| Jedzie dwóch kierowców, jeden maluchem a drugi najnowszym modelem Ferrari. Jadą 100 km/h i
gościu z malucha wychyla się i krzyczy: - Panie zna się pan na samochodach?! Kierowca Ferrari siedzi cicho. Jadą 200 km/h i gościu z malucha wychyla się i krzyczy: - Panie, zna się pan na samochodach?! Kierowca Ferrari siedzi i nic nie mówi. Jadą 300 km/h!!! Ferrari zostaje z tyłu. Gościu z malucha wychyla się i krzyczy: Panie zna się pan na samochodach!!! Kierowca Ferrari odpowiada: - Znam się tylko niech pan się zatrzyma. Zatrzymali się. Facet z malucha pyta kierowcę Ferrari: - Panie jak się wrzuca drugi bieg ?!?!?! |
23.03.2011 17:51:37, Konto usunięte |
| Siedmioletni chłopczyk spaceruje sobie chodnikiem w drodze do szkoły. Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybkę i mówi: - Wsiadaj do środka to dam Ci 10 złotych i lizaka! Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się za nim. Znowu się zatrzymuje przy krawężniku... - No wsiadaj! Dam Ci 20 złotych, lizaka i chipsy! Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku... Samochód nadal powoli jedzie za nim. Znowu się zatrzymuje. - No nie bądź taki ... wsiadaj! Moja ostatnia oferta - 50 złotych, chipsy, cola i pudełko chupa-chups! - Oj odczep się Tato! Kupiłeś Matiza to musisz z tym żyć. |
23.03.2011 17:48:35, Konto usunięte |
| Putin rozmawia od serca z Miedwiediewem: - Dima, gnuśniejesz. Stale tylko ajfony-srajfony, twittery jakieś. Chodź, odpoczniemy, pójdziemy do knajpy, napijemy się, poznamy jakieś dziewczyny, zamoczymy... - Co, zamoczymy? Tak przy tych dziewczynach?! |
23.03.2011 17:45:29, Konto usunięte |
| Lekarz do pacjenta: - Bardzo mi przykro, jest pan nosicielem wirusa HIV... Facet totalnie załamany mówi: - Co za czasy, własnemu dziecku nie można zaufać. |
23.03.2011 17:43:54, Konto usunięte |
| Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek... Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek... Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo. Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek to ma klasę!". Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie. Facet w szafie myśli: "szlag, ale ten Rysiek, to jednak jest zajebisty!". Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu mięśnie krateczka-kaloryfer, wysportowany, a klatka jak u gladiatora. Facet w szafie myśli: "ten Rysiek, to ekstra gość!". Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki, a tu penis cudowny - pierwsza klasa. Facet w szafie myśli: "O rzesz ty, Rysiek jest rewelacyjny" W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się ciało z cellulitisem, obwisłe piersi, rozstępy... Facet w szafie myśli: "Ja pier...lę! Ale wstyd przed Ryśkiem". |
23.03.2011 17:43:32, Konto usunięte |
| Koleś postanowił się żenić, idzie rozmawiać ze swoją matką: - Mamo, zakochałem się i będę się żenił, ona też mnie kocha i będzie nam wspaniale. - Eh, no dobrze, ale muszę ją poznać. - To ja ją przyprowadzę, ale przyprowadzę też dwie inne koleżanki a ty zgadniesz, która jest moją wybranką. - Niech i tak będzie. Następnego dnia typ przyprowadza trzy laski. Dziewczyny siadają na kanapie, naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje się chwilkę i mówi: - To ta ruda pośrodku. - Dokładnie. Skąd wiedziałaś? - Bo już mnie wqrwia! |
23.03.2011 17:41:53, Konto usunięte |
| Przychodzi facet do lekarza i mówi: - Panie doktorze, mam problem, ponieważ jestem zbyt inteligentny..ludzie nie rozumieją moich teorii, nie jestem tolerowany przez rówieśników, gdyż uważają mnie za chorego, panie doktorze, czy można coś z tym zrobić? Lekarz powiedział, ze może przeprowadzić trudną i ryzykowną operację wycięcia ćwierci mózgu. Tak zrobili. Po miesiącu facet przychodzi znów: - Panie doktorze, jest nieźle. Niedługo odbieram nagrodę nobla, mam grono znajomych, spotykam się co jakiś czas, dyskutujemy o sztuce...ale panie doktorze, to jeszcze nie to o czym myślałem... Po ciężkim namyśle doktor postanowił usunąć kolejną ćwierć mózgu. Po miesiącu pacjent wraca, cały ubrany na czarno, glany, zarost... - Panie doktorze, jest zaj...ście, mam z kumplami kapele rockową, dajemy czadu... ale to jeszcze nie do końca to czego się spodziewałem.. Wiec doktor usunął 3cią ćwierć. Po miesiącu wraca facet: zgolony na łyso, dresiki, komóra, skóra. - Qrwa stary, jest wyjnie, mam extra zajebistą brykę, dużo lasek, z wszystkimi na osiedlu się ziomkuje. Ale qrwa usuń mi tą ostatnią ćwiartkę, bo będzie jeszcze bardziej zaj...ście. Doktor nie chciał się zgodzić, ale dostał 2 plomby i chcąc nie chcąc... Wraca pacjent po miesiącu, a doktor się go pyta i jak? - Dostałem okres... |
23.03.2011 17:11:03, Konto usunięte |
| Kochanie myślisz że jestem płytka? - No co Ty, przecież wchodzi do końca... |
23.03.2011 17:07:35, Konto usunięte |
| Mąż do żony: - Zrobimy to na "urząd skarbowy"? - A jak to jest na "urząd skarbowy"? - Ty będziesz miała związane ręce, a ja dobiorę ci się do d*py... |
23.03.2011 17:07:08, Konto usunięte |
| Jasiu rozwiązuje krzyżówkę. - Tato, "Otwór kobiety" na "P" ? - A pionowo czy poziomo ? - Poziomo. - Poziomo to pysk! |
23.03.2011 16:57:57, Konto usunięte |
| Przychodzi chłop do weterynarza: - Doktorze, **cenzura** nie chcą żreć! - Cóż, musi je pan wziąć do lasu i przelecieć, to dobrze na nie wpływa. Chłop zrobił, jak mu lekarz kazał, zapakował **cenzura** do Żuka, wywiózł do lasu i po kolei przeleciał. Nie ...pomogło. - Panie doktorze, dalej nie chcą żreć. - Musi pan je zabrać w nocy. Jak powiedział lekarz, tak chłop zrobił. Zapakował **cenzura** do Żuka, wywiózł nocą do lasu i przeleciał po kolei. Wrócił zmęczony nad ranem i położył się spać. Za godzinę budzi go przerażona baba. - Wstawaj, stary! Wstawaj! - Co? - Świnie! - Żrą? - Nie! Siedzą w Żuku i trąbią. |
23.03.2011 16:55:55, Konto usunięte |
| Przychodzi facet do lekarza i przedstawia swój problem: -Panie doktorze, bo ja w nocy się mocze. -Dobrze proszę powiedzieć co się panu śni podczas...tego. - A więc panie doktorze gdy zasypiam przychodzi do mnie taki krasnoludek i każe mi sikać. -W takim razie w żadnym wypadku proszę nie słuchać tego krasnoludka ! Facet posłuchał lekarza, zasypia i przychodzi do niego krasnoludek: -To co Józek sikamy? -Nie! -Sikamy? -Jeszcze raz nie! -No to kupę walniemy! |
23.03.2011 16:54:52, Konto usunięte |
| Suzuki USA. Pierwszy dzień nauki. Nauczycielka przedstawia nowego ucznia. - To jest Sakiro Suzuki z Japonii. Lekcja sie zaczyna. Nauczycielka mówi: - Dobrze zobaczymy, jak sobie radzicie z historią. Kto mi powie, czyje to są słowa: "Dajcie mi wolność albo śmierć"? W klasie cisza. Suzuki podnsi rękę: - Patrich Henery, 1775, Filadelfia. - Bardzo dobrze, Suzuki. A kto powiedział: "Państwo to ludzie. ludzie nie powinni więc ginąć"? Znowu Suzuki: - Abraham Lilcoln, 1863, Waszyngton. Nauczycielka do uczniów z wyrzutem: - Wstydźcie się. Suzuki to Japończyk, a zna amerykańską historię lepiej niz wy! W klasie zapada cisza i nagle słychać głońny szept. - Pocałuj mnie w d..., Japończyku... - Kto to powiedział? - krzyczy nauczycielka, na to Suzuki podnosi rękę i mówi: - Generał McArthur w 1942 na Grandalcanal i Lee lacocca w 1982 roku na walnym zgromadzeniu Chryslera. W klasie jeszcze ciszej...Ktoś szepcze: - Rzygać mi sie chce. - Kto to ? - Wrzeszczy nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiada: - George Bush senior do premiera Tasaki w 1991 podczas obiadu. Jeden z naprawdę już wkurzonych uczniów wstaje i mówi głośno: - Suzuki to kupa g...! A Suzuki: - Valentino Rossi w Rio na Grand Prix Brazylii w 2002 roku! Klasa popada w histerię, nauczycielka mdleje, do klasy wchodzi dyrektor: - Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widziałem! Suzuki: - Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budżetowej w Warszawie w 2003 roku. |
22.03.2011 20:40:43, Konto usunięte |
| Kaczyński u Papieża Przyjeżdża Kaczyński z wizytą do Benedykta. Jest miło i sympatycznie Benedykt pyta: B: A jak tam u Was po wyborach K: Wszystko w jak najlepszym porządku Ojcze św. Wyborcy zadowoleni, szczęśliwi. Mówią że takiej Polski chcieli. Ojciec Święty pokiwał głową uśmiechnął się i pokazał Kaczorowi 6 palców. B: A jak tam u Was z bezrobociem K: Doskonale Ojcze Święty. Jest tak dobrze że młodzi ludzie już zaczynają wracać do kraju z emigracji. Zarobki super, pracodawcy gwarantują doskonałe warunki zatrudnienia. Ojciec Święty znów pokiwał głową uśmiechnął się i pokazał Kaczorowi 6 palców B: A co w szkolnictwie ? K: Wspaniale. Minister sprawdził się doskonale. Dzieciaki zadowolone chcą nawet w sobotę i niedzielę chodzić do szkoły. Ojciec Święty pokiwał głową uśmiechnął się i znów pokazał Kaczorowi 6 palców. Wizyta się zakończyła Kaczyński wrócił do Polski i swych obowiązków. Jednak sprawa pokazywanych 6 palców nie dawała mu spokoju. Wybrał się więc do Glepma i pyta: K: Prymasie byłem u papieża opowiadałem mu co w kraju, a ten na każdą moją odpowiedź pokazywał mi 6 palców. Co to znaczy? G: Jak to, ty katolik i nie wiesz że chodzi o 6 przykazanie: Nie cudzołóż. K: Nie cudzołóż? A jak to się ma do mnie? G: A co miał powiedzieć NIE PIER...!!? |
22.03.2011 20:38:12, Konto usunięte |
| Rozmowa kwalifikacyjna na kierunek: nauki polityczne. Profesor rozmawia z kandydatka. - Co pani wiadomo na temat programu ekonomicznego dla Polski, realizowanego przez minister Gilowska? Dziewczyna milczy. - No to co pani wie o polityce spolecznej rzadu Jaroslawa Kaczynskiego? Dziewczyna milczy. A wie pani chociaz, kto to jest Kaczynski? Slyszala pani, ze ma brata blizniaka? Dziewczyna milczy.... - A skad pani pochodzi? - Z Bieszczad, panie profesorze. Profesor podszedl do okna, wyglada na ulice, chwile sie zastanawia i mówi do siebie: - Qrwa moze by tak wszystko pier...ać i wyjechac w Bieszczady...? |
22.03.2011 20:32:29, Konto usunięte |
