| > Ojciec przegląda dzienniczek szkolny Jasia: > - Co to, znowu jedynka z historii? > - Niestety, historia lubi się powtarzać... |
23.03.2013 12:40:00, Pati45 |
| Spotyka się dwóch kumpli i jeden zwierza się drugiemu: - Ten kryzys jest gorszy niż rozwód - Dlaczego? - Już straciłem połowę majątku a nadal mam żonę. |
23.03.2013 12:38:13, Pati45 |
| Klasyczna sytuacja: mąż nieoczekiwanie wraca do domu, żona ukrywa nagiego kochanka w szafie. Pech chciał, że mąż, zmęczony, od razu położył się spać. W środku nocy kochanek, korzystając z okazji, przykrywa się futrem i wypełza z szafy. Mąż się budzi: - Kto tam? - Mol - A futro?! - W domu sobie zjem! |
23.03.2013 12:35:38, Pati45 |
| Czy oskarżony może wytłumaczyć dlaczego zabił żonę a nie jej kochanka? - Wysoki sądzie, doszedłem do wniosku, że lepiej zabić jedną kobietę, niż co tydzień kolejnego mężczyznę. |
23.03.2013 12:34:42, Pati45 |
| Mąż i żona jadą przez wieś samochodem. Nie odzywają się do siebie, bo są świeżo po kłótni. Nagle żona spostrzega stadko świń i pyta pogardliwie męża: - Twoja rodzina? - Tak, teściowie! |
23.03.2013 12:33:38, Pati45 |
| Skazali gościa na śmierć. Jednak był tak gruby, że się nie mieścił na krześle elektrycznym.
Zarządzili dietę. Po tygodniu o chlebie i wodzie - koleś zamiast schudnąć, przytył 10 kilo. Na
krzesło nijak się nie mieści. Zarządzili tylko wodę - znów przytył 10 kilogramów. Postanowili nic mu nie dawać. Kolo zamiast chudnąć, poprawił się o 10 kg. - Co jest, czemu nie chudniesz? - Jakoś kurna nie mam motywacji... |
23.03.2013 12:32:56, Pati45 |
| Warszawa. Do taksówki wsiada zdyszany facet -Do Gdyni proszę ale szybko i...i żeby kurs był za darmo. Taksówkarz,nieco zaskoczony,pomyślał krótką chwilę... -Zgoda,ale mam jeden warunek,przez całą drogę będzie pan trzymał w zębach piłkę tenisową. Drobiazg,pomyślał klient. -Dobra,zgadzam się-powiedział-gdzie ta piłka? -Z tyłu,na haku-odpowiada taksówkarz. |
23.03.2013 12:28:02, Pati45 |
| Przed porodówką stoi tatuś i drze się do ślubnej, wychylającej się oknem na czwartym
piętrze: - Urodziło się? - Urodziło. - A co: chłopiec czy dziewczynka? - Chłopiec. - A do kogo podobny? Żona macha ręką: - Nie znasz... |
23.03.2013 12:23:16, Pati45 |
| Spotyka się dwóch mężów: - Słyszałem, że twoja żona rozbiła twoje nowe Porsche. Stało jej się coś? - Jeszcze nie, zamknęła się w łazience... |
23.03.2013 12:22:31, Pati45 |
| Mąż chodzi w tę i z powrotem po sypialni. Żona leży na łóżku. - Co tak chodzisz w tę i z powrotem? - Bo mam ochotę na sex. - No to chodź.... - No to chodzę... |
23.03.2013 12:21:42, Pati45 |
| Blondynka dzwoni do warsztatu samochodowego. - Coś mi spod auta kapie, takie ciemne, gęste... Mechanik: - To olej. Blondynka: - OK. Olewam... |
23.03.2013 12:19:35, Pati45 |
| - Cześć... Mateusz? - Cześć, no Mateusz, a kto pyta? - Twoja dziewczyna to Anka, tak? - No tak, a co? - Ty jej kupujesz tabletki antykoncepcyjne? - No tak, ale o co chodzi i kim jesteś? - Nieważne.. ja tak tylko... podziękować Ci chciałem. |
23.03.2013 12:16:36, Pati45 |
| Mistrz Polski w skokach spadochronowych wspomina swój pierwszy raz: - Wyskoczyłem z samolotu i poczułem się jak ptak. - Taki wolny? - przerywa jeden ze słuchaczy. - Nie, po prostu leciałem i srałem. |
23.03.2013 12:15:30, Pati45 |
| Na stację benzynową podjeżdża czarny mercedes. Wysiada facet w ciemnym garniturze i ciemnych okularach. Leje do pełna, potem wchodzi do środka, podchodzi do półki z alkoholami i bierze parę flaszek najdroższej whisky. To samo robi przy półce z prezerwatywami. Poddenerwowany ekspedient, czując nosem mafię obawia się rozróby przy płaceniu. Nagle z samochodu wychodzi kuso ubrana panienka, wpada do środka i drze się od drzwi: - Proszę księdza! Jeszcze ze trzy paczki chipsów! |
23.03.2013 12:14:26, Pati45 |
| Straż Pożarna. Dzwoni telefon. Dyżurny: - Słucham? - W zeszłym roku posadziłem sobie konopie indyjskie. Wyrosły takie jakieś cherlawe, żadnego speeda nie dają... - Dokąd dzwonisz, palancie! - denerwuje się dyżurny. Dzwoń na policję do sekcji narkotyków - tam Ci pomogą. I odkłada słuchawkę. Po dziesięciu minutach znowu rozlega się dzwonek telefonu: - A jak w tym roku posadziłem, to wyrosła taka dorodna i tak w łeb daje, że nawet pojęcia nie masz! - Już Ci mówiłem palancie! Dzwoń na policję! I znowu rzucił dyżurny słuchawkę na widełki. Po pół godzinie znowu telefon: - Sam jesteś palant! Nie odkładaj słuchawki... Dzwonię... bo u sąsiada chałupa się pali... A jak przyjedziecie, zaczniecie biegać z tymi swoimi wężami... patrzcie pod nogi... nie zadepczcie! |
23.03.2013 12:12:29, Pati45 |
