- Janie... czy cytryna ma nóżki?
- Nie, Panie...
- O cholera, znowu wycisnąłem kanarka do herbaty...

- Janie!
- Tak, Panie?
- Kto wysiusiał na śniegu: Wesołego Alleluja Panu Hrabiemu?
- Ja, Panie.
- Przecież nie umiesz pisać!
- Ale Pani Hrabina mnie prowadziła...

Hrabia do Jana:
- Janie, idź podlej kwiaty w ogrodzie.
- Ale przecież pada deszcz.
- To weź parasol.

Na terytorium Indian położono drogę żelazną. Wódz postanowił powitać osobiście pierwszy przejeżdżający pociąg.
Stanął na torach, podniósł rękę w geście powitania a lokomotywa ... nawet nie zwolniła i przejechała po nim jak po łysej kobyle.
Wódz ciężko ranny odzyskuje przytomność w swoim tipi, gdy nagle słyszy zza ściany narastający gwizd.
Zrywa się na równe nogi, wyskakuje na zewnątrz, patrzy a tam czajnik z gwizdkiem ... Zrzuca go na ziemię, kopie, depcze, wali weń toporkiem.
Żona do niego woła:
- Uspokój się, co robisz ?!
A wódz na to:
- Zabić gnojka, póki mały !!!

Małgosia opowiada mamie w wycieczce:
-I wtedy Jasio kazał mi wejść na drzewo...
-Pewnie chciał podejrzeć twoje figi?
-Taka głupia to ja nie jestem. Wcześniej je zdjęłam!

Kubuś Puchatek i Prosiaczek płyną kajakiem.
Nagle Puchatek uderzył wiosłem Prosiaczka.
- Za co, Puchatku? - pyta Prosiaczek
- A bo wy świnie zawsze coś knujecie!

Stoi baba na stopa, zatrzymał się przy niej rowerzysta i mówi:
- wsiadaj pani
Baba usiadła na ramę, przejechali kilka metrów, baba mówi:
- nie zauważył pan że jestem naga ?
a na to chłop:
- a czy pani nie zauważyła że ten rower niema ramy !!!

W Niebie św Piotr rozgrzesza 4 zakonnice i mówi :
- Jeżeli zanużysz to czym dotknęłaś penisa jesteś rozgrzeszona.
-pierwsza zanuża palec
-druga zanuża ręke
-a czwarta mówi:
-jak trzecia zanuży tu tyłek, to ja tego nie wypiję.

Pijana kura szła ulica. Nagle przewrocila sie i stracila przytomnosc.Znalazł ja Jas, oskubał i wsadzil do lodowki.
Rano kura budzi sie i mysli:
pilam piwo, gralam w bilard to pamietam, ale ze mi kurtke ukradli tego nie pamiętam:P

Pan Bóg postanowił sprawdzić w październiku, co robią studenci we Wrocławiu. Zesłał na ziemię anioła, ten sprawdził i po powrocie opowiada:
- Studenci medycznej się uczą, studenci uniwerka piją, studenci polubudy piją.
Następną kontrolę Pan Bóg zarządził w listopadzie.
- Studenci medycznej ryją, studenci uniwerka zaczynają się uczyć, studenci polibudy piją.
Styczeń:
- Studenci medycznej kują aż huczy, studenci uniwerka ryją, studenci polibudy piją.
Początek sesji. Anioł melduje:
- Studenci medycznej ryją dzień i noc, studenci uniwerka ryją dzień i noc, studenci polibudy się modlą.
A Bóg na to:
- I ci właśnie zdadzą!

Profesor idzie do sali egzaminacyjnej, niosąc pełną szklankę herbaty.
- Proszę uważać, żebym kogoś z Państwa nie oblał.

Po egzaminie profesor wpisał w indeksie tylko jedno słowo "idiota". Student ośmielił się zwrócić uwagę:
- Ależ panie profesorze, pan się tylko podpisał...

Studentka na egzaminie plącze się w odpowiedziach, wreszcie rozpaczliwym głosem stwierdza, że wszystkiego się nauczyła i dobrze to umiała, ale teraz z powodu wielkich nerwów zapomniała. Na to profesor spokojnym głosem każe jej liczyć do 10. Ta przekonana, że to jakaś terapia na uspokojenie, posłusznie wykonała polecenie. Kiedy skończyła profesor poprosił o indeks i wpisując dwóję powiedział: "Kiedy coś się umie, nerwy nie przeszkadzają".

Sprawdzian po szkole podstawowej (wszystkie przedmioty w jednym). Zadanie: Długość Wisły w kilometrach pomnóż przez pierwiastek z roku bitwy pod Grunwaldem. Odpowiedź zapisz po angielsku.

W trakcie egzaminu student zapytał, czy może otworzyć okno. Profesor powiedział:
- Proszę otworzyć. Orłów tu nie ma, nie wyfruną.
Wychodząc po egzaminie ten sam student zapytał:
- Ooo! To pan profesor też drzwiami?