| Pewien facet przez kilka lat miał kochankę, Włoszkę. Pewnej nocy oświadczyła mu, że jest w ciąży. On nie chcąc zrujnować swojej reputacji małżeństwa, dał jej sporą sumę pieniędzy, aby wyjechała do Włoch i tam urodziła dziecko, aby uniknąć skandalu. Zaproponował również płacenie alimentów do 18 roku życia na dziecko. Ona się zgodziła, ale spytała: -Jak mam przesłać Ci wiadomość, kiedy dziecko się urodzi? -Aby utrzymać wszystko w sekrecie, wyślij mi pocztówkę na mój adres domowy, z jednym tylko słowem "spaghetti", wtedy zacznę słać Ci alimenty na utrzymanie dziecka. I ona wyjechała... Po około 9 miesiącach facet wieczorem wraca do domu z pracy, a tu żona mówi: -Dostałeś jakąś bardzo dziwną kartkę pocztową, nic nie rozumiem co to za kartka. Maż na to: -Daj mi tę kartkę, zobaczę co to? Żona dała mężowi kartkę bacznie go obserwując. Mąż zaczął czytać pocztówkę, zbladł jak ściana i... zemdlał... Na kartce było napisane: spaghetti,spaghetti, spaghetti, spaghetti, spaghetti trzy porcje z kulkami mięsnymi, dwie bez. Wyślij więcej sosu ..... |
01.09.2012 17:48:46, Jarek1962 |
| PROBLEM: Pomóżcie! Czy specyfika gumy jest to, ze nie trzyma się ona na penisie? Czy każdy tak ma czy tylko mój chłopak? On musi trzymać ja jedna ręką, bo mu spada! Wkurza mnie to, ale nie wiem, czy tak wszyscy maja czy nie, bo to jest mój pierwszy partner. Dodam, ze spada mu nawet guma typu "close fit". Prosze o pomoc! POMOC: - Musi u nasady takim zipem spiac. - Albo cybancik na srubke. - Proponuje posypac sola, ja tak sypie na schody i sie nie slizgam. - Wydaje mi sie, ze po prostu zle ja zaklada. - Na lewa strone? - Nie, do góry nogami. - To moze niech zalozy sobie tez na jajka. - Uszyj mu szelki. Mozesz inspirowac sie pasem do podwiazek. - A moze niech naciagnie z calej sily i rozciagniete koncówki niech na tylku na supel zawiaze. - Zalóz mu na palec moze ten jest wiekszy od jego malego. - Spróbuj zmienic firme gumek, nie wiem czego uzywacie. - Najlepiej na zimówki Stomil, te sie nie slizgaja. Jezeli to nie pomoze to lancuchy. - A z kolei mój chlopak uzywa rozmiaru XL i jeszcze jest za ciasna wpychamy do polowy, a potem sie nie da! Gdzie moge kupic wieksze? Prosze o pomoc i powazne odpowiedzi! - Tego sie nie wpycha do srodka, to sie zaklada na czlonka, a potem sie wklada czlonka. Chyba. - W Kauflandzie sa worki jednorazowe 135 l. - polecam. - Mój facet ma odwrotny problem. Nawet najwieksza rozmiarowo prezerwatywa jest za krótka i za ciasna na jego penis. - Pracujesz w stadninie w Janowie, czy innym malowniczym miejscu? PROBLEM: Pomózcie! Dzisiaj kupilam samochód z komisu i nie wiem jakie paliwo mam wlac? Po czym poznac, czy to dizel czy benzyniak? Jezdze na oparach, a nie moge zatankowac, bo nie wiem co wlac. POMOC: - Przyswiec zapalniczka przy wlewie paliwa i zobacz sama! Potem wlej rope. Bo jesli benzyniak to nie doczekasz "potem". - Nie sciemniaj kolezance. Sluchaj. Jesli samochód jest koloru niebieskiego lub zielonego lejemy rope. Jesli zólty to na gaz. Do reszty lejemy benzyne. I od razu wymien powietrze w kolach na letnie. W tym roku modne jest górskie. - Najlepiej nalej wody. Wtedy w serwisie udziela ci wyczerpujacych informacji. - Jak samochód robi brum brum to jest benzyniak a jak kle kle to ropniak. A jesli robi brum i kle - smialo lej gaz. PROBLEM: BLAGAM O POMOC!!!!- kolega mi powiedzial, ze plyta DVD lepiej odbija radar niz zwykla plyta - podpowiedzcie mi prosze, czy mnie nie sklamal, bo jesli rzeczywiscie to jest prawda, to czy w kazdym hipermarkecie jak pojade do miasta bede mógl taka plyte kupic? Na razie uzywam zwyklej plyty i jestem zadowolony - nie dostalem zadnego mandatu!!! POMOC: - Powies sobie jeszcze trzy takie plyty - juz z daleka bedzie widac, ze jedzie idiota. - Fakt, oni swoich nie zatrzymuja. - Jako ze=20plyta DVD ma wieksza pojemnosc, tak przy wiekszej predkosci plyta ta lepiej dziala. Tylko pamietaj, ze strona przeznaczona do zapisu musi byc skierowana w strone policjantów, bo inaczej spowoduje wzrost predkosci pokazywanej przez radar. Sam stosuje 3 plyty DVD, 2 analogowe (tak na wszelki wypadek) i krawat samoobrony na ewentualne blokady. Pozdrawiam. - To prawda, w nowej wersji F-117A pokryty jest caly plytami DVD i dlatego jest niewykrywalny dla radarów - Nie jestem pewien z ta plyta DVD, nie próbowalbym, najlepiej stosowac sprawdzone sposoby, polecam plyte gramofonowa, ona ma wieksza powierzchnie i bardziej rozprasza wiazke z radaru - Powies CD, DVD, FDD, HDD, memory stick i ZIPa, to na pewno zaden policjant cie nie zatrzyma, bo jak cie zobaczy zza zakretu to umrze ze smiechu. - Najlepiej radar odbija plyta chodnikowa. Tylko trzeba nia rzucic w radar z duzej odleglosci, zanim cie >#039;ustrzeli>#039; a do tego trzeba sporo krzepy.." |
01.09.2012 09:13:32, Jarek1962 |
| Co chcesz na kolację? - Obojętne, co zrobisz to zjem. - Obojętne, to co, nie wiesz na co masz ochotę?! - Mam ochotę na schabowego ze smażonymi ziemniakami. - Jasne, tobie się wydaje, że ja nie mam co robić, pojawiasz się łaskawie o siódmej z pracy, a ja do tego czasu musiałam nastawiłam pranie i odrobiłam lekcje z dziećmi. Gadaj co chcesz na kolację! - Przecież ci mówiłem, schabowego. - Słuchaj, ja nie mam nastroju do żartów, nie mógłbyś zjeść czegoś jak normalny człowiek - OK. zrób mi placki ziemniaczane. - O w pół do ósmej, ciebie pogięło już całkiem! A i tak nie ma ziemniaków, gdybyś przyszedł wcześniej do domu, to mógłbyś je kupić. - Mogłem je spokojnie kupić wracając z pracy, market jest otwarty do dziewiątej trzeba było powiedzieć. - Ciekawe dlaczego akurat ty miałbyś je kupować, skoro ja to robię całe życie?! A tak dla ścisłości ziemniaki mieliśmy wczoraj, przecież nie będziemy ich żarli w każdy dzień. - Pytałaś na co mam ochotę, to ci mówię. - Przestań z tym.. "że się pytałam". Ostatni raz pytam co chcesz na kolację. - Jaki mam wybór. - No tak, to cały ty, ja się ciebie o coś pytam, a ty odpowiadasz pytaniem! - . to może . tosty? - Oczywiście, ty jesteś do tego zdolny, aby mi wyżreć ostatnie cztery kromki chleba tostowego dobrze wiedząc, że innego nie mogę jeść! Na kolacje zrobię ci spaghetti, albo odgrzeje jakiś sos z mięsem z zamrażarki. Wreszcie się zdecyduj! - To ja . może . bym zjadł . ten sos dawno nie jadłem. - Sos, jasne, ciekawe dlaczego nie chcesz spaghetti?! - Dobrze, zrób mi spaghetti. - No wreszcie, z ciebie coś wyciągnąć . Posypać ci to serem? - Nie, przecież wiesz, że już od lat nie dodaję sera. - A to ciekawe, to ja się zrywam i lecę po ten ser, żeby ci go dodać do spaghetti, a ty mi meldujesz, że go nie dodajesz. Ciekawa jestem od kiedy?! - Od dziesięciu lat, jeszcze ciebie nie znałem, jak ostatni raz nim posypałem spaghetti. - OK! To ja ci zrobię to spaghetti, o ósmej wieczorem, ja tego jeść nie będę, dzieci też. Zjesz sam! Tak jak byś nie mógł zjeść tego sosu z zamrażarki. - Oczywiście, że mogę, podgrzej mi go. - I co nie mogłeś tak od razu powiedzieć?! To ja tu muszę pół godziny wyciągać z ciebie co łaskawie byś zjadł na kolację! - . - Masz tu ten swój sos, ciekawa jestem co ja teraz zrobię z tym serem?! |
01.09.2012 09:01:02, Jarek1962 |
| Czterech kumpli spotyka się po wielu latach. Zaczynają opowiadać o starych czasach. W międzyczasie jeden z nich idzie zamówić coś do picia, natomiast pozostali zaczynają rozmawiać o swoich synach. Pierwszy mówi: jestem taki dumny z mojego syna. Zaczął pracę jako goniec, wieczorowo skończył studia. Po paru latach został dyrektorem, a następnie prezesem firmy. Stał się taki bogaty, że swojemu przyjacielowi na urodziny podarował super luksusowego Mercedesa. Drugi opowiada: Ja też jestem bardo dumny z mojego syna.Zaczął pracę jako steward w samolocie. Po niedługim czasie stał się pilotem. Założył spółkę z paroma wspólnikami i otworzył własne linie lotnicze. Dzisiaj jest tak bogaty, że swojemu przyjacielowi na urodziny podarował mały samolot dwusilnikowy Cessna. Trzeci opowiada: Nie wyobrażacie sobie jaki ja jestem dumny z mojego. Studiował inżynierię. Otworzył firmę budowlaną i zarobił miliardy. Pomyślcie, że na urodziny swojego przyjaciela podarował mu cudowną willę z basenem 1500m kw. W międzyczasie wraca czwarty kumpel i pyta o czym rozmawiali. Odpowiadają, że o synach pytając go o jego syna. Mój syn jest gejowskim żygolakiem. Utrzymankiem bogatych gayów. W ten sposób zarabia na życie!!! Przyjaciele: - Biedaczek, jakie nieszczęście!!! Jakie tam nieszczęście, cudownie mu się żyje!!! Wyobraźcie sobie, że w tym roku na urodziny od swoich trzech klientów-pedałów dostał: Mercedesa, prywatny samolot i willę 1500m kw. z basenem!...A Wasi synowie co robią ciekawego? |
01.09.2012 08:56:25, Jarek1962 |
| Przychodzi do studia tatuażu facet i mówi że chce mieć wytatuowanego "wacka" z napisem "Czerwone
Ferrari". Artysta patrzy na niego i zadaje mu pytanie : Czy ten napis na twoim wacku jest dla kobiety czy dla faceta !? Gość natychmiast odpowiada że dla kobiety !!!. Ale artysta pyta jeszcze raz : Czy oby na pewno dla kobiety !?!? i patrzy na niego drwiąco. Gość w końcu pęka i mówi : NO DOBRZE TO DLA FACETA ! i co !? wytatuuje mi pan coś takiego !/ . Artysta odpowiada : Tak proszę Pana a już całkiem GRATIS - od Firmy, dorobię panu obok na ja..jach dwa koła od traktora. Gość zdziwiony pyta : ale panie !? po co mi dwa koła od traktora przy czerwonym Ferrari !?? A na to Artysta odpowiedział ....... a po to proszę pana żeby te czerwone Ferrari miało jak wyjechać gdy się w gó.....ie zakopie ! |
01.09.2012 08:48:55, Jarek1962 |
| Rzecz miała miejsce w małej wsi koło miejscowości B. w woj. opolskim. Żyło tam sobie
małżeństwo, które w swoim posiadaniu oraz opiece mieli psa - rottweilera. Pies ten był
nadzwyczajnie spokojny - jak to mawiają, po podwórku z kurami latał. Do czasu... Pewnego dnia, gdy ów małżeństwo odpoczywało sobie zażywając wiosennego słońca, ich spokojny pies przyniósł im w zębach... psa sąsiada, którego stan ze względu na brak odruchów jak i brak krwi jednoznacznie wskazywał na uduszenie. Ów małżeństwo obawiając się konsekwencji tego czynu (pozwolenia, sądy i ogólnie sława na całą wieś) postanowili, iż wieczorem nieszczęsnego psa porą nocną przywiążą z powrotem sąsiadowi do budy i jakby co, o niczym nie wiedzą. Jak pomyśleli, tak i zrobili. Rankiem następnego dnia, męska połówka ów małżeństwa [M] wychodząc do pracy zauważyła, iż sąsiad [S] stoi przed budą i przy pomocy kija szturcha nieboszczyka. Wywinęła się mniej więcej taka rozmowa: [M] Co się stało panie sąsiedzie? [S] A widzi pan, pies mi wczoraj zdechł. Zakopałem go, a ktoś mi go w nocy z powrotem do budy przywiązał... |
01.09.2012 08:47:28, Jarek1962 |
| Mała córeczka zamęcza swoją mamę pytaniami - skąd się biorą dzieci? Matka wpierw walczy z myślami, a po chwili przekonana, że lepiej nie zrażać córki do siebie na przyszłość, mówi prawdę. - Widzisz córeczko!... Te wszystkie opowieści o bocianie to tylko bajki. - Prawda jest taka, że po ślubie tatuś z mamusią idą do sypialni, a tam się obejmują, całują i zaczynają się kochać. - To znaczy, że tatuś swojego siusiaka wkłada do twojej pisi? Matka zaskoczona wiedzą córeczki potwierdza: - Właśnie tak!... A po dziewięciu miesiącach ty się urodziłaś! Córcia jednak drąży temat dalej. - Mamusiu!... A ja kiedyś widziałam przez dziurkę, jak tatuś wkładał tobie siusiaka do buzi! Matka w sekundzie dostała rumieńców. - Co wtedy się urodzi mamusiu? - Wtedy?... Wtedy rodzą się różne fajne prezenty dla kobiet! |
01.09.2012 08:46:50, Jarek1962 |
| Noc poślubna. Pan młody odkrywa już w pierwszym momencie, że poślubił dziewicę. - Jestem pod wrażeniem kochanie! - Czego? - Że potrafiłaś aż do dnia ślubu wytrwać w "nienaruszonym stanie". - Zrobiłaś to właśnie dla mnie - prawda? - Przypadek tak sprawił i tyle! - Dlaczego mówisz przypadek? - Bo wszyscy przed tobą woleli pukać w kakao |
01.09.2012 08:46:12, Jarek1962 |
| - Kelner, co macie do jedzenia? - Polecam pieczeń huzarską! - Nie jestem żaden huzar, żebym jadł pieczeń huzarską! Co jest jeszcze? - Pieczeń baranią! - Świetnie, poproszę! |
31.08.2012 18:54:07, samotna |
| Dziennikarz pyta cyrkowego akrobatę: - Proszę zdradzić, jak osiągnął pan tak olbrzymi sukces w tak trudnym zawodzie? - To proste. Gdy rano budzę się, od razu wypijam buteleczkę wódki, tak zwaną "małpeczkę". W południe znów wypijam "małpeczkę" i po obiadku jeszcze jedną "małpeczkę". Wieczorem, przed samym występem wypijam ostatnią "małpeczkę" i jak już jestem na arenie, to te wszystkie małpki wychodzą ze mnie |
31.08.2012 18:53:39, samotna |
| Dyrektor cyrku dał do gazety ogłoszenie następującej treści: "Poszukujemy odważnego mężczyzny, który z masztu wysokości piętnastu metrów z zawiązanymi oczami wskoczy do szklanki. Nie musi umieć nurkować, szklanka będzie pusta". |
31.08.2012 18:53:04, samotna |
| Cyrkowy magik po swoim kolejnym popisie oznajmia widzom: - Za chwilę sprawię, że zniknie jedna z obecnych tu kobiet. Z ostatniego rzędu słychać męski głos: - Maryśka, zgłoś się na ochotnika! |
31.08.2012 18:52:46, samotna |
| Do apteki wszedł mężczyzna I poprosił o możliwość rozmowy z aptekarzem mężczyzną. Kobieta
w okienku: - Proszę pana, nie zatrudniamy ani jednego mężczyzny. Właścicielką apteki jest moja siostra, ja natomiast jestem farmaceutką, w czym mogłabym pomóc? - Proszę pani, mam jednak taką sprawę, ze wolałbym porozmawiać z mężczyzną... - Proszę pana, jestem dyplomowaną farmaceutką I zapewniam pana, że podejdę do sprawy absolutnie profesjonalnie, dyskretnie i bezosobowo... - Proszę pani, bardzo ciężko MI o tym mówić, naprawdę wolałbym z mężczyzną... Mam wielki kłopot, ponieważ mam permanentną erekcję. Co pani mogłaby MI dać? - Mmm... proszę poczekać chwilkę, muszę zapytać mojej siostry. Po kilku minutach wróciła: - Proszę pana, naradziłyśmy się z siostrą i wszystko, co możemy Panu dać to 1/3 udziałów w aptece, służbowy samochód i 5000 miesięcznej pensji... |
31.08.2012 18:52:16, samotna |
| Do apteki wpada blady, drżący chłopiec: - Czy ma pani jakieś środki przeciwbólowe? - A co cię boli chłopcze? - Jeszcze nic, ale ojciec właśnie ogląda moje świadectwo. |
31.08.2012 18:51:44, samotna |
| Kiedyś Chuck Norris wyzwał Lanca Armstronga na konkurs "Kto ma więcej jąder?". Chuck Norris wygrał o 5. |
31.08.2012 18:51:08, samotna |
