Przyleciało dwóch kosmitów na łąkę i patrzą zwierze w łaty, spoglądają do atlasu: Krowa pije wodę daje mleko. Wzięli ją nad strumień, jeden wsadził jej łeb do wody, a drugi nadstawia miskę od tyłu. Po chwili wylatuje krowi placek wtedy ten z miską mówi:
- Podnieś jej łeb wyżej, bo muł z dna bierze.
Unkownboy
21.01.2010 r. 16:22:42
Tirówka... Kolejna anegdotka, choć może w istocie nie najsympatyczniejsza...
W technikum mieliśmy jedną koleżankę (dajmy jej na imię Dzidka)... Ogólnie panna w ubiorze wyzywająca (i zachowaniu czasem też)... Zachorowało jej się w okresie przed studniówką i jej nieobecnością zainteresowała się wychowawczyni... Pyta się nas, czy ktoś wie co się stało z Dzidką, a kumpel bez namysłu:
- Tir ją w pracy potrącił...
Wychowawczyni zaskoczyła po jakimś czasie, bo dopiero dwa dni później koledze uwagę zwróciła...
Unkownboy
21.01.2010 r. 16:23:57
Stoją dwa dorodne byki na łące i widzą, że gospodarz obrzydliwie zaniedbaną krowę prowadzi... Na to jeden do drugiego:
- Pałka zapałka dwa kije, kto się nie schowa ten kryje
Unkownboy
21.01.2010 r. 16:29:55
Kolejarz pyta syna po pierwszym dniu w szkole:
- Synku i jak tam?
- Aj tato, bajzel mają... Na drzwiach I klasa a siedzenia twarde
Konto usunięte
21.01.2010 r. 16:32:10
Dzień dobry,bardzo przyjemny post.Dzięki Wam nie jest mi smutno
Anka
21.01.2010 r. 16:33:54
Grają dwie kaczki w okręty:
- H5N1
- Trafiony, zatopiony!
Unkownboy
21.01.2010 r. 16:40:52
Siedzi matołek nad wodą, nagle podjeżdża kareta i woźnica się pyta:
- Panie czy w tym miejscu to damy radę przejechać prze rzekę?
- A no Panie śmiało jechaj...
Woźnica strzelił z bicza i wio przez rzekę...
W pewnym momencie kareta ginie w wodzie...
A matołek pokręcił głową i myśli:
a kaczki jak przechodzili to im tylko nogi się zamoczyli...
Anka
21.01.2010 r. 16:47:26
Egzamin na wydziale radiotechniki. Profesor siedzi i stuka palcami w blat, studenci piszą coś w skupieniu, tylko jeden nic nie kuma. Nagle dwóch studentów zerwało się, podbiegło, wzięło wpisy i wyszło. Potem jeszcze kilku. Potem cała reszta. Na koniec został tylko biedny niekumaty. Profesor mówi do niego:
- Chodź pan, wpiszę dwóję...
- Ale dlaczego? Nie sprawdził pan mojej pracy, a innym pan powpisywał od ręki...
- Panie kolego. Wystukiwałem w blat Morsem: "Kto chce piątkę niech podchodzi... Kto chce czwórkę niech podchodzi..."
Anka
21.01.2010 r. 16:50:15
Przychodzi matka do domu i zastaje syna przy otwartej lodówce jedzącego zamrożone pierogi.
- Synku, mógłbyś je chociaż podgotować!
Syn wystraszony:
- Kto? Ja?! Ja nic nie paliłem!
Konto usunięte
21.01.2010 r. 16:50:54
hejka wszytkim
Anka
21.01.2010 r. 16:53:58
witaski
Unkownboy
21.01.2010 r. 16:54:18
Anegdotka ze studiów (SYLWIA MNIE ZABIJE)
Egzamin ustny u Pani Doktor z przerostem ambicji i ego nad treści, wszyscy ściupieni pod drzwiami czekają na swoją kolejkę i oczywiście trwa "nerwowa" wymiana zdań...
W pewnym momencie koleżanka z tekstem:
Jak k...a mnie nie przepuści to się zachlastam...
Dostała skubana 5, z ustnym komentażem:
- I niech Pani już nie mówi że taka k...a ze mnie...
Oczywiście koleżanka zburaczała na dłuższą chwilę...
(ZA ROZPISYWANIE SIĘ OCZYWIŚCIE)
choć może uda mi się sprowokować szybsze spotkanie w realu
Konto usunięte
21.01.2010 r. 16:54:44
witam aniu:
Anka
21.01.2010 r. 17:01:10
Teść wchodzi przez bramkę do ogródka i widzi w oknie domu smutnego zięcia.
Teść pokazuje jeden kciuk "up", na co zięć z okna obydwa. Wtedy teść z pytającą miną robi "węża" ręką, a zięć odpowiada tak samo, ale dwuręcznie. Na co teść wali się w klatkę pięścią, a zięć masuje dłonią po brzuchu i obydwaj znikają.
Tłumaczenie poniżej:
T: Mam flaszkę!
Ź: To mamy dwie!
T: Żmija w domu?
Ź: Są obie
T: To co, pijemy na klatce?
Ź: Nie, na śmietniku!
Anka
21.01.2010 r. 17:05:15
Niezbyt urodziwy chlopak w aptece:
- Poproszę coś dzięki czemu będę mógł z kobietami, no wie pani...
- Viagrę?
- Nie... A chloroform jest?
Przyleciało dwóch kosmitów na łąkę i patrzą zwierze w łaty, spoglądają do atlasu: Krowa pije wodę daje mleko. Wzięli ją nad strumień, jeden wsadził jej łeb do wody, a drugi nadstawia miskę od tyłu. Po chwili wylatuje krowi placek wtedy ten z miską mówi:
- Podnieś jej łeb wyżej, bo muł z dna bierze.
Tirówka... Kolejna anegdotka, choć może w istocie nie najsympatyczniejsza...
W technikum mieliśmy jedną koleżankę (dajmy jej na imię Dzidka)... Ogólnie panna w ubiorze wyzywająca (i zachowaniu czasem też)... Zachorowało jej się w okresie przed studniówką i jej nieobecnością zainteresowała się wychowawczyni... Pyta się nas, czy ktoś wie co się stało z Dzidką, a kumpel bez namysłu:
- Tir ją w pracy potrącił...
Wychowawczyni zaskoczyła po jakimś czasie, bo dopiero dwa dni później koledze uwagę zwróciła...
Stoją dwa dorodne byki na łące i widzą, że gospodarz obrzydliwie zaniedbaną krowę prowadzi... Na to jeden do drugiego:
- Pałka zapałka dwa kije, kto się nie schowa ten kryje
Kolejarz pyta syna po pierwszym dniu w szkole:
- Synku i jak tam?
- Aj tato, bajzel mają... Na drzwiach I klasa a siedzenia twarde
Dzień dobry,bardzo przyjemny post.Dzięki Wam nie jest mi smutno
Grają dwie kaczki w okręty:
- H5N1
- Trafiony, zatopiony!
Siedzi matołek nad wodą, nagle podjeżdża kareta i woźnica się pyta:
- Panie czy w tym miejscu to damy radę przejechać prze rzekę?
- A no Panie śmiało jechaj...
Woźnica strzelił z bicza i wio przez rzekę...
W pewnym momencie kareta ginie w wodzie...
A matołek pokręcił głową i myśli:
a kaczki jak przechodzili to im tylko nogi się zamoczyli...
Egzamin na wydziale radiotechniki. Profesor siedzi i stuka palcami w blat, studenci piszą coś w skupieniu, tylko jeden nic nie kuma. Nagle dwóch studentów zerwało się, podbiegło, wzięło wpisy i wyszło. Potem jeszcze kilku. Potem cała reszta. Na koniec został tylko biedny niekumaty. Profesor mówi do niego:
- Chodź pan, wpiszę dwóję...
- Ale dlaczego? Nie sprawdził pan mojej pracy, a innym pan powpisywał od ręki...
- Panie kolego. Wystukiwałem w blat Morsem: "Kto chce piątkę niech podchodzi... Kto chce czwórkę niech podchodzi..."
Przychodzi matka do domu i zastaje syna przy otwartej lodówce jedzącego zamrożone pierogi.
- Synku, mógłbyś je chociaż podgotować!
Syn wystraszony:
- Kto? Ja?! Ja nic nie paliłem!
hejka wszytkim
witaski
Anegdotka ze studiów (SYLWIA MNIE ZABIJE)
Egzamin ustny u Pani Doktor z przerostem ambicji i ego nad treści, wszyscy ściupieni pod drzwiami czekają na swoją kolejkę i oczywiście trwa "nerwowa" wymiana zdań...
W pewnym momencie koleżanka z tekstem:
Jak k...a mnie nie przepuści to się zachlastam...
Dostała skubana 5, z ustnym komentażem:
- I niech Pani już nie mówi że taka k...a ze mnie...
Oczywiście koleżanka zburaczała na dłuższą chwilę...
(ZA ROZPISYWANIE SIĘ OCZYWIŚCIE)
choć może uda mi się sprowokować szybsze spotkanie w realu
witam aniu:
Teść wchodzi przez bramkę do ogródka i widzi w oknie domu smutnego zięcia.
Teść pokazuje jeden kciuk "up", na co zięć z okna obydwa. Wtedy teść z pytającą miną robi "węża" ręką, a zięć odpowiada tak samo, ale dwuręcznie. Na co teść wali się w klatkę pięścią, a zięć masuje dłonią po brzuchu i obydwaj znikają.
Tłumaczenie poniżej:
T: Mam flaszkę!
Ź: To mamy dwie!
T: Żmija w domu?
Ź: Są obie
T: To co, pijemy na klatce?
Ź: Nie, na śmietniku!
Niezbyt urodziwy chlopak w aptece:
- Poproszę coś dzięki czemu będę mógł z kobietami, no wie pani...
- Viagrę?
- Nie... A chloroform jest?