"A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój.. Nagle ptaki budzą mnie, tłukąc się do okien.. Znowu szary, pusty dom,
Gdzie schroniłem się
I najmilsza z wszystkich, z wszystkich mi
Na witraża szkle,
Znowu w drogę, w drogę trzeba iść,
W życie się zanurzyć,
Chociaż w ręce jeszcze tkwi
Lekko zwiędła róża..."
"A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój.. Nagle ptaki budzą mnie, tłukąc się do okien.. Znowu szary, pusty dom,
Gdzie schroniłem się
I najmilsza z wszystkich, z wszystkich mi
Na witraża szkle,
Znowu w drogę, w drogę trzeba iść,
W życie się zanurzyć,
Chociaż w ręce jeszcze tkwi
Lekko zwiędła róża..."
pasuje bardzo do ostatnich dysput
)