i kasuje niewygodne sobie posty... nie żebym się przejmował, ale ku przestrodze dla innych
szkoda z nią gadać...
klawiatury tym bardziej szkoda...
ja też, dałem tylko przestrogę dla innych
To tak jak ostrzeżenie przed misiaczkami na drodze. Nikt nie musi zwolnić, ale ma wtedy wybór
Zatem niech wszyscy wiedzą i zrobią według uznania. Ja z nią pisać nie mam już ochoty...
i kasuje niewygodne sobie posty... nie żebym się przejmował, ale ku przestrodze dla innych
szkoda z nią gadać...
klawiatury tym bardziej szkoda...
ja też, dałem tylko przestrogę dla innych
To tak jak ostrzeżenie przed misiaczkami na drodze. Nikt nie musi zwolnić, ale ma wtedy wybór
Zatem niech wszyscy wiedzą i zrobią według uznania. Ja z nią pisać nie mam już ochoty...