| - Kiedy chłopiec zmienia się w mężczyznę? - Kiedy przestaje obgryzać paznokcie, a zaczyna drapać się po jajach? - Nie! Kiedy zaczyna rozumieć, że po drapaniu się po jajach nie należy obgryzać paznokci |
30.04.2011 15:41:07, olus |
| Autor opisuje swoich najbliższych przyjaciół, choć ich wcale nie miał i to jest bardzo dziwne |
30.04.2011 14:07:01, xxSylwia xx |
| Przedstawiciele Odrodzenia we Włoszech: Mona Liza, Leon Davinci, Dawid i Mojżesz. |
30.04.2011 14:06:26, xxSylwia xx |
| Na dyskotece w Niemczech bawił się Rosjanin, z napisem na koszulce: "TURCY MAJĄ TRZY PROBLEMY".
Nie trwało długo, stanął przed nim Turek, byczysko chłop: - Ty, a w dziób chcesz? - To jest pierwszy z waszych problemów - odpowiedział Rosjanin - agresja. Ciągle szukacie zwady, nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu. Dyskoteka się skończyła, Rosjanin wychodzi, a tam na niego tłum Turków czeka. - No, teraz się z tobą policzymy - warknęli Turcy gremialnie. - A to jest drugi z waszych problemów - powiedział Rosjanin. - Nie potraficie załatwiać spraw po męsku, sam na sam, tylko zawsze musicie zwoływać wszystkich "swoich". - Zaraz nam to odszczekasz! - wrzasnęli Turcy, wyciągając noże. - I to jest trzeci z waszych problemów - westchnął ciężko Rosjanin - zawsze na strzelaninę przychodzicie z nożami... |
29.04.2011 18:52:03, olus |
| Tubylcy złapali Polaka, Anglika i Francuza. Jeden z tubylców mówi: - Mam dla was dobrą i złą wiadomość. Zła jest taka, że zabijemy was a z waszej skóry zrobimy kanoe. A dobra, że możecie wybrać rodzaj śmierci. Anglik mówi: - Dajcie mi pistolet. Wziął broń i wołając: - God save Queen! - strzelił sobie w głowę. Francuz poprosił o szablę. Biorąc ją krzyknął: - Viva la France! - i przebił się jej ostrzem. Polak prosi o widelec. Zdziwieni tubylcy dają mu widelec a Polak dźga się widelcem po całym ciele, szyja, ręce... Krew się leje... Na koniec krzyczy: - Gówno będziecie mieli a nie kanoe!!! |
29.04.2011 18:51:47, olus |
| Na środku oceanu, na tratwie, płynie Polak, Rusek i Niemiec. Dryfują tak od kilku tygodni i
umierają z głodu. Rusek wpada na pomysł. - Wiecie co? Poświecę się! Odciął sobie rękę i podzielił z przyjaciółmi. Mija czas, głód doskwiera. Niemiec mówi: - Wiecie co? Poświecę się! Odciął sobie nogę i podzielił z przyjaciółmi. Czas płynie. Rusek i Niemiec patrzą tak na polaka: - Ej Polak! Teraz twoja kolej Polak zdejmuje spodnie... - O! Będą parówki? - rzekł Rusek? A Polak na to: - Zupa mleczna i dobranoc. |
29.04.2011 18:51:31, olus |
| Neil Armstrong wylądował na księżycu i zobaczył Polaka Chińczyka i Ruska. Pyta się zdziwiony Chińczyka: - Skąd ty tutaj? - U nas jest taka duża populacja, że brat na brata stanął, i tu jestem. Pyta się Ruska tak samo, a Rusek na to: -U nas jest taka trampolina, że jak się na nią skoczy to się jest tutaj. Takie samo pytanie do Polaka a, on: -Z wesela wracam. |
29.04.2011 18:50:54, olus |
| Nowa nauczycielka geografii przychodzi do klasy na lekcje i mówi: - Dzisiaj porozmawiamy o tym, co to jest globus. Klasa na to chórem: - Spadaj ty stara **cenzura** ! Nauczycielka rozpłakała się, wybiegła z klasy i poszła do dyrektora. - Koleżanko - mówi dyrektor. - Ja pani pokażę jak należy z nimi postępować. Po chwili dyrektor wchodzi do klasy i zaczyna: - Cześć, małe skur.....syny! - Czołem, łysy ch...u! - Dzisiaj będzie o tym, jak się zakłada kondoma na globus. - Na globus? - dziwi się klasa. - A co to jest globus ty lysy **cenzura** u? - Od tego właśnie zaczniemy... |
29.04.2011 18:49:28, olus |
| Ojciec pyta syna: - No i jak ci poszedł ten egzamin? - Przez 20 min egzaminator trzymał mnie w krzyżowym ogniu pytań... - No i co jakci poszlo? - Nie wydobył ze mnie ani słowa. |
29.04.2011 18:48:24, olus |
| W szkole: - Hej ty tam,pod oknem-kiedy był pierwszy rozbiór Polski? - pyta nauczyciel - Nie wiem. -A w którym roku była bitwa pod Grunwaldem? - Nie pamiętam. - To co ty właściwie wiesz? Jak chcesz zdać maturę? - Ale ja tu tylko kaloryfer naprawiam.... |
29.04.2011 18:46:10, olus |
| "Telimena uciekła jak motyl, śpiewając w podskokach" |
29.04.2011 18:44:38, olus |
| Jedzie nawalony baca wozem i zatrzymuje go policjant: - Nooo baco - przegięliście! Kartę woźnicy! - Ni mom... - No to dowód osobisty. |
29.04.2011 18:43:12, olus |
| Pewien turysta mówi do górala: - Ale macie tu piękne widoki. Góral odpowiada: - E tam,nie widzę, bo mi góry zasłaniają. |
29.04.2011 18:42:36, olus |
| Wiezie gazda wozem wieprzka na targ.Wieprzek zgodnie ze swoją naturą zaczął ryć w słomie na
wozie,przy okazji próbował zwalić gazdę z siedzenia.Zarobił za to od gazdy kilka razy
pięścią w kufę.Zobaczył to sierżant,wyjął notatnik i chce gaździe wlepić mandat za
znęcanie się nad zwierzęciem. Gazda prosi, błaga na wszystkie świętości aby mu podarował albo zmienił mu mandat na cosik innego.Sierżant na to przystał i zaproponował gaździe aby,pogłaskał wieprzka po głowie dał mu buzi i jeszcze go przeprosił.Gazda zeszedł z wozu,wygłaskał świniaka po łbie,serdecznie go wycałował po ryju,i mówi - jo cie wiepsusiu straśnie przeprosom com cie tak publicnie zniewazoł,ale jo nawet nie przypuscoł ze ty mosz takie duze znajomości w policji. |
29.04.2011 18:42:09, olus |
| Stara góralka przycupnęła za stodołą w wiadomym celu. Zauważył ją stojący nieopodal baca i
krzyczy: -Widzę wos! -Jo też nie ślepa! - odkrzyknęła góralka |
29.04.2011 18:41:37, olus |
