, a pod drzewem leży baca. - A mówiłem wam, baco - nie śpiewa się na drzewie. - Śpiwo się, śpiwo, ino się nie tańcy. |
10.12.2010 01:20:34, wojtek |
| Telewizja pojechała do Bacy który będzie mieć za miesiąc 105 lat: Dziennikarka przeprowadza wywiad..i pyta się: -Baco czego tak długo przeżyliście..?..pewnie nie paliliście tytoniu?.. Na to Baca: -Widzi pani ta stodołę..tyle w zyciu tytoniu wyapliłem. -No to może alkoholu rześta nie pili? -Widzi tam staw za domem?..tyle to ja wódki wypil przez cale życie -no to pewnie baca sexu nie uprawiał? -widzi pani tą kose w sieni? wczoraj tu była śmierć tak jej dałem popalić ze aż kose zostawiła. |
10.12.2010 01:20:17, wojtek |
| Baca siedzi na drzewie i ucina gałąź . przychodi ślązak i pyta: -Baco spadniecie. -Nie spadniemy. -baco spadniecie! -Nie spadniemy. baca spadł i myśli -Co to prorok jakiś |
10.12.2010 01:19:58, wojtek |
| Jedzie baca przez miasto i wrzeszczy: -Siano przywiozlem siano przywiozlem!!! A kon odwraca leb do bacy i muwi: Ta ty przywiozles!! |
10.12.2010 01:19:42, wojtek |
| Idzie turysta drogą. Spotyka bacę i pyta: -Baco, mogę przejść przez waszą łąkę? Chcę zdążyć na pociąg o 10:40. -A idźcie, a jak spotkacie mojego byka, to i na ten o 9:15 zdążycie. |
10.12.2010 01:19:21, wojtek |
| - Wojtek, wyscie taki mondrala, wsytko prawie wiycie, to powiydzcie wiela jest prowd? Gazda na to: - Jo znom jino trzy. Piyrso to swiynto prowda, drugo tyz prowda, i trzecio gowno prowda. |
10.12.2010 01:19:04, wojtek |
| Siedzi Baca razem ze skoczkami narciarskimi i wysłuchuje ich opowieści. Pierwszy skoczek chwali się, ze skoczył na odległość 100 metrów, drugi, ze pobił rekord skoczni. Na to Baca mówi: - Jak ja skoczyłem z tej skoczni to lecę, lecę, patrze mijam koniec wybiegu, tam gdzie zatrzymują się inni, mijam Zakopane, mijam Gubałówkę, a tu jak halny nie powieje i wróciło mnie na 30 metr. |
10.12.2010 01:18:46, wojtek |
| Juhas widzi bace prowadzącego doże stado owiec. - Dokąd je prowadzicie? - Do domu. Będę je hodował. - Przecie nie macie obory, ani zagrody! Gdzie będziecie je trzymać? - W mojej izbie. - Przecież to straszny smród. - Cóż, będą się musiały przyzwyczaić. |
10.12.2010 01:18:25, wojtek |
| Bacę zaproszono na bal w karnawale pytają go znajomi za co się przebierze - a za łoscypka - a jak baco za oscypka? - a siedne se w konciku i bede śmierdzioł |
10.12.2010 01:18:07, wojtek |
| Matka, w trakcie strasznej awantury z nastoletnią córką nie wytrzymuje i krzyczy: A mogłam Cię połknąć jak miałam okazję... |
09.12.2010 11:03:49, Konto usunięte |
| Przychodzi blondynka do lekarza ze spalonymi uszami. Lekarz się pyta: -co pani dolega? -no bo prasowałam, a z przedpokoju zadzwonił telefon, a ja odruchowo przyłożyłam żelazko do ucha -a dlaczego ma pani spalone drugie? -a bo chciałam zadzwonić po pogotowie. |
09.12.2010 00:01:57, wojtek |
| Lekarz przychodzi do pacjenta po ciężkim wypadku: - Mam dla pana dobrą i złą nowinę. Od której zaczniemy? - Niech będzie zła - odpowiada pacjent. - Musimy amputować panu obie nogi. - A ta dobra?! - Pacjent z sąsiedniego łóżka chce kupić pańskie kapcie. |
09.12.2010 00:01:42, wojtek |
| Przychodzi baba do lekarza, lekarz się pyta: - Co pani jest? - Mam nóż w dupie. - Hmmm... Proszę usiąść... |
09.12.2010 00:01:26, wojtek |
| Przychodzi facet do lekarza i mówi: - panie doktorze chyba jestem bardzo chory bo zjadłem kurczaka a odbiło mi si jajami. Na to lekarz: - rzeczywiście coś z panem nie bardzo bo powinno się panu odbić gardłem. |
09.12.2010 00:01:07, wojtek |
