Stałem w kolejce do osiedlowego spożywczaka Jedna z [E]kspedientek wyraźnie była zajęta rozmową ze swoim [P]artnerem [E] – Przynajmniej w miejscu publicznym mógłbyś nie być chamem! [P] – Ja jestem chamem? – Zapytał wyraźnie podirytowany [E] – Zawsze [P] – Tak? To co ci dziś chamskiego powiedziałem gruba **cenzura** ? Cała rozmowa odbyła się w tak stoicki tonie że nie wiedziałem czy to kłótnia dyskusja a może jeszcze co innego
Ej no cenzura mi wykasowala słowko mialo byc gruba świ/nio a ty Sylwia tak nie rozdziabiaj paszczy bo ci jakis owad wpadnie
Stałem w kolejce do osiedlowego spożywczaka Jedna z [E]kspedientek wyraźnie była zajęta rozmową ze swoim [P]artnerem
[E] – Przynajmniej w miejscu publicznym mógłbyś nie być chamem!
[P] – Ja jestem chamem? – Zapytał wyraźnie podirytowany
[E] – Zawsze
[P] – Tak? To co ci dziś chamskiego powiedziałem gruba **cenzura** ?
Cała rozmowa odbyła się w tak stoicki tonie że nie wiedziałem czy to kłótnia dyskusja a może jeszcze co innego
Ej no cenzura mi wykasowala słowko
mialo byc gruba świ/nio
a ty Sylwia tak nie rozdziabiaj paszczy bo ci jakis owad wpadnie