| Mąż do żony:- Wiesz co kochanie! Tak dużo się ostatnio oczytałem o szkodliwości palenia
papierosów i picia alkoholu, że postanowiłem to rzucić! Żona: - To co rzucasz? Palenie czy picie? Mąż:- Nieee!!! Czytanie! |
18.02.2013 21:17:43, Konto usunięte |
| Jasiu przybiega do mamy z płaczem: -A tata mnie pobił 2 razy - kiedy? -1 kiedy pokazałem mu świadectwo - A 2 - Kiedy zoriętował się, że to jego! |
18.02.2013 21:16:44, Konto usunięte |
| Przychodzi do spowiedzi bardzo zawstydzony facet: - Proszę księdza, oszukałem Żyda, czy to grzech? - Nie, synu, to cud... |
18.02.2013 21:15:06, Konto usunięte |
| Grubo po północy wraca pijany mąż do domu i wpycha się do łóżka żony w ubraniu. Żona: Co ty robisz!!! Nie dość, że jesteś pijany to jeszcze **cenzura** gównem! Mąż: Kochanie, wracam z knajpy na skróty przez cmentarz i co byś ty zrobiła gdyby w środku nocy na cmentarzu ktoś położył ci z tyłu rękę na ramieniu? Żona: Na pewno umarłabym ze strachu! Mąż: No widzisz!!! ... A ja się tylko osrałem! |
16.02.2013 15:25:58, Konto usunięte |
| Umiera stary Rosjanin. Przy łóżku siedzi wnuk. - Kiedyś, gdy umarł Lenin - umarł i leninizm, szepce z wysiłkiem stary. Kiedy umarł Stalin - umarł Stalinizm. - Dziadku Onanie, nie umieraj! |
16.02.2013 15:24:53, Konto usunięte |
| Zamknęli w więzieniu dwóch facetów w jednej celi . Rozmawiają z sobą na początek: - Ty, ile dostałeś? - 25 lat! - 25 lat? Za co? - Za teściową. Tak mnie wkurzała, że ją zabiłem! A ty ile dostałeś? - Też 25 lat. - 25 lat? Za co? - Za kurę! - Jak to, zabiłeś kurę i dostałeś 25 lat? - Ano tak, za kurę. Codziennie grzebała w ziemi na podwórku aż w końcu odgrzebała teściową! |
15.02.2013 21:27:38, Konto usunięte |
| Naczelnik więzienia strofuje strażników: - Jak to się stało, że więzień z celi 113 uciekł? - Miał klucze od swojej celi i bramy wyjściowej. - Ale skąd je miał? Ukradł któremuś z was? - Nie panie naczelniku, uczciwie wygrał w karty! |
15.02.2013 21:25:43, Konto usunięte |
| Dziennikarka przeprowadza wywiad w więzieniu. Pyta więźnia: - Czy gdy odsiedzi Pan swój wyrok będzie Pan szczęśliwy? - Nie wiem, proszę Pani - jestem skazany na dożywocie! |
14.02.2013 21:28:45, Konto usunięte |
| Młodziutka dziennikarka przeprowadza wywiad na wsi ze 120-letnim staruszkiem: - Jak udało się Panu dożyć tak sędziwego wieku? Pewnie nigdy w życiu nie palił Pan papierosów? - A widzi panienka ten stóg siana tu, na prawo? - Widzę... - To ja w życiu tak ze dwa razy tyle tytoniu wypaliłem niż jest siana w tym stogu! - No ale alkoholu to pewnie Pan nigdy w życiu do ust nie brał? - A ten staw tam po lewej widzi panienka? - Widzę... - To ja w życiu tak ze dwa razy tyle wódki wypiłem niż jest wody w tym stawie! - Aha... No ale z kobietami to pewnie nie używał Pan nic a nic? - A widzi panienka ten dąb na wprost? - Tak, widzę - A przy nim jest oparta kosa - No jest tam oparta kosa, ale co to ma do rzeczy? - No bo widzi panienka, przyszła po mnie kiedyś śmierć z kosą i tyle razy ją przeleciałem, że z wrażenia kosy zapomniała! |
14.02.2013 21:28:00, Konto usunięte |
| Przychodzi baba do lekarza z książką na głowie. Lekarz pyta - Co pani jest? |
14.02.2013 21:25:55, Konto usunięte |
| - Dlaczego Benedykt XVI abdykował a Jan Paweł II nie? - Bo Polacy pracują do śmierci a Niemcy do emerytury. |
13.02.2013 00:18:09, Przemo1982 |
| Poszedł gość na disco. Wpada, rozgląda się - przy stoliku siedzi całkiem fajna dziewczyna. Pyta, czy się może przysiąść. - Oczywiście, ale jest taka sprawa... jestem inwalidką, na wózku. Rozumiesz... Chłopak patrzy - rzeczywiście. Ale nic,...mówi, że mu to nie przeszkadza. Tak siedzą, rozmawiają, popijają drinki w pewnym momencie gość mówi: - Słuchaj, może zatańczymy? - Jak to, przecież ja na wózku, nie mogę... - Nie szkodzi, jakoś to będzie I faktycznie, wyjechał z tym wózkiem na środek tańczą, kółka się z piskiem kręcą na parkiecie. Po tańcu zmęczeni wyszli na świeże powietrze. Tam romantycznie, księżyc, gwiazdy, gadka-szmatka, chłopak zaczyna się ostro do niej dobierać. Dziewczyna się nieco opiera: - Ja nie mogę, zobacz sam, paraliż, wózek... - Spoko spoko. Przewieszę cię przez płot, poradzimy sobie. I tak właśnie zrobił. Przewiesił ją przez płot, zerżnął, ubrał, posadził z powrotem na wózek i wjechali do środka. Tam dziewczyna w płacz. Gość zaniepokojony pyta: - Co jest? Co ci się dzieje? - Bo... to... pierwszy raz... - mówi przez łzy dziewczyna. - Co ty mówisz, przecież czułem, ze nie pierwszy raz! - Pierwszy raz ktoś mnie potem zdjął z płotu... |
12.02.2013 11:03:10, Konto usunięte |
| - Tato, mogę spróbować skoków na bungee? - Lepiej nie synku, o ile sobie przypominam, od samiuśkiego początku prześladowały cię wypadki z gumą. |
12.02.2013 11:00:50, Konto usunięte |
| Pech chciał, że kobieta w ciąży (z trojaczkami) poszła do banku w dniu napadu. Dostała 3 kule w brzuch. Po przewiezieniu do szpitala lekarz mówi: - Ma pani niezwykłe szczęście, wszystkie dzieci przeżyją. Niestety nie możemy wyjąć pocisków, dzieci muszą się z nimi urodzić. Kobieta posłuchała lekarza i urodziła 2 dziewczynki i chłopca bez wyjmowania kul. Pewnego dnia, po 12 latach, jedna z dziewczynek przychodzi do mamy, trzymając coś w ręku: - Co się stało córeczko? - Mamo, robiłam siusiu i coś takiego mi wypadło. - To tylko kamień córciu. Wszyscy ludzie tak mają, ale już więcej to się nie stanie. Za chwilę do mamy przychodzi druga córka: - Mamo, zobacz, robiłam siku i coś takiego mi wypadło. - Nie martw się córeczko, każdy kiedyś tak ma, ale już więcej nie będzie wypadać. Nagle słychać krzyk z pokoju. Mama otwiera drzwi i widzi syna z penisem w ręku. - Co Jasiu, chciałeś zrobić siku i kamień wyleciał? - Nie mamo. Waliłem konia i psa zastrzeliłem! |
12.02.2013 10:59:53, Konto usunięte |
| Nowy ksiądz był spięty, bo miał prowadzić swoją pierwszą mszę w parafii. Postanowił dodać
do świętej wody kilka kropelek wódki, żeby się rozluźnić. l tak się stało. Czuł się
wspaniale. Gdy po mszy wrócił do pokoju znalazł list: "Drogi Bracie, następnym razem dodaj kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do wódki. A teraz słuchaj i zapamiętaj: - Msza trwa godzinę, a nie dwie połówki po 45 minut. - Jest 10 przykazań, a nie 12. - Jest 12 apostołów, a nie 10. - Krzyż trzeba nazwać po imieniu, a nie to "duże T". - Na krzyżu jest Jezus, a nie Che Guevara. - Jezusa ukrzyżowali, a nie zaj**ali i to Żydzi, a nie Indianie. - Nie wolno na Judasza mówić "ten sk**wysyn". - Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w **cenzura** u. - Inicjatywa, aby ludzie klaskali była imponująca, ale tańczyć makarenę i robić pociąg to przesada. - Opłatki są dla wiernych, a nie jako deser do wina. - Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą, a nie k**wą. - Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla. - Na początku mówi się "Niech będzie pochwalony", a nie "k**wa mać". - A na koniec mówi się "Bóg zapłać", a nie "ciao". - Po zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach, a nie zjeżdża po poręczy. - Ten obok w "czerwonej sukni", to nie był transwestyta. To byłem ja, Biskup. Amen!" |
11.02.2013 20:11:22, Konto usunięte |
