Jak kobiety spalą te kalorie? 1 pączek = 250kcl
a ja zjadłam 5 paczków do południa ale kazdy był z innej cukierni
dziś jestem zaprzeczeniem marności jutro do pracy będzie musiał mnie dźwig z łóżka rano podnosić
urlop czy Cię choróbsko zmogło ?
gdzie po glany jedziesz? ja mam urlop od 21 do 31 marca. jadę w góry połazić. ale wezmę lapka to zajrzę tutaj czasem
fajne Maryś a w jakich Ty górach urzędujesz??
hehehe
ja będe w karkonoszach...trochę w PL trochę w czechach będziemy łazić + 3 tony sprzętu fot. na plecach
jak to nigdzie? a do Rzeszowa po glany to nic
to jedź po glany do nad morze
kupili i to nie po jednym ale całą górę pączków. ruszać się nie mogę. ale zamiast rowerka to ja wybieram tą drugą opcje...cóś
czytałam o tych jej sposobach...5 h non stop
ja juz nie kofam pączków ruszać się przez nie nie mogę dzisiaj
ja wczoraj zaczęłam spalać kalorie coby dzisiaj mieć gdzie wrzucać pączki
Cross
spoko. to było niezłe
z kim się pośmiałeś?...i z czego
fakt zawsze pierdoły są najzabawniejsze
Jak kobiety spalą te kalorie?
1 pączek = 250kcl
a ja zjadłam 5 paczków do południa
ale kazdy był z innej cukierni
dziś jestem zaprzeczeniem marności
jutro do pracy będzie musiał mnie dźwig z łóżka rano podnosić
urlop czy Cię choróbsko zmogło ?
gdzie po glany jedziesz?
ja mam urlop od 21 do 31 marca. jadę w góry połazić. ale wezmę lapka to zajrzę tutaj czasem
fajne
Maryś a w jakich Ty górach urzędujesz??
hehehe
ja będe w karkonoszach...trochę w PL trochę w czechach będziemy łazić + 3 tony sprzętu fot. na plecach
jak to nigdzie?
a do Rzeszowa po glany to nic
to jedź po glany do nad morze
kupili i to nie po jednym ale całą górę pączków.
ruszać się nie mogę.
ale zamiast rowerka to ja wybieram tą drugą opcje...cóś
czytałam o tych jej sposobach...5 h non stop
ja juz nie kofam pączków
ruszać się przez nie nie mogę dzisiaj
ja wczoraj zaczęłam spalać kalorie coby dzisiaj mieć gdzie wrzucać pączki
Cross
spoko. to było niezłe
z kim się pośmiałeś?...i z czego
fakt
zawsze pierdoły są najzabawniejsze