Przychodzi mały Jasio do apteki i mówi do aptekarza:
- Proszę mi dać cos do zapobiegania ciąży!
Aptekarz ściszonym głosem zwraca Jasiowi uwagę:
- Po pierwsze, to o takim czymś mówi się szeptem, a nie na
cały głos. Po drugie - to nie jest dla dzieci. Po trzecie -
niech ojciec sobie sam przyjdzie a po czwarte - są tego różne
rozmiary.
Na to Jasio:
- Po pierwsze - w przedszkolu uczyli mnie, żeby mówić głośno i
wyraźnie. Po drugie - to nie jest "nie dla dzieci", tylko
przeciwko dzieciom. Po trzecie - to nie dla ojca, tylko dla
mamy. A po czwarte - mama jedzie do sanatorium i potrzebuje
wszystkie rozmiary.
Konto usunięte
05.12.2009 r. 23:13:11
TRADYCYJNIE
Konto usunięte
05.12.2009 r. 23:14:47
Konto usunięte
05.12.2009 r. 23:19:40
Ana mam pytanko to my lecimy
Czy kapitan ma odlot
Iwona*
06.12.2009 r. 01:09:15
ależ Sierściuszku, przeciez to kołowanie to sama przyjemność
Przychodzi mały Jasio do apteki i mówi do aptekarza:
- Proszę mi dać cos do zapobiegania ciąży!
Aptekarz ściszonym głosem zwraca Jasiowi uwagę:
- Po pierwsze, to o takim czymś mówi się szeptem, a nie na
cały głos. Po drugie - to nie jest dla dzieci. Po trzecie -
niech ojciec sobie sam przyjdzie a po czwarte - są tego różne
rozmiary.
Na to Jasio:
- Po pierwsze - w przedszkolu uczyli mnie, żeby mówić głośno i
wyraźnie. Po drugie - to nie jest "nie dla dzieci", tylko
przeciwko dzieciom. Po trzecie - to nie dla ojca, tylko dla
mamy. A po czwarte - mama jedzie do sanatorium i potrzebuje
wszystkie rozmiary.
TRADYCYJNIE
Ana mam pytanko to my lecimy
Czy kapitan ma odlot
ależ Sierściuszku, przeciez to kołowanie to sama przyjemność
!!!O..ANA... JAKA DUPA Z RANA
...DLA MNIE ZA OKRĄGŁA ...LUBIĘ SZCZUPLEJSZE