forum

Rozrywka i uczucia

Z ZYCIA..PRAWDZIWEGO..FACETA..

  1. Konto usunięte 21.11.2010 r. 13:47:48

    PIĄTEK 19.06

    Obudziłem się z nagle z przeświadczeniem, że odkryłem coś epokowego. No, może nie na

    miarę Nagrody Nobla, ale przynajmniej na jakieś porządne wyróżnienie bym zasłużył.

    Rzekomo najlepsze pomysły wpadają do głowy podczas snu. Postanowiłem pisać

    pamiętnik i przyśniło mi się, że kobieta jest jak automatyczna pralka. Każdą da się

    odpowiednio zaprogramować i będzie działa zgodnie z oczekiwaniami. Odpowiednie słowa,

    trochę ciepła i czułości, kwiaty, miła kolacja itd. itp. i program działa. Zawsze wiadomo,

    co, kiedy i jak się stanie, i na co i jak zareaguje. Pralka i kobieta są w swym działaniu

    identyczne, z tą tylko różnicą, że pralki nie da się zapakować od tyłu.



    SOBOTA 20.06

    Nie rozumiem dlaczego kobitom do seksu są potrzebne czułe słowa? Przecież gadanie

    podczas seksu to zbędne marnowanie czasu. Słowa rozpraszają, przeszkadzają i zmuszają

    do myślenia. A po cholerę przy seksie myśleć? Wczoraj kochałem się z żoną. Milczałem

    jak zawsze, no bo o czym tu gadać? O Księdzu Rydzyku i jego finansach, czy o

    fajansiarskiej polskiej piłce nożnej? O. Rydzyka nie lubię, a na piłce nożnej Stara się nie

    zna. No to milczę. A ona do mnie:

    -Wiesz kochanie – a ja ją bzykam od tyłu – w Tobie już nie ma takiej czułości jak dawniej.

    Zaniedbujesz mnie. Mógłbyś chociaż czasami do mnie powiedzieć coś pieszczotliwie?

    - Dupa wyżej KOCHANIE!!!

    Lekarz powiedział, że szczęka może boleć jeszcze ze dwa tygodnie, ale złamania nie było.



    PONIEDZIAŁEK 22.06

    Ja wciąż nie rozumiem kobiet, a swojej żony w szczególności mimo tylu lat małżeństwa.

    Wiecznie narzekają na swój wygląd. Za te jej maseczki, szmineczki, kremiki, piźdzki, to

    już bym sobie dawno mercedesa albo inne volvo kupił. Wczoraj narzekała, że ma małe

    piersi. Mówię jej:

    - Kobieto nie masz większych zmartwień?

    A ona mi narzeka, że się źle czuje, że powinna mieć większe, że może dałbym jej na

    silikony? Pojebało babę, jak nic. Więc jej mówię:

    - Pocieraj sobie kilka razy dzienne papierem toaletowym między piersiami?

    -A to pomoże? Będą większe?

    - Dupie pomogło!



    PIĄTEK 24. 07

    Kochany Pamiętniczku, przepraszam, że mnie tu tak długo nie było.

    Ale w niedzielę przy śniadaniu w zeszłym miesiącu rozmawialiśmy z żoną na tematy

    religijne. Żona twierdziła, że kobieta to lepszy „produkt” Boga niż mężczyzna. Więc jej

    przypomniałem, że to mężczyznę stworzył Bóg jako pierwszego. A ona mi na to:

    - Taaa… bo musiał zacząć od zera.

    No szlag mnie trafił na gadzinę jedną hodowaną na mym męskim łonie to jej

    odszczeknąłem:

    - Yhm. A jak chciał stworzyć kobietę to się potknął i powiedział „ **cenzura** a”. I słowo ciałem

    się stało.

    Na OIOM-ie trzymali mnie tylko przez tydzień. Chirurg szczękowy powiedział, że miałem

    szczęści, że szczęka mi się w mózg nie wbiła. Mój wstrząs mózgu to byłby przy tym pikuś.

    Dopiero wczoraj mnie wypisali.

    NIEDZIELA 26.07

    I niech mi ktoś powie, że kobiety nie myślą permanentnie, tak jak mężczyźni, o seksie.

    Siedziałem wczoraj wieczorem w barze z kolegą i tłumaczyłem mu jak smakuje ogolona

    cipka, bo on nigdy takiej nie miał szansy popróbować. Nie wiedziałem jak mu

    wytłumaczyć więc mu mówię:

    - Wyobraź sobie, ogoloną cipkę i różowego Chupa Chups.

    - No i?

    - Więc ogolona cipka smakuje, jak ten lizak.

    - A jak smakuje owłosiona?

    -Jak lizak spod szafy.

    Chyba nie zrozumiał. Bez flaszki nigdy nie zrozumie, więc idziemy do baru. Podchodzę i

    zamawiam dwie szklanki Whisky. A barmanka do mnie:

    - Z lodem czy bez?

    - Bez loda. – odpowiedziałem – Kolega nie będzie czekał.

    I co? Nawet barmance lody w głowie. I niech mi któraś teraz powie, że tylko faceci ciągle

    myślą o seksie.



    ŚRODA 29.07

    Po wczorajszej akcji poszedłem do pracy. Tym razem się udało. Miałem tylko pobite oko i

    rozcięte usta. Nie chciałem znowu sprzedawać, że to od rąbania drewna, więc przyznałem

    się, że to żona mnie pobiła. Chłopaki pytali: - Za co? No więc, powiedziałem im, że za to,

    że podczas seksu powiedziałem, do niej na „Ty”. Nie uwierzyli.

    A co? Miałem im powiedzieć, że w trakcie ona do mnie powiedziała: - No już ze trzy

    miesiące się nie kochaliśmy. A ja jej odpowiedziałem: - Chyba Ty.

    To i tak dobrze, że się skończyło, jak skończyło, a nie tak, jak wtedy, gdy wylądowałem

    ze wstrząsem mózgu, gdy dostałem w ryja mrożonym kurczakiem. Kurde seksu mi się

    zachciało wtedy przy lodówce. Przecież przy lodówce chyba każda lubi. Szkoda tylko, że

    nie w Tesco.



    PIĄTEK 31.07

    Kochany pamiętniczku dzisiaj robię eksperyment. Chcę sprawdzić kto jest moim

    najlepszym przyjacielem: pies czy żona? Zamknę oboje na noc w bagażniku mojego

    Zaporożca. Zobaczymy, kto się będzie cieszył rano, że mnie znowu widzi            

  2. Kill Bill 21.11.2010 r. 14:11:25