Mówią, że nie każda bajka kończy się szczęśliwie. Postawcie się w miejscu Wilka z Czerwonego Kapturka, Baba Jagi z Jasia i Małgosi lub ... no właśnie. Mówią że życie jest bajką. Zależy tylko kiedy zdążymy postawić ostatnią kropkę tak, aby rzeczywiście to była prawda. Co sądzicie na ten temat?
Konto usunięte
08.01.2010 r. 16:06:54
niestety życie to nie jebayka chociaż tak mi się coś zdaje że jak mumia europeyska dobierze się do normalizowania bajek to okaże się że czerwony kapturek (o imieniu hans) szedł do dziadka którego uwiódł właśnie wilk zdradzony przez swoją żonę (gajowego maruchę) ale wszystko i tak skończyło się wielką międzynarodową paradą miłości w warszawie gdzie babcia zakochała się w prezydentowej miasta und żyli długo albo jeszcze dłużej
Konto usunięte
08.01.2010 r. 16:27:17
nikt mi nie udowodni że to moja zemsta na warszawiakach zbrodnia doskonała herlok sholmes już nie żyje a te cymbały dzisiejsze mogą mi skoczyć
Konto usunięte
08.01.2010 r. 16:39:10
a to sie ziomale hani ucieszyli że im kiese nabiłaś ciut w karczmach , ale ujmę to inaczej jak se wybraliśta tak terasz mata
Konto usunięte
08.01.2010 r. 16:51:45
o tak farmazonić to oni potrafią jak mało kto do tej pory ale jako że nie lubię się w szambie babrać dość o politykach i polityce
Konto usunięte
08.01.2010 r. 16:56:23
Zależy do jakiej bajki mielibyśmy to życie porównać...
I do którego bohatera tej bajki
Konto usunięte
08.01.2010 r. 17:37:35
mniam
Konto usunięte
08.01.2010 r. 17:45:08
mówią że co w sklepie to na wystawie ale choć nochala kawał mam to w rzeczywistości wcale mi nie wisi po kolana moje bajki są ciut inne przyjaciele z innych dziwacznych miejsc mówią do mnie smoku a że dziewic dzisiaj nie uświadczysz więc chyba smok wegetarianin jezdem znasz taką bajkę ?
Konto usunięte
08.01.2010 r. 17:56:43
w życiu nie jadłem szpinaku czy brukselki a to przedszkole to już ciut niesmaczne było , smok śpieszę wyjaśnić to stan ducha nie jaszczurkopodobny ryj , smok według starochińskich bajek nie według darwinistów
niestety życie to nie jebayka
chociaż tak mi się coś zdaje że jak mumia europeyska dobierze się do normalizowania bajek to okaże się że czerwony kapturek (o imieniu hans) szedł do dziadka którego uwiódł właśnie wilk zdradzony przez swoją żonę (gajowego maruchę) ale wszystko i tak skończyło się wielką międzynarodową paradą miłości w warszawie gdzie babcia zakochała się w prezydentowej miasta und żyli długo albo jeszcze dłużej
nikt mi nie udowodni że to moja zemsta na warszawiakach
zbrodnia doskonała
herlok sholmes już nie żyje a te cymbały dzisiejsze mogą mi skoczyć
a to sie ziomale hani ucieszyli że im kiese nabiłaś ciut w karczmach , ale ujmę to inaczej jak se wybraliśta tak terasz mata
Zależy do jakiej bajki mielibyśmy to życie porównać...
I do którego bohatera tej bajki
w życiu nie jadłem szpinaku czy brukselki a to przedszkole to już ciut niesmaczne było , smok śpieszę wyjaśnić to stan ducha nie jaszczurkopodobny ryj , smok według starochińskich bajek nie według darwinistów