Bardzo smutny wiersz
Nie rymuje bo mi smutno gdyż na zawszze odszedł mój tato
Znikł, przepadł, w głebi szarości ludzkiej utonoł, lecz
Kto wierzy w Boga wie a bynajmniej mamy nadzieje
Że spotkamy się w domu naszego ojca.
Czemu mi tak smutno? Czemu tak żle?
Przecierz spotkamy się nie bawem!!!
Ale kto to wie? Znikł umarł zostały tylko
Wspomnienia głupie niespełnione marzenia.
I cmentarz.kwiaty jak równierz palące znicze
oświetlające droge. Przemarsz ludzi łzy w oczach
I po co? Co to znaczy? Chyba znaczy jedno
Kochamy cię tato i kochać będziemy!!!!.
A w domu cisza pustka do okoła, Nieodebrane telefony,
już nikt tato nie woła Prochy to tylko tyle co po Tobie zostało
I to, ze dopiero w grobie zapomnimy
gdy nasze powieki zamkną się na wieki
Konto usunięte
10.07.2009 r. 20:11:53
Znowu samotnie rano się budzę, Znowu samotnie z
problemami się trudzę, Znowu samotnie z żartów się
śmieję, Znowu samotnie łzy gorzkie leję, Znowu
samotnie na deszczu moknę, Znowu samotnie tego
deszczu łykam kroplę, Znowu samotnie zasypiam
wśród ciszy, Znowu samotnie... czy ktoś mnie
usłyszy? Czy ktoś usłyszy mego serca wołanie? Czy
ktoś odpowie? Czy nic się nie stanie? Tak wiele
miłości ze mnie ucieka... Tak wiele miłości dla
drugiego człowieka, Więc gdzie jesteś kobieto
moich snów?, Przyjdź proszę... nie pozwól cierpieć
znów... Już zwalnia swój rytm serce zrozpaczone,
Już sen krzepiący na powieki zaciąga zasłonę,
Znowu samotnie uczę się śnić... Śnić o tym, by
kiedyś... przez kogoś... kochanym być...
Bardzo smutny wiersz
Nie rymuje bo mi smutno gdyż na zawszze odszedł mój tato
Znikł, przepadł, w głebi szarości ludzkiej utonoł, lecz
Kto wierzy w Boga wie a bynajmniej mamy nadzieje
Że spotkamy się w domu naszego ojca.
Czemu mi tak smutno? Czemu tak żle?
Przecierz spotkamy się nie bawem!!!
Ale kto to wie? Znikł umarł zostały tylko
Wspomnienia głupie niespełnione marzenia.
I cmentarz.kwiaty jak równierz palące znicze
oświetlające droge. Przemarsz ludzi łzy w oczach
I po co? Co to znaczy? Chyba znaczy jedno
Kochamy cię tato i kochać będziemy!!!!.
A w domu cisza pustka do okoła, Nieodebrane telefony,
już nikt tato nie woła Prochy to tylko tyle co po Tobie zostało
I to, ze dopiero w grobie zapomnimy
gdy nasze powieki zamkną się na wieki
Znowu samotnie rano się budzę, Znowu samotnie z
problemami się trudzę, Znowu samotnie z żartów się
śmieję, Znowu samotnie łzy gorzkie leję, Znowu
samotnie na deszczu moknę, Znowu samotnie tego
deszczu łykam kroplę, Znowu samotnie zasypiam
wśród ciszy, Znowu samotnie... czy ktoś mnie
usłyszy? Czy ktoś usłyszy mego serca wołanie? Czy
ktoś odpowie? Czy nic się nie stanie? Tak wiele
miłości ze mnie ucieka... Tak wiele miłości dla
drugiego człowieka, Więc gdzie jesteś kobieto
moich snów?, Przyjdź proszę... nie pozwól cierpieć
znów... Już zwalnia swój rytm serce zrozpaczone,
Już sen krzepiący na powieki zaciąga zasłonę,
Znowu samotnie uczę się śnić... Śnić o tym, by
kiedyś... przez kogoś... kochanym być...