forum

Rozrywka i uczucia

na wesoło !

  1. Anka 21.01.2010 r. 16:21:12

    Przyleciało dwóch kosmitów na łąkę i patrzą zwierze w łaty, spoglądają do atlasu: Krowa pije wodę daje mleko. Wzięli ją nad strumień, jeden wsadził jej łeb do wody, a drugi nadstawia miskę od tyłu. Po chwili wylatuje krowi placek wtedy ten z miską mówi:
    - Podnieś jej łeb wyżej, bo muł z dna bierze.

  2. Unkownboy 21.01.2010 r. 16:22:42

    Tirówka... Kolejna anegdotka, choć może w istocie nie najsympatyczniejsza...
    W technikum mieliśmy jedną koleżankę (dajmy jej na imię Dzidka)... Ogólnie panna w ubiorze wyzywająca (i zachowaniu czasem też)... Zachorowało jej się w okresie przed studniówką i jej nieobecnością zainteresowała się wychowawczyni... Pyta się nas, czy ktoś wie co się stało z Dzidką, a kumpel bez namysłu:
    - Tir ją w pracy potrącił...
    Wychowawczyni zaskoczyła po jakimś czasie, bo dopiero dwa dni później koledze uwagę zwróciła...

  3. Unkownboy 21.01.2010 r. 16:23:57

    Stoją dwa dorodne byki na łące i widzą, że gospodarz obrzydliwie zaniedbaną krowę prowadzi... Na to jeden do drugiego:
    - Pałka zapałka dwa kije, kto się nie schowa ten kryje    

  4. Unkownboy 21.01.2010 r. 16:29:55

    Kolejarz pyta syna po pierwszym dniu w szkole:
    - Synku i jak tam?
    - Aj tato, bajzel mają... Na drzwiach I klasa a siedzenia twarde    

  5. Konto usunięte 21.01.2010 r. 16:32:10

    Dzień dobry,bardzo przyjemny post.Dzięki Wam nie jest mi smutno   uśmiechnięty  

  6. Anka 21.01.2010 r. 16:33:54

    Grają dwie kaczki w okręty:
    - H5N1
    - Trafiony, zatopiony!

  7. Unkownboy 21.01.2010 r. 16:40:52

    Siedzi matołek nad wodą, nagle podjeżdża kareta i woźnica się pyta:
    - Panie czy w tym miejscu to damy radę przejechać prze rzekę?
    - A no Panie śmiało jechaj...

    Woźnica strzelił z bicza i wio przez rzekę...
    W pewnym momencie kareta ginie w wodzie...

    A matołek pokręcił głową i myśli:
    a kaczki jak przechodzili to im tylko nogi się zamoczyli...

  8. Anka 21.01.2010 r. 16:47:26

    Egzamin na wydziale radiotechniki. Profesor siedzi i stuka palcami w blat, studenci piszą coś w skupieniu, tylko jeden nic nie kuma. Nagle dwóch studentów zerwało się, podbiegło, wzięło wpisy i wyszło. Potem jeszcze kilku. Potem cała reszta. Na koniec został tylko biedny niekumaty. Profesor mówi do niego:
    - Chodź pan, wpiszę dwóję...
    - Ale dlaczego? Nie sprawdził pan mojej pracy, a innym pan powpisywał od ręki...
    - Panie kolego. Wystukiwałem w blat Morsem: "Kto chce piątkę niech podchodzi... Kto chce czwórkę niech podchodzi..."

  9. Anka 21.01.2010 r. 16:50:15

    Przychodzi matka do domu i zastaje syna przy otwartej lodówce jedzącego zamrożone pierogi.
    - Synku, mógłbyś je chociaż podgotować!
    Syn wystraszony:
    - Kto? Ja?! Ja nic nie paliłem!

  10. Konto usunięte 21.01.2010 r. 16:50:54

    hejka wszytkim

  11. Anka 21.01.2010 r. 16:53:58

    witaski        

  12. Unkownboy 21.01.2010 r. 16:54:18

    Anegdotka ze studiów (SYLWIA MNIE ZABIJE)

    Egzamin ustny u Pani Doktor z przerostem ambicji i ego nad treści, wszyscy ściupieni pod drzwiami czekają na swoją kolejkę i oczywiście trwa "nerwowa" wymiana zdań...
    W pewnym momencie koleżanka z tekstem:
    Jak k...a mnie nie przepuści to się zachlastam...
    Dostała skubana 5, z ustnym komentażem:
    - I niech Pani już nie mówi że taka k...a ze mnie...

    Oczywiście koleżanka zburaczała na dłuższą chwilę...

    (ZA ROZPISYWANIE SIĘ OCZYWIŚCIE)

    choć może uda mi się sprowokować szybsze spotkanie w realu    

  13. Konto usunięte 21.01.2010 r. 16:54:44

    witam aniu:

  14. Anka 21.01.2010 r. 17:01:10

    Teść wchodzi przez bramkę do ogródka i widzi w oknie domu smutnego zięcia.
    Teść pokazuje jeden kciuk "up", na co zięć z okna obydwa. Wtedy teść z pytającą miną robi "węża" ręką, a zięć odpowiada tak samo, ale dwuręcznie. Na co teść wali się w klatkę pięścią, a zięć masuje dłonią po brzuchu i obydwaj znikają.

    Tłumaczenie poniżej:

    T: Mam flaszkę!
    Ź: To mamy dwie!
    T: Żmija w domu?
    Ź: Są obie
    T: To co, pijemy na klatce?
    Ź: Nie, na śmietniku!

  15. Anka 21.01.2010 r. 17:05:15

    Niezbyt urodziwy chlopak w aptece:
    - Poproszę coś dzięki czemu będę mógł z kobietami, no wie pani...
    - Viagrę?
    - Nie... A chloroform jest?