dzisiaj jest dzien wesoly bo nie ide jutro do szkoly.. biore fajki i karte..bo mam dzisiaj w nocy warte :.... jeba.c wszystko co popadnie ..bo mi czas zycie kradnie..a teraz refren... po ca luj mnie w chu.j a bedziesz przyjaciel moj... ..cdn...
Waldi
16.09.2011 r. 18:53:11
Sylwia fajny wierszyk
Natalia
16.09.2011 r. 22:16:11
Dziwna ona była, nikt jej nie rozumiał..
A chociażby i chciał, to nigdy nie umiał..
Była romantyczką, marzyła o świecie,
I wy też marzycie, sami dobrze wiecie..
Lecz ona była inna, wolała uciekać,
Wsiadała na konia, nie chciała na nic czekać..
Galopowała w przestrzeń nie do końca znaną,
Z zachodem wyjeżdżała, a wracała rano..
Nie bała się niczego, bólu też nie znała,
I miejsc dla swej duszy ciągle szukała,
Mówiono, że jest duchem, a nie ludzką istotą,
Inni mówili, że panuje nad ciemnej nocy mocą..
Miała swój świat, gdzie tylko jedna droga prowadziła,
Pojechać w dal nieznaną - to była jej siła..
Wiatrem się upiła, w księżycu zakochała,
Wciąż jadąc na niebie jego przyjaciół szukała..
To co ją bolało, wiatr z głowy wywiewał,
Ona nie spała, a księżyc dawno ziewał..
Jej serce pragnęło wolności, bardzo jej pragnęło,
Więc po co znów wracała? Nikt nie wiedział dlaczego...
Natalia
16.09.2011 r. 22:37:53
a to dla mojego przyszłego męża
I Bóg wstrzymał oddech,
bo takiej miłości jeszcze nie widział.
I Boskim obdarzył ich uśmiechem,
gdy ujrzał ich czułość wzajemną.
I oczom Swym nie wierzył,
gdy widział jak Ona patrzy na niego.
I pierwszy raz dostrzegł taką troskę,
z jaka On czule ją obejmował.
I uszom Swym nie mógł uwierzyć,
gdy podsłuchał ich szepty miłosne.
I się zawstydził,
gdy ujrzał jak jednym stają się ciałem.
I zaniemówił...
gdy ich dusze nad ciałami się połączyły.
I nie mógł uwierzyć,
że stworzył coś tak pięknego.
I Boską łzę uronił,
bo zrozumiał, że był świadkiem szczęścia.
I w końcu zaczerpnął oddech,
bo wiedział, że dla nich, warto było stworzyć ten świat.
Natalia
16.09.2011 r. 22:44:15
uwielbiam wiersze
Natalia
17.09.2011 r. 12:59:23
Odwróć się, za każdym razem gdy zaczynam czuć się samotna a TY nie nadchodzisz
Odwróć się za każdym razem , gdy zaczyna męczyć mnie już słuchanie dźwięku spadających łez
Odwróć się za każdym razem gdy wiem że to co najlepsze już minęło
Odwróć się za każdym razem gdy zaczynam się bać i wtedy widzę blask Twoich oczu
Zwróć do mnie swe oczy, za każdym razem gdy rozpadam się...
Waldi
17.09.2011 r. 13:17:55
Sylwia ty też lubisz sprawiać wrażenie?
Waldi
17.09.2011 r. 13:35:58
Rozumiem. Pewnego rodzaju maska, jaką nakładasz na siebie. Chyba każdy ją zakłada. Ja tak.
Waldi
17.09.2011 r. 13:42:12
Odsłon milion a tylko jedna prawdziwa. Ciekawe jaka w twoim przypadku. W moim? beczka soli to za mało
Waldi
17.09.2011 r. 13:55:22
Ciekawie napisałaś, ciekawie Sylwia
Ale nie rozumiem za bardzo tego mniejszego dobra...metafora jakaś?
Waldi
17.09.2011 r. 14:19:07
Luzik. Może najdzie dogodna sytuacja
Waldi
17.09.2011 r. 14:36:41
A chciałem zapytać właśnie
Waldi
17.09.2011 r. 14:43:29
Dzięki
Natalia
17.09.2011 r. 22:11:10
a ten wiersz był napisany jakieś pół roku temu
życie to teatr ... ja aktorka pospolita... swiat to wielka scena na której gra rozkwita...zakładam swą maskę ... każą mi ... wiec gram... nie wiem juz kim jestem ... jak szara mysz... w swojej klatce żyję... imienną mam obrożę ... o odcisnietą od niej szyję ... nie uciekam już ... po co ? ... nie walczę ... bo i z kim? ... i tylko ciemną nocą... przed całym światem ... chowam słone łzy......
Natalia
17.09.2011 r. 22:27:49
paprykowe leysy je przebijają
antek
18.09.2011 r. 08:14:44
i morał taki olej lwa
antek
18.09.2011 r. 08:22:57
a jeśli to burzowa chmurka to co z marzeniami
antek
18.09.2011 r. 08:32:37
jak w polityce ludzie wieżą że politycy dla ich dobra coś robią
antek
18.09.2011 r. 08:33:42
jak w polityce ludzie wieżą że politycy dla ich dobra coś robią
miłość to czy kochanie ... poezja nie klozetowa
Lubię, gdy jesteś blisko
Na wyciągniecie dłoni
Wtedy jest prostsze wszystko
I czas mnie już nie goni
Lubię gdy jesteś obok
I świat się już nie liczy
Lubię rozmawiać z Tobą
O wszystkim i o niczym
Zaś gdy masz w obowiązkach
Gdzieś być, wszystko jest głupie
Nie chcę się czytać książka...
Bez Ciebie dni nie lubię
wiersze pisać a nie jezory wywalacie
Kotlecie Schabowy, potrawo narodowa
uwielbiana, choć przecież nie do końca zdrowa.
Ileż to razy stukot słyszano,
gdy Cię tłuczkiem rozbijano.
W ilu domostwach zapach Twojego smażenia
rozpierał narządy powonienia.
Ileż uroczystości uświetniłeś swoją obecnością
i nie ważne czy bez kości byłeś czy też z kością.
Smażony na smalcu lub też na oleju
przyjacielem stałeś się wielu.
Usmażony na złoto z jednej, z drugiej strony
Twój zapach, smak i wygląd jest nieoceniony.
Kochają Cię starzy, uwielbiają młodzi
zjeść Cię od czasu do czasu nikomu nie zaszkodzi!
ślinotoku mozna dostać
Są
Kłamliwie, pięknie
Bezużyteczne
Namiętne, ale puste
Wielkie, bezwartościowe
śmiecie
służące do pobudzania
ludzkich zmysłów
Żeby poznać prawdę
trzeba zamknąć usta
i nauczyć się słuchać
oczami...
Bądź jedną z tych co kochać umie...
Bądź jedną z tych co przyjaźń zna...
Bądź jedną z tych co łzy rozumie...
Bądź jedną z tych co serce ma.
Jak kwiaty bez wody,
jak bezskrzydły orzeł
tak człowiek bez nadziei
sam sobie nie pomoże.
Jak łabędzie w stawie,
jak ryb pełna rzeka –
tak człowiek żyć nie może
bez drugiego człowieka.
I jak klucz bez zamka,
świeca bez płomienia -
tak człowiek bez miłości
zatraca sens istnienia.
dzisiaj jest dzien wesoly bo nie ide jutro do szkoly..
biore fajki i karte..bo mam dzisiaj w nocy warte
:.... jeba.c wszystko co popadnie ..bo mi czas zycie kradnie..a teraz refren...
po ca luj mnie w chu.j a bedziesz przyjaciel moj...
..cdn...
Sylwia
fajny wierszyk
Dziwna ona była, nikt jej nie rozumiał..
A chociażby i chciał, to nigdy nie umiał..
Była romantyczką, marzyła o świecie,
I wy też marzycie, sami dobrze wiecie..
Lecz ona była inna, wolała uciekać,
Wsiadała na konia, nie chciała na nic czekać..
Galopowała w przestrzeń nie do końca znaną,
Z zachodem wyjeżdżała, a wracała rano..
Nie bała się niczego, bólu też nie znała,
I miejsc dla swej duszy ciągle szukała,
Mówiono, że jest duchem, a nie ludzką istotą,
Inni mówili, że panuje nad ciemnej nocy mocą..
Miała swój świat, gdzie tylko jedna droga prowadziła,
Pojechać w dal nieznaną - to była jej siła..
Wiatrem się upiła, w księżycu zakochała,
Wciąż jadąc na niebie jego przyjaciół szukała..
To co ją bolało, wiatr z głowy wywiewał,
Ona nie spała, a księżyc dawno ziewał..
Jej serce pragnęło wolności, bardzo jej pragnęło,
Więc po co znów wracała? Nikt nie wiedział dlaczego...
a to dla mojego przyszłego męża
I Bóg wstrzymał oddech,
bo takiej miłości jeszcze nie widział.
I Boskim obdarzył ich uśmiechem,
gdy ujrzał ich czułość wzajemną.
I oczom Swym nie wierzył,
gdy widział jak Ona patrzy na niego.
I pierwszy raz dostrzegł taką troskę,
z jaka On czule ją obejmował.
I uszom Swym nie mógł uwierzyć,
gdy podsłuchał ich szepty miłosne.
I się zawstydził,
gdy ujrzał jak jednym stają się ciałem.
I zaniemówił...
gdy ich dusze nad ciałami się połączyły.
I nie mógł uwierzyć,
że stworzył coś tak pięknego.
I Boską łzę uronił,
bo zrozumiał, że był świadkiem szczęścia.
I w końcu zaczerpnął oddech,
bo wiedział, że dla nich, warto było stworzyć ten świat.
uwielbiam wiersze
Odwróć się, za każdym razem gdy zaczynam czuć się samotna a TY nie nadchodzisz
Odwróć się za każdym razem , gdy zaczyna męczyć mnie już słuchanie dźwięku spadających łez
Odwróć się za każdym razem gdy wiem że to co najlepsze już minęło
Odwróć się za każdym razem gdy zaczynam się bać i wtedy widzę blask Twoich oczu
Zwróć do mnie swe oczy, za każdym razem gdy rozpadam się...
Sylwia ty też lubisz sprawiać wrażenie?
Rozumiem. Pewnego rodzaju maska, jaką nakładasz na siebie. Chyba każdy ją zakłada. Ja tak.
Odsłon milion a tylko jedna prawdziwa. Ciekawe jaka w twoim przypadku.
W moim? beczka soli to za mało
Ciekawie napisałaś, ciekawie Sylwia
Ale nie rozumiem za bardzo tego mniejszego dobra...metafora jakaś?
Luzik. Może najdzie dogodna sytuacja
A chciałem zapytać właśnie
Dzięki
a ten wiersz był napisany jakieś pół roku temu
życie to teatr ... ja aktorka pospolita... swiat to wielka scena na której gra rozkwita...zakładam swą maskę ... każą mi ... wiec gram... nie wiem juz kim jestem ... jak szara mysz... w swojej klatce żyję... imienną mam obrożę ... o odcisnietą od niej szyję ... nie uciekam już ... po co ? ... nie walczę ... bo i z kim? ... i tylko ciemną nocą... przed całym światem ... chowam słone łzy......
i morał taki olej lwa
a jeśli to burzowa chmurka to co z marzeniami
jak w polityce ludzie wieżą że politycy dla ich dobra coś robią
jak w polityce ludzie wieżą że politycy dla ich dobra coś robią
co Ty tak się zmachała
za rzadko