Czym jest naiwność? Czy będzie to łatwowierność, nieświadomość, prostoduszność, ślepe zaufanie? Mówi się o naiwnych nastolatkach, kobietach, a nawet mężczyznach, którzy w prosty i głupi wręcz sposób pozwalają się omamić, oszukać, naciągnąć. Czy zatem naiwnością jest bezgranicznie komuś ufać? Ale, dla przykładu, miłość bez bezgranicznego zaufania nie ma nawet sensu, nie ma czystej miłości bez ufności. Gdzie zatem leży ta śliska granica, za którą zaczyna się już naiwność? Jak takich sytuacji uniknąć, aby się nie rozczarować, nie zawieść, nie poczuć oszukanym? Czy jest to w ogóle możliwe? Kiedy i w jakich sytuacjach okazujemy się naiwni? Czy uda nam się znaleźć odpowiedzi na zadane tu pytania? Zapraszam do dyskusji.
zizi91
24.11.2010 r. 22:59:23
Mysle ze naiwnosc,łatwowiernosc,prostodusznosc to cechy z którymi sie rodzimy...dopiero życie i kopiaki od niego Wypracowują w nas odruchy obronne takie jak nieufnosc...jednym to przychodzi łatwo inni uczą sie tego do końca życia,zależy od charakteru.
TommyB
24.11.2010 r. 23:24:01
Trzeba wiedzieć komu ufać. A żeby sie tego dowiedzieć trzeba najpierw w ślepo zaufać a potem uczyć sie na błedach. No weź i nie ufaj nikomu to sie zesrasz.
TommyB
24.11.2010 r. 23:35:17
Jak sie dużo zwraca uwagi na innych ludzi jeśli chodzi o zachowanie to można później dosyć łatwo określić czy osoba jest godna zaufania czy nie. Trzeba wiecej obserwować a nie zastanawiać sie. Zamiast szukać przeciwnika to lepiej w ogóle go ominąć szerokim łukiem.
Czym jest naiwność? Czy będzie to łatwowierność, nieświadomość, prostoduszność, ślepe zaufanie? Mówi się o naiwnych nastolatkach, kobietach, a nawet mężczyznach, którzy w prosty i głupi wręcz sposób pozwalają się omamić, oszukać, naciągnąć. Czy zatem naiwnością jest bezgranicznie komuś ufać? Ale, dla przykładu, miłość bez bezgranicznego zaufania nie ma nawet sensu, nie ma czystej miłości bez ufności. Gdzie zatem leży ta śliska granica, za którą zaczyna się już naiwność? Jak takich sytuacji uniknąć, aby się nie rozczarować, nie zawieść, nie poczuć oszukanym? Czy jest to w ogóle możliwe? Kiedy i w jakich sytuacjach okazujemy się naiwni? Czy uda nam się znaleźć odpowiedzi na zadane tu pytania? Zapraszam do dyskusji.
Mysle ze naiwnosc,łatwowiernosc,prostodusznosc to cechy z którymi sie rodzimy...dopiero życie i kopiaki od niego Wypracowują w nas odruchy obronne takie jak nieufnosc...jednym to przychodzi łatwo inni uczą sie tego do końca życia,zależy od charakteru.
Trzeba wiedzieć komu ufać. A żeby sie tego dowiedzieć trzeba najpierw w ślepo zaufać a potem uczyć sie na błedach. No weź i nie ufaj nikomu to sie zesrasz.
Jak sie dużo zwraca uwagi na innych ludzi jeśli chodzi o zachowanie to można później dosyć łatwo określić czy osoba jest godna zaufania czy nie. Trzeba wiecej obserwować a nie zastanawiać sie. Zamiast szukać przeciwnika to lepiej w ogóle go ominąć szerokim łukiem.