forum

Rozrywka i uczucia

To jeszcze coś do smiechu :)

  1. Iwona* 10.11.2010 r. 20:17:13

    Szedł facet ulicą i zobaczył nowy sklep.

    Myśli sobie - wpadnę.

    Wita go miły, uśmiechnięty sprzedawca:

    Dzień dobry, w czym możemy panu pomóc, co chciałby pan zastanowił i mówi:- Rękawiczki.

    - To proszę podejść do tamtego działu

    Facet idzie do wskazanego działu i mówi:

    Potrzebuję rękawiczki.- Zimowe czy letnie?- Zimowe.

    To proszę przejść do następnego działu.

    Facet poszedł:

    Dzień dobry, potrzebuję zimowe rękawiczki.

    - Skórzane czy nie?

    - Skórzane.- To proszę podejść do działu następnego.

    Facet poddenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska:

    Chcę kupić zimowe, skórzane rękawiczki.

    -Z klamerką czy bez?-

    Z klamerką!

    Proszę podejść do następnego stoiska.Facet już wkurzony, ale idzie nic nie mówiąc:

    - Potrzebuję rękawiczki, zimowe, skórzane, z klamerką.

    - Klamerka na zatrzaski na rzepy?

    - Na rzepy!!!

    - Zapraszam do działu naprzeciwko.

    Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy:

    - Proszę przestać nade mną się znęcać, dajcie mi rękawiczki i pójdę sobie!!!

    - Proszę pana, proszę nabrać cierpliwości, chcemy

    panu sprzedać dokładnie takie, jakie pan potrzebuje.

    Facet idzie dalej:-

    Proszę o rękawiczki zimowe, skórzane, z klamerką na rzepy.

    - A jaki kolor?

    Aż tu nagle otwierają się drzwi do sklepu, wchodzi klient z sedesem świeżo wyrwanym z podłogi, od którego odstają kawałki glazury, niesie go na wyciągniętych rękach, podchodzi do lady i krzyczy:

    - Taki mam sedes, taką glazurę, du.pę wam wczoraj pokazałem, dajcie mi w końcu ten papier toaletowy!

           

  2. Iwona* 10.11.2010 r. 20:19:29

    Ksiądz chodzi z tacą po kościele, zbiera pieniądze od parafian.

    Podchodzi do staruszki, a ona grzebie w portfelu.

    Ksiądz: Te grubsze babciu, papierowe..

    Babcia: Aa nie.. te grubsze mam na fryzjera..

    Ksiądz: babciu, ale Maryja nie chodziła do fryzjera.

    Babcia: Taak?? A Jezus nie jeździł Maybachem...

  3. Iwona* 10.11.2010 r. 22:24:36

    dobre Sylwuś     .....to teraz ja   uśmiechnięty  

    Przychodzi królik do apteki.

    - 200 prezerwatyw proszę!

    Pani magister wydaje towar i mówi:

    - Przepraszam, ale mamy tylko 199 sztuk...

    Królik się zmarszczył. Spojrzał na panią magister z wyrzutem i mówi:

    - No dobra... biorę... ale oświadczam, że mi pani z lekka spier... wieczór!